sobota, 12 maja 2012

Rozdział 26

*Evel- Dzisiaj wielka rozmowa z Niallem oboje podjeliśmy decyzję że musimy jak najszybciej pogadać. Spotkamy się tam gdzie się poznaliśmy w MilkSheakCity
[N]- hej  / i pocałował mnie w policzek
[E]- hej, musimy pogadać o nas a raczej o tym że chyba nie ma już nas / po tych słowach spuściłam głowę
[N]- też tak sądzę, wielkie umysły myślą podobnie / i oboje zaczelismy się śmiać
[N]- coś się zepsuło między nami i chyba nie da się tego naprawić, ale ja nadal Cię Kocham i zawszę będę jako siostrę
[E]- hahaha chciałam powiedzieć to samo tylko że ja Kocham Cię jako brata / i znowu oboje parskneliśmy śmiechem
Gadaliśmy jeszcze przez dobrych parę godzin. Niall pokazał mi nawet zdjęcie dziewczyny która mu się kiedyś podobała zanim mnie poznał i opowiedział że 2 dni temu spotkał ja ponownie i uczucie chyba odżyło. Ona była trochę podobna z wyglądu do mnie haha to trochę dziwne. Ja na prawdę życzyłam mu z nią wszystkiego najlepszego.Po rozmowie wróciłam do domu i opowiedziałam wszystko tacie czego nie wiedział o ciąży, o poronieniu i zerwaniu i o tym że teraz jesteśmy przyjaciółmi. A on nawet na mnie nie nakrzyczyał powiedział tylko że mnie kocha i przytulił do siebie. Do końca dnia ogladalismy jakieś komedie i super się bawiliśmy.


*Paula - Mam już dosyć Zayna on mnie po prostu ośmieszył i poniżył. Miał wrócić o 16;00 do domu z obiadem, ale no 2,5 godziny spóźnienia nadal go nie było ( nawet ie raczył mnie o tym poinformować )
więc poszłam do najbliższej restauracji. Zamówiłam jedzenia i usiadłam przy wolnym stoliku. Nie było już żadnych wolnych stolików więc jakiś mężczyzna spytał czy może się dosiąść oczywiście się zgodziłam. Facet był straszna gadułą i fajnie nam się rozmawiało. do momentu kiedy nie wpadł do restauracji Zayn i zaczął wydzierać się że go zdradziłam, tak mnie wkurwił że nie chciało mi się z nim gadać więc zapłaciłam i wróciłam do domu i zamknęłam się  w pokoju. Zayn szybko za mną wpadł do domu
[Z]- otwórz te drzwi do cholery, musimy pogadać
[P]- o czym o tym że ty się szlajasz nie wiadomo gdzie i z kim. Chłopcy którzy z tobą pracują wracają do domu dużo wcześniej niż Ty. I jeszcze jesteś tak strasznie zmęczony a ja nie mogę wyjść na obiad nawet jak ktoś spóźnił sie 3 godziny
[Z]- to nie tak
[P]- a jak ?
[Z]- teraz nie mogę Ci powiedzieć, ale nie długo wszystkiego się dowiesz zaufaj mi proszę, proszę
Długo się zastanawiałam ale w końcu
[P]- dobra okey, ale mnie nie zawiedź
Potem wpuściłam go do pokoju, on mnie przytulił i wziął na ręce i zaniósł do łóżka. Zaczął całować do szyji i dekoldzie i coraz niżej
[P]- chciał byś, ale nie ma tak dobrze na tym świecie
[Z]- ale jak jesteś zła to bardzo mnie podniecasz / po tych słowach zaczął mnie rozbierać a ja nie miałam siły mu się opierać.

Ola- Rano wstaliśmy o 6;00 dopakowaliśmy się i pojechaliśmy na lotnisko. Tam ponownie szopka, piski i krzywki kochany Harry oznajmił tym napalonych wariatką ze nie ma czasu na autografy i zdjęcia