czwartek, 12 lipca 2012

# HARRY ♥


Siedziałam dzisiaj sama w domu. Chłopcy wyszli na jakiś bankiet, a ja nie miałam ochoty iść. Hahahaha mogę tak sobie wmawiać. Po prostu nie zostałam zaproszona. Wszyscy zawsze potępiali mój związek z Harrym. On wielka gwiazda, ja zwykła dziewczyna która aby zarobić na życie w Londynie pomagała przy stylizacji chłopaków. Byłam jedynie ja przeciw wszystkim directionerką, prasie i innym gwiazdą. Oczywiście Harry z początku obiecywał że kiedyś to się zmieni. Lecz potem przestałam wierzyć w takie bajeczki. Moja miłość do niego i chłopaków była zbyt wielka abym sobie odpuściła. Ale wszystko trwa do pewnego czasu. Dzisiaj wiedziałam że kiedy wróci coś się zmieni. Po prostu czułam to i się nie myliła.
Koło 1;30 cała piątka wróciła do domu. Weszli osobno jeden po drugim, i nikt nawet nie pisnął słowem. Usłyszałam jedynie kroki osoby wchodzącej po schodach. Drzwi od mojej sypiali lekko się uchyliły, a ja natychmiastowo zapaliłam lampkę i usiadłam da łóżku. Drzwi otworzyły się szerzej a w nich stanął Harry 
[H]- nie śpisz ?
[_]- nie, obudziłam się 
[H]- przepraszam, nie chciałem 
[_]- nic się nie stało, jak było ? 
[H]- wiesz, no znośnie, może jutro o tym pogadamy bo jestem zmęczony 
[_]- jak chcesz / odwróciła się plecami do niego i się położyłam 
Harry zamknął za sobą drzwi i poszedł do łazienki znajdującej się w sypiali. 
Na bankiecie musiało się coś stać, on nigdy się tak nie zachowuje. Pewnie znowu poszło o mnie, jak zwykle. Biedak jak on to wytrzymuje. Długo na tym myślałam i próbowałam wymyślić najbardziej prawdopodobny scenariusz. 
Po 30 minutach Harry wyszedł z łazienki i położył się koło mnie. Z początku leżał oddalony ode mnie, ale po chwili przysunął się do mnie, a nawet ku mojemu zdziwieniu mnie przytulił.
[H]- musimy jutro poważnie porozmawiać  / na te słowa odwróciłam się w jego stronę 
[_]- o czym ?
[H]- może już dzisiaj nie poruszajmy tych tematów / i pocałował mnie 
[H]- dobranoc Julka 
[_]- dobranoc Harry / i ponownie odwróciłam się w drugą stronę 

RANO 
Wstałam koło 10;0 Harre'go nie było już w łóżku. Poszłam do łazienki, szybko się umyłam, umalowałam i ubrała w to http://stylistki.pl/bez-nazwy-191075/. Przed wyjściem w łazienki spojrzałam jeszcze w lustro i powiedziałam sobie "BĘDZIE DOBRZE"  potem wyszłam z łazienki i zeszłam na dół. Zdziwiłam się widząc jedynie Harre'go. Gdy mnie zobaczył od razu położył kubek z napojem i podszedł do mnie 
[H]- siemka, jak się spało / i pocałował mnie w policzek 
[_]- dobrze, a powiesz mi o czym chciałeś ze mną pogadać / jego twarz momentalnie zbladła 
[H]- jasne, usiądź / i podsunął mi krzesełko 
[_]- okey to zacznij już 
[H]- no więc, od dawna chciałem z Tobą pogadać na temat naszego związku. Chodzi o to że bardzo Cię kocham,ale  nasz związek jest bardzo skomplikowany. Ja cały czas wyjeżdżam, mam wywiady, bankiety a Ty masz urocze, normalne życie. Jesteśmy z dwóch innych światów. I widzę że Ty sama się męczysz z tym. A ja nie mogę patrzeć jak cierpisz / jego słowa sprawiły że serce przestało mi momentalnie bić, a po policzku spłynęłam mi kilka łez
[_]- wiem do czego dążysz, ale ciekawi mnie jedno. Dlaczego teraz o ty mi mówisz ? Ludzie od początku tak mówili a Ty ich nie słuchałeś, dlaczego teraz ? 
[H]- chyba dojrzałem / i spuścił głowę 
[_]- rozumiem / wstałam z krzesła 
[H]- poczekaj musimy jeszcze porozmawiać 
[_]- o czym ? ,  o czym chcesz że mną rozmawiać, bo zdaje mi się że nie mamy już wspólnych tematów /  i wtedy łzy zaczęły lecieć mi jedna po drugiej 
[H]- nie płacz kochanie, ja po prostu uważna że......sam nie wiem, ale przyznaj jedno jest Ci ciężko prawda ? / i przytulił mnie 
[_]- owszem, powinniśmy to zakończyć / sama nie mogłam uwierzyć w to co mówię. Harry przytulił mnie wtedy mocniej i poczułam na sobie jego łzę
[H]-  obojgu nam jest ciężko, ale pamiętaj że bardzo Cię Kocham / i pocałował mnie, po chwili dotarło to mnie że to nam ostatni pocałunek. Był wspaniały
Potem odeszłam od niego i położyłam się w sypiali na łóżku. Usłyszałam jak drzwi od domu zamykają się a samochód Harre'go odjeżdża. Wzięłam wtedy swoją walizkę i zaczęłam pakowanie które zajęło mi koło 40 minut. Ostatnią rzeczą którą spakowałam był album ze zdjęciami. Razem z Harrym mieliśmy taki swój do którego wsadzaliśmy najcenniejsze zdjęcia. Przed wyjściem napisałam karteczkę 
 WIEM ŻE TAK JEST LEPIEJ, ALE PAMIĘTAJ ŻE MOJE SERCE ZAWSZE BĘDZIE NALEŻEĆ JEDYNIE DO CIEBIE TWOJA NA ZAWSZE JULKA XoXo 
Wsadziłam tą karteczkę do albumu i wyszłam z walizką z pokoju. Gdy schodziłam po schodach usłyszałam chłopaków 
[Lu]- co robisz z tą walizką ?
[_]- wyjeżdżam Louis 
[Lu]- nie pozwolę Ci / i złapał za walizkę 
[Li]- ale gdzie ?
[Z]- dlaczego ? 
[N]- nie dogadaliście się z Harrym 
[_]- am.. proszę oddaj walizkę Louis. Do Polski do domu tam gdzie moje miejsce. Bo tak będzie lepiej dla Harrego i mnie. Dogadaliśmy się dlatego wyjeżdżam 
[Lu]- nieeeee, ja Ci nie pozwolę, Julka nie błagam nie zostawiaj nas / i przytulił mnie 
[_]- Louis obiecuje będzie dzwoniła i pisała, ale teraz musisz mnie puścić 
[Z]- chcesz powiedzieć że nie wrócisz ?
[_]- tak Zayn, i powinniście żyć tak jak bym nigdy tu nie mieszkała i jak byście mnie nie znali 
[Lu]- ale ja nie chce / i zaczął płakać 
[_]- Louis nie płacz z Tobą zawsze będę utrzymywała kontakt, kocham Cie jak brata,ale reszta powinna zapomnieć / i sama się rozkleiłam 
[N]- ja nie chce zapomnieć
[Z]- ja też nie 
[Li]- ani ja 
[_]- zawsze mi się zdawało że tylko Louis mnie lubi, że Wy sądzicie że związek mój i Harre'go jest bez przyszłości.
[Z]- z początku nam się zdawało 
[N]- ale potem poznaliśmy Cię lepiej 
[Li]- i jesteście świetną parą 
[_]- niestety tylko nasza 4 tak uważa 
[Lu]- czyli nie chcesz odejść 
[_]- oczywiście że nie Kocham Harre'go ponad wszystko a was kocham jak barci, ale Harry powiedział że nas związek nie ma sensu, nie robiąc scen zgodziłam się. Ale w cale tak nie myślę 
[Z]- to zostań wszystko sobie wyjaśnicie 
[_]- nie mogę / i spuściłam głowę 
[Li]- Harry to kretyn, że traci taki skarb jak Ty / i przytulił mnie 
[_]- dziękuje jesteś kochany, ale ja na prawdę muszę już jechać bo zaraz mam samolot 
[N]- to zawieziemy Cię, zgoda ?
[_]- jasne 
Chłopcy pojechali że mną na lotnisko i czekali razem ze mną na samolot. Potem wyściskali mnie i czekali aż nie weszłam do samolotu. Kiedy już siedziała i samolot ruszył rozpłakał się na amen. 
Nie mogłam się powstrzymać. Serce strasznie nie kuło. Im dalej byłam od Londynu tym gorzej się czuła. Ale nic nie mogłam na to poradzić. Zadzwoniłam szybko do siostry i poprosiłam, aby przyjechała do mnie na lotnisko. Po 3 godzinach byłam w Polsce w "domu" o ile mogę go tak nazwać bo czułam że jedyny dom jest przy Harrym i chłopakach. 
