środa, 29 sierpnia 2012

♥ IMAGINE ♥ Zayn

 "Zoe zejdź na dół czekamy na Ciebie" oznajmił mi tata. Zeszłam po drewnianych krętych schodach na dół gdzie czekał na mnie tort, prezenty, świeczki i goście a raczej moi współlokatorzy tata z Perrie, wujek Louis z Hannah,wujek  Liam z Daniel,  wujek Niall z Demi i wujek Harry z Cher. Wszyscy po kolei podchodzili do mnie składali mi życzenia i wręczali prezenty. Potem podeszłam do cudownego tortu i zanim zdmuchnełam świeczki  pomyślałam życzenie. Wszyscy zaczęli klaskać. Kiedy podzieliliśmy się tortem tata wziął mnie na bok i wręczył mi list.
- to list który obiecałem że przekaże Ci w imieniu mamy  na 16 urodziny
- mogę go teraz przeczytać
- jasne, leć na górę. A jak będziesz mieć pytania po przeczytaniu to na wszystkie Ci odpowiem
- okey
Poszła na górę do swojego pokoju, zamknęłam drzwi i usiadłam na łóżku. Kiedy otworzyłam list poczułam zapach  perfum mamy które wielokrotnie wąchałam.Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam czytać list na który czekałam całe życie.
Córciu Kochana ♥♥♥
Sama nie wiem co mam Ci w tym liście napisać. Przede wszystkim chciała być Cię przeprosić za to że prawdopodobnie wychowujesz się bez matki i ojca. Mieszkasz pewnie teraz razem z babcią w jakiejś nędznej ruderze, nie chciałam tego dla Ciebie.
Tak w ogóle to jeżeli ten list w padł w Twoje posiadanie to mnie już tu nie ma. Odeszłam i jestem tam gdzieś gdzie patrzę na Ciebie z góry. Przykro mi że tak dowiesz się jak to sie stało, ale prawda jest bolesna a ja nie miałam innego wyboru. Więc teraz odpowiem na Twoje pytania którymi zapewne zatruwasz sobie główkę.
Kiedy miałam 16 lat poznałam jego, szatyna z ogromnymi brązowymi oczami. Nigdy nie pomyślała bym ze ktoś taki jak Zayn Malik zainteresuje się kimś takim jak ja. Byłam zwykłą pospolitą jasną blondynką z niebieskimi oczami. Nie byłam ani szczupła nie gruba. Mój ubiór nie należał ani do modnego a tym bardziej nie do seksownego. Nie wyróżniałam się z tłumu. On był miły i jakimś cudem zwrócił na mnie uwagę. Spędzaliśmy masę czasu razem. Kino, teatr, park, lody, kręgle, bilard wszystkie rozgrywki nawet te z którymi powinniśmy zaczekać. Tak mówię o seksie. Ja byłam za młoda a on zbyt nie odpowiedzialny. Zaszłam w ciążę a kiedy mu powiedziałam o dziwo zareagował zaskakująco. Był zadowolony i podekscytowany. Ale z początku nikt nie wiedział. Kiedy byłam w 3 miesiącu nadal nie było niczego po mnie widać. Pewnego cholernego dnia podszedł do mnie chłopak który nienawidził Zayna. Zaczął opowiadać że wie że jestem w ciąży i wszystkim powie, ale najpierw .......... pocałował mnie na oczach Zayna. Byłam bezbronna. Podparł mnie do muru i trzymał za ręce. Gdy przestał ,uśmiechnął się szyderczo i odszedł. Chodziło mu jedynie aby zdenerwować Zayna który obserwował tą całą sytuację. Zapłakana chciałam mu wszystko wyjaśnić, ale on powiedział że to koniec i że to na pewno nie jego dziecko. Bez słowa odeszłam i wróciłam do domu. ON był moim światem, moim powietrzem nie mogłam w to uwierzyć. Chciałam zapaść się pod ziemie. Po długiej rozmowie z mama doszłam do wniosku że najlepiej będzie jak wyjadę do ojca który mieszkał w Kanadzie. Spakowałam się i wyjechałam. Nie chodziłam do szkoły w oczekiwaniu na Twoje narodzenie. Chciałam zacząć wszystko od początku. Tata obiecał że mi pomoże przy opiece przy Tobie. Lecz nie wszystko poszło zgodnie z planem. W 7 miesiącu lekarz oznajmił mi że są problemy. Potrzebowałam kilku operacji które były bardzo kosztowe. Mój kochany tata pracował na nie dniami i nocami. Ale kwota była zbyt duża więc musiałam podjąć ryzykowną decyzję. Pożyczyłam pieniądze od dilerów. Potem już wszystko było dobrze. Opiekowałam się Tobą tylko 2 dni. Potem dilerzy chcieli abym oddała im kasę, kiedy poprosiłam o więcej czasu wyśmieli mnie i na moich oczach zabili mojego ojca. Byłam zagubiona dlatego...... postanowiłam uciec jak tchórz i wrócić do Londynu do mamy. Udało mi się, ale wiedziałam że nie ucieknę. Po długich namysłach podjęłam tą trudną decyzje która zaważyła zarówno na mojej jak i Twojej przyszłości. Spakowałam się, napisałam list do Zayna w którym powiedziałam że go kocham i że nigdy nie przestane. Wysłałam mu list. Pożegnałam się z Tobą i mamą i zostawiłam Cię tam. Musiałam, gdybyś wróciła ze mną prawdopodobnie nie dożyła byś 1 urodzin i na pewno nie wychowywała byś się w gronie rodziny. Teraz mieszkasz z babcią, ale jesteś cała i zdrowa A co do mnie ? Ja popełniam samobójstwo. Wolałam zasnąć i nigdy się nie obudzić niż zostać zasztyletowana przez dilerów. Moja śmierć nie była straszna. Wiem że pewnie uważasz mnie za tchórza, ale nie chciałam aby ktoś mnie zabił. Wolałam sama sobie odebrać życie. Kocham Cię i patrzę na Ciebie z góry 
Buziaczki Mama XoXo
Gdy skończyłam czytać list nie mogłam powstrzymać się od łez. Miałam tyle pytań do taty, od razu zbiegłam po schodach i by z nim porozmawiać. Tata jak zwykle chwycił mnie za rękę i wyprowadził na ogródek. Tam usiedliśmy na hamaku i zaczeliśmy najtrudniejszą rozmowę w moim życiu
- czytałeś ten list ?
- tak
- dlaczego mama uważa że jestem teraz u babci ?
- bo nie wiedziała że pojawię się w Twoim życiu. Kiedy dostałem list chciałem wszystko z nią obgadać. Chciałem nawet tego samego dni gdy ujrzałem ja z Joshem, ale nie miałem już jak. Wyjechała. Gdy dostałem list od razu poszedłem do jej mieszkania. Do drzwi podeszła jej zapłakana matka z dzieckiem na rękach, wpuściła mnie i pokazała list który zostawiła jej Twoje mama. W liście napisała że lepiej Ci będzie z nią, że obie Was bardzo kocha, ale musi ponieść konsekwencje swoich czynów. Napisała że jesteś moja córką,ale Twoja babcia miała mi tego nie mówić. Sam biłem się z myślami że to wszystko moja wina. Że to ja ja zabiłem. Długo rozmawiałem z Twoja babcią aż doszliśmy do kompromisu. Oznajmiła mi że jeżeli zrobię testy na ojcostwo i wyjdą pozytywnie to mogę Cię zabrać ze sobą. Inaczej miał bym zniknąć z Twojego i jej życia. Testy wyszły pozytywnie. Zabrałem Cię do domu a chłopcy pomogli mi Cię wychować
- a jak poznałeś Perrie ?
- byłem z Tobą w parku, to były nasze początki. Moje i Twoje. Zaczęłaś płakać a ja nie umiałem Cię uspokoić. Ona podeszła i mi pomogła. Potem zaczęliśmy się spotykać i ona razem z chłopakami pomogła mi Cię wychować na taką cudowną osobę.
- myślisz że Perrie mnie lubi ?
-  nie, myślę że ona Cię Kocha jak własna córkę, przecież dobrze o tym wiesz.
- ja ją też. Mimo że nie ma mamy jestem szczęśliwa.

----------------------------------------------------------------------------
A te wypociny jak Wam się podobają ???
Ja jestem bardzo zadowolona z tego imaginu ;-)
Dawno nie wciągnęło mnie ta pisanie. Całość z wymyśleniem i napisanie zajęło mi 2 dni



3 komentarze:

  1. Cudny! Bardzo mi się podoba! Czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć! Twój blog został właśnie dodany do największego spisu alfabetycznego opowiadań o 1D w sieci (czytaj-1d.blogspot.com) Jeżeli chcesz, aby potencjalni czytelnicy mogli jeszcze łatwiej odszukać Twojego bloga zostaw komentarz na stronie z linkiem i informacją o rodzaju opowiadania(bromance,obyczajowe,komedia,fantastyczne,dramat,kryminał,jednoparty itd.) i głównym bohaterze (Zayn,Niall,Louis,Harry lub Liam) W czasie krótszym niż 14 dni umieścimy Twojego bloga w spisie tematycznym, który jest codziennie przeglądany przez ponad 500 osób :)

    OdpowiedzUsuń