wtorek, 14 sierpnia 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz2

Wyjazd po woli się kończy. Ty i Louis bardzo się do siebie zblirzyliścię. Cała rodzina prócz rodziców była do Ciebie przychylnie nastawiona. Rodzice Louisa obserwowali Twój każdy ruch, jak by czekali aż powinie Ci się noga i zrobisz coś źle. Na szczęście Ty byłaś ostrożna i ani razu nie ośmieszyłaś się. Dzisiaj jest Wasz ostatni dzień tutaj. A jutro rano wracacie do domu. Gdy wstałaś rano zobaczyłaś na łóżku karteczkę
" Pojechałem z ojcem do sklepu, niedługo wrócę XoXo Louis "
No tak  zostałaś sama z rodziną Louisa. Postanowiłaś że  skoro to ostatni dzień i wszystko musi być  idealnie. ALe nie wiedziałaś że Lou ma inne plany. Wstałaś i szybko się ubrałaś i umyłaś. Kiedy jadałaś śniadanie do domku weszła matka Louisa. Wkurzało Cię że wchodzi tak bez pukania, ale to w sumie jej domek.
[M]- dzień dobry [T.I]
[T]- dzień dobry
[M]- smacznego, pomyślałam że skoro nasi mężczyźni pojechali to może my lepiej się poznamy. Co TY na to ?
[T]- am...okey
Betty zadawała Ci mase pytań. O drugie imie, o imiona i wiek rodziców, o rodzeństwo. Twój stan zdrowotny, wykształcenie, alegrie, ulubiony kolor, numer buta. A Ty wkurwiona całą sytyacja po kolei odpowiadałaś jej na pytania. Którę czasami były bezsensowne. Na Twoje szczęście męki nie trwały tak bardzo długo bo po pewnym czasie do domuku przyszedł Lou.
[L]- mamo co Ty tu robisz ?
[M]- a tak gadam sobie z twoją przyszłą......
[L]- mamo wyjdz, natychmiast
[M]- dobrze już idę
[T]- o co chodziło Twojej mamie ?
[L]- one z deczka jest taka wiesz , walnięta i gada bzdury
[T]- aahaa
[L]-  dobra chodz mam niespodzianke
Łouis złapał Cię za ręke i prowadził do molo. Tam czekała na Was łódka która była pięknie ozdobiona Twoimi ulubionymi kwiatami. Płyneliście  na drugi przeg. Tak znajdowała się polana, która była ozdobiona kolorowymi światełkami. Były tak dwa leżaki a po między nimi mały stoliczek z jedzeniem i napojami. Kawałek dalej zanjował się rzutnik i prześcieradło.
[T]- to takie słodkie i urocze
[L]- Ty jesteś słodka i urocza a to, to taka mała niespodzianka
[T]- dzieekuje
[L]- nie ma za co / i zatopił swoje usta i Twoich.
Oboje usiadliście i oglądaliście Wasze trzy ulubione filmy, przy czym zajadaliście pyszne jedzenie które przygotował Lou. Popijając czerwonym winem. Kiedy skończył się ostatni film Louis uklepnął i wyjął z czerwonych spodenek czerwone pudełeczko.
  [T.I] czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną ???
[T]- Lou oczywiście / założył Ci na palec pierścionek a Ty zaczęłąś go całować.
Nie skończyło się na jednym całusie. Louis zaniusł Cię do przyczepy którą wynają i tam spędziliście cały dzień i noc na jednej i powtarzającej się czynności. Rano wróciliście do rodziny. Kiedy mama Lou zobczyła was spytała tylko
[M]- zgodziłas się ?
[L]- taak
A Ty zrozumiałaś czemu się tak zachowywali.
---------------------------------------------------------------------------------------
Ten imagin jakoś mi nie wyszedł. Wyobrażałam go sobie zupełnie inaczej.
Przepraszam za wszelkie błędy
Piszcie z kim chcecie następny imagin
Wstawie kolejny jak będzie 5 komentarzy, bo ostanio nie komentujecie i nie wiem czy ktoś to czyta ;/

6 komentarzy: