sobota, 2 czerwca 2012

♥ IMAGINES ♥

Zayn ♥
Spotykasz się z Zayn od  3 lat, tydzień temu poprosił Cię o rękę oczywiście się zgodziłaś, ale od tego czasu miedzy Wami zaczęło się psuć. Nie możecie się dogadać odnoście ślubu i wesela. Każdy w Was chce czego innego. A na dodatek dzisiaj lecicie do Polski do Twojej rodziny poinformować ich o ceremonii. Oboje wścieki wsiadacie do samolotu. Siedzicie w 1 klasie, ale mimo to lot nie jest przyjemny. Po mijając wasze awantury bardzo trzęsie samolotem i jakieś dziecko płaczę. Ale w końcu Zayn przemówił
[Z]- ja tak dłużej nie mogę, nie kłóćmy się / przytulił Cię
[T]- zgoda, ale co ze ślubem ? każdy z nas ma inny pomysł
[Z]- to musimy iść na kompromis
[T]- Twoje kompromisy wyglądają tak że to ja ulegam Tobie
[Z]- w cale nie
[T]- proszę bardzo podaj Ci parę przykładów DOM, PIES, WAKACJE twoje kompromisy obejmują tylko to co TY chcesz, ale Tym razem tak nie będzie
[Z]- to co proponujesz ?
[T]- może zgodzisz się na jakiś mój pomysł chociaż raz ?
[Z]- dobra opowiedz mi o wszystkim
Przez kolejną godzinę opowiadasz jak chciała byś aby wyglądał Twój wymarzony ślub i wesele. Potem zaczęło trzęś tak jak jeszcze nie było, więc Zayn postanowił przejść się do pilotów. Gdy wrócił po 10 min był cały biały/
[T]- co się stało ?
[Z]- nic, doszedłem do wniosku że masz rację i wszystko będzie tak jak chcesz. Bardzo Cie Kocham pamiętaj o tym. / pocałował Cię
[T]- dziękuje, ja Ciebie też Kocham
Zapadła dziwna cisza
[T]- muszę Ci coś powiedzieć, dowiedziałam się o tym 2 dni temu, ale nie miałam kiedy powiedzieć Ci o tym......jestem w ciąży w 2 miesiącu
[Z]- O BOŻE...../ z jego oczu poleciały łzy
[T]- CO? nie cieszysz się ?
[Z]-  ciesze i to bardzo, albo i nie. Ja również muszę Ci coś powiedzieć. Gdy poszedłem do pilotów okazało się że silnik jest uszkodzony i za około godzinę\pół spadnie. A my wszyscy razem z nim \ wtedy popłakał się jak małe dziecko
[T]- CO ?, ALE, DLACZEGO ?........dobra nie ważne, nacieszmy się sobą do półki mamy czas. Przez najbliższą godzinę gadaliście o życiu po śmierci, o niebie, o raju. W pewnym momencie do 1 klasy weszły stewardessy i radziły abyście się pożegnali. Pocałowaliście się po raz ostatni jako żywi ludzie, ale na pewno nie ostatni raz jako kochające się duszę. A samolot w dużą prędkością uderzył w taflę wody.

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że taki smutny, ale miałam taka wenę ostatnio tyle się u mnie dzieje że do głowy przychodzą mi jedyne smutne,ale następny postaram się aby był wesoły. A co do +18 to będzie trudno ponieważ nie za bardzo umiem takie pisać ;/ więc chyba sobie odpuszczę. Mam nadzieje że mimo że ten jest to Wam się podoba 

4 komentarze:

  1. Super!!! Szkoda,że smutny ale i tak jest świetny ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie jest taki sobie . :/ Nw dlaczego ale tak jakoś nie przypadł mi do gustu . Ale to nie oznacza oczywiście, że nie lubię jak piszesz . :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny ale troche za szybko wszystko się działo :D Napisz coś +18 :D xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, ale dlaczego Ty mi to robisz?! To takie smutne było :-( Ale piękne :-) Tylko smutne :-( Ale piękne :-) Tylko... Dobra, starczy ;-)) Pisz szybko następnego imagine'a, bo juz nie mogę się doczekać :-))

    OdpowiedzUsuń