niedziela, 26 sierpnia 2012

♥ IMAGINE ♥ Niall

Dzisiaj lekcje zostały skrócone. Zamiast kończyć o 14;00 kończymy o 12;00 jeah. Ale oczywiście  haczykiem była  wizyta jakiś nowych "SPECJALNYCH" uczniów który mieli zacząć uczęszczać do naszej szkoły. Dokładnie o 12;00 cała szkoła siedziała na sali gimnastycznej w oczekiwaniu na uczniów. Byłam cholernie ciekawa czym różnią się ONI od nas i czemu specjalnie dla nich dyrektora przygotowała apel. Usiadłam razem z 2 przyjaciółkami ( Mey i Jess ) na samym końcu pod ścianą i oczekiwałam kiedy szopka się rozpocznie. Po 20 minutach gadania jaki to wielki zaszczyt dla naszej szkoły że gościmy takie gwiazdy i w ogóle bla bla bla bla bla na scenę wyszło jakiś 5 chłopaków. Wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć i krzyczeć. Nauczyciele powtarzali że mamy traktować ich jak zwykłych uczniów i że mają oni takie same prawa jak my. Z lenistwa nie wstałam aby zobaczyć o kogo chodzi, ale Mey nie wytrzymała i wstała po czym szybko usiadła. Po 5 minutach w końcu oznajmiła nam że szanowna 5 to.
Harry Styles
Liam Payne
Louis Tomlinson
Zayn Malik
Niall Horan
Sama nie wiem co wtedy pomyślałam. Wielokrotnie słyszałam ich piosenki bo dziewczyny ze szkoły co chwilę puszczały ich muzykę  która była w miarę fajna ale nie należałam do grona fanek. Nie chcąc przepychać się opuściłam sale gimnastyczną praktycznie ostatnia. Wychodząc ze szkoły razem z dziewczynami zostałyśmy zatrzymane przez nauczycielkę która zadała nam pytanie czy mamy ochotę oprowadzić chłopaków z 1D po szkole. Zdziwiona spytałam  dlaczego akurat my, nauczycielka wyjaśniła nam że jesteśmy nie liczną grupa dziewczyn które nie są ich fankami i że psychofanek nie poprosi o oprowadzenie po szkole. Dziewczyny się zgodziły, ja nie miałam za bardzo na to ochoty, więc odmówiłam Mey miała oprowadzić Liama a Jess Nialla. Poczekałam z dziewczynami na chłopaków którzy zostali zawołani przez nauczyciele która wyjaśniła im iż dziewczyny je oprowadzą. Nauczycielka przedstawiła nas sobie i wyjaśniła ze oprowadzanie zacznie się jutro. Dziewczyny całe podjaranie pożegnały się i wróciłyśmy do domu. W domu czas minął mi szybko i nadszedł następny dzień i kolejny.
Dziewczyny od 2 dni pomagały zaklimatyzować się chłopakom. Ich oprowadzanie miało zając 5 dni. Od poniedziałku do piątku. Na razie był wtorek . Chłopcy byli całkiem spoko, no może po za Niallem który cały czas patrzy się na mnie. Wielokronie o różne rzeczy pytał się mnie a nie Jess. Ale no cóż, w środę odbyła się wycieczka na którą jedzie połowa szkoły w tym nasi "SPECJALNI" uczniowie. Wycieczka była pod namioty do lasu. Ognisko i takie tam. Rano wszyscy czekaliśmy na Jess która po 20 minutach spóźnienia zadzwoniła do wychowawczyni z informacją że zachorowała i nie przyjdzie. Żeby było śmiesznie wcisnęła jej kit że gadała ze mną i zgodziłam się za nią zająć się Niallem. Myślałam że zabije ją. Rozszarpię ją a jej zwłoki rozrzucę i spale a potem zszyje i ożywię i tą czynność będę powtarzać cały czas. Kiedy złość już mi minęła. Wsiadłam do autokaru i zastanawiałam się jak to będzie wyglądało....
Kiedy dojechaliśmy byłam w ogromnym szoku bo nauczycielka oznajmiła nam że ona wybiera kto jest z kim w namiocie. Nie mam pojęcie jak to jest możliwe że w namiocie może być chłopak z dziewczyną, ale ja miałam być z Niallem, Liamem i Mey. Nasz namiot wyglądał ta khttp://img1.cokupicstatic.pl/c_big2286436.jpg . Ja z Niallem w jednej części a Jess z Liamem w drugiej. Kiedy dowiedziałam się o tym myślałam że powieszę się na drzewie i się podpale. Od pomysłu odwiodła mnie Mey która zgłosiła nas do przyniesienia drewna. Kiedy myślałam że gorzej być nie może usłyszałam 2 okropne słowa które należały do Nialla " POMOGĘ DZIEWCZYNĄ" I myśli samobójcze wróciły. Taka wściekła to dawno nie byłam. Ale Mey przekonała mnie do tego abym dała mu szansę. Muszę przyznać że przy bliższym poznaniu to świetny chłopak. Jest miły, słodki i czarujący. Pomógł nam z niesieniem drewna, nie dał nam się przedźwigać. Przy ognisku opowiadał śmieszne historie. A kiedy nadszedł czas aby iść do namiotu było ciężko. Okropnie się bałam tych wszystkich odgłosów i ciemności. Wtedy chłopak oznajmił że zostawi latarkę zapaloną na całą noc i że mogę go złapać za rękę kiedy będę się bała. To urocze z jego strony. Następnego dnia obudziłam się wtulona w niego. Lekko zdjęłam jego ramie ze swoich pleców, wtedy Niall obudził się. I spytał jak mi się spało, cała rozpromieniona odpowiedziałam ze przy nim świetnie i chyba to głupio zabrzmiało bo Niall zaczął się śmiać a ja zaczerwieniłam się. Nawzajem zaczęliśmy się ubierać ( tz, jedno wyszło drugie się ubierało ) Potem nie mam pojecie co się ze mną ale nie łaziłam za nim cały czas. Cały czas byliśmy razem, wszystko robiliśmy RAZEM. Kiedy nadszedł piątek ostatni dzień było mi bardzo przykro że to koniec. Nie mogłam uwierzyć że przez kilka dni można przyzwyczaić się do kogoś tak bardzo. Rano na kiedy odwróciłam się nie było Nialla tylko kartka
" Czekam nad jeziorem XoXo Niall "
Z uśmiechem na twarzy ubrałam się i popędziłam na wybrane miejsce. Kiedy dotarłam zobaczyłam łódkę, kwiaty i Nialla, który zaprosił mnie do łódki. Długo pływaliśmy. Kiedy dobiegała pora obiadu postanowiliśmy przerwać super zabawę i wrócić. Kiedy dopłyneliśmy Niall podał mi rękę i zbliżył swoje usta do moich. Nasz pocałunek był cudowny. Potem oznajmił że "Od pierwszego wejrzenia zakochał się we mnie i wiedział że musi zrobić wszystko abym była jego dziewczyną" Potem wróciliśmy do grupy. W autobusie siedzieliśmy razem.Kiedy wróciłam podziękowałam Jess za udawaną chorobą ;-)

=============================================================
No jak Wam się podoba.
Mi tak średnio ;/
Proszę o komentarze ;)

6 komentarzy:

  1. Świetny! Dodawaj więcej! Uwielbiam twoje imaginesy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny! Czekam na kolejne xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz talent dziewczyno. Pamiętaj o tym i nie przestawaj pisać

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne;)! Pisz dalej bo robisz to bardzo dobrze ;]!

    OdpowiedzUsuń