Gdy Weronika mnie zobaczyła od razu podbiegła i spytała się co się stało. Postanowiła że nie będę robić scen na lotnisku i opowiem jej wszystko w domu. Po 15 minutach byłyśmy u niej w domu w którym mieszkała z przyjaciółką która aktualnie wyjechała więc byłyśmy same. Opowiedział jej wszystko. I znowu zaczęłam płakać. Weronika mimo że była ode mnie młodsza o 4 lata czasami zdawała się mądrzejsza i dojrzalsza. Pocieszała mnie i zaproponowała że zjemy coś umyje sie  i dokończymy te rozmowę. Tak też zrobiłam, tylko że po kąpieli byłam wykończona i zasnęłam. 
NASTĘPNEGO DNIA 
[W]- wstawaj, wstawaj rusz dupę Julka 
[_]- co się stało ?
[W]- mówią o Twoim Harrym w telewizji 
[_]- Co / szybko wstałam i poszłam do telewizora 
W telewizji mówili o naszym rozstaniu i że dzień po zerwaniu Harry prowadza się z "nową dziewczyną" która jest również piosenkarką  i członkinią zespołu Litte Mix. i nagłówek 
STARA JULIA MIĘTEK ZWYKŁA DZIEWCZYNA ZAMIENIONA NA NOWĄ JADE THIRLWALL CUDOWNĄ PIOSENKARKĘ
Nie mogłam uwierzyć. Mój świat się zawalił. Ale KURWA nie, nie pozwole poznać po sobie tego. Poszłam do łazienki umyłam się, umalowałam i założyłam http://stylistki.pl/codzienny-190812/ i postanowiłam iść w poszukiwaniu pracy. Zacznę wszystko od początku. Po kilku godzinach udało mi się znaleść prace w sklepie z ubraniami. Jeszcze tego samego dnia zaczęłam pracę, która była w miarę fajna. 
I tak mijały dni, tygodnie a nawet miesiące. Udało mi się zarobić trochę pieniędzy, poznałam nowych przyjaciół, lecz nadal mieszkałam z siostrą, ale nie narzekałam bo mogłyśmy spędzić trochę czasu razem. 
Od powrotu minęły 3 miesiące a ja utrzymywałam kontakt jedynie z Louisem który pisał i dzwonił co drugi dzień. Prosząc mnie abym wróciła, ale ja byłam nie ugięta i nie chciała wpieprzać się im go życia. Pewnego dnia idąc do pracy zdawało mi się że ktoś mnie śledzi, ale ja jestem zdeczka walnięta dlatego nie przejmowałam się tym i myślałam że wyobraźnia płata mi figle. Gdy doszłam już rzekoma osoba weszła za mną i śledziła mój każdy ruch. Wkurwiona sytuacją poszła do pomieszczenia dla personelu przebrać sie, kiedy wyszłam osoba znikłam. Ta sama sytuacja powtarzał sie od 4 dni. Za to piątek kiedy opuściłam pracę zobaczyła Harre'go siedzącego na ławce. Kiedy mnie zobaczył podbiegł 
[H]- Hej Julka, musimy pogadać  
[_]- nie mamy o czym 
[H]- wręcz przeciwnie 
[_]- niee, nie będę z Tobą rozmawiała  / wtedy wyjął z marynarki karteczkę którą mu napisałam w dniu wyjazdu a ja zaniemówiłam 
[H]- to chyba jednak mamy o czym gadać / umiechnął się i złapał mnie za rękę prowadząc w stronę ławki 
[_]- to...
[H]- mówiłaś że, to dobre rozwiązanie abyśmy się rozstali prawda ?
[_]-TAK  / odpowiedziała twardo 
[H]- kłamałaś, kochałaś mnie wtedy i kochasz teraz / powiedział głośno 
[_]- tak debilu KOCHAŁAM CIĘ, KOCHAM i BĘDĘ KOCHAĆ do końca życia, cokolwiek byś nie zrobił ja ZAWSZE BĘDĘ CIE KOCHAĆ / krzyczałam mu w twarz a kiedy skończyła on mnie pocałował 
[H]- to dlaczego mi tego nie powiedziałaś ?
[_]- bo Ty chciałeś to zakończyć 
[H]- NIE chciałem sprawdzić co o tym wszystkim myślisz i gdyby chłopcy nie powiedzieli o Waszej całej rozmowie, nadal żył bym z tą nie wiedzą.
[_]- może tak by było lepiej 
[H]- na pewno nie, Ty jesteś tą jedyną i od zawsze to wiedziałem, ale nie chciałem byś cierpiała prze zemnie i moją sławę
[_]- cierpiałam nie będą z Tobą 
[H]- to koniec tego 
[_]- a co z tą Jade ?
[H]- jest cudowna, ale to tylko przyjaciółka miałem z nią się spotykać dla większej popularności
[_]- czyli nadal mnie Kochasz ?
[H]- nigdy nie przestałem a żeby Ci to udowodnić......./ klepnął i wyją czerwone pudełeczko, otworzył je i powiedział 
[H]- Julio Miętek czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją Panią Styles już na ZAWSZE 
[_]- am.....no...sama nie wiem 
[H]- CO / zrobił zszokowaną twarz 
[_]- żartowałam no pewnie / założył mi pierścionek na palec i namiętnie pocałował 
Pół roku później wzieliśmy ślub. A 2 lata potem urodziłam bliźnięta Darce i Dreak. Teraz we czwrókę mieszkamy w Polsce w pięknym domku nad morzem.

===============================================
DZISIAJ JAKAŚ TAKA DZIWNA WENA MNIE ZŁAPAŁA. JUTRO POSTARAM SIĘ DODAĆ 3 CZĘŚĆ IMAGINU, ALE NIE OBIECUJE BO JADĘ DO SZKOŁY ODDAĆ DODATKOWE PAPIERY A POTEM JADĘ JESZCZE KUPIĆ UPRAGNIONĄ PŁYTĘ ONE DIRECTION 

Up All Night - The Live Tour 

 I proszę komentujcie, mówicie co myślicie o moich imaginach a szczególnie o tym ;) (; 





2 komentarze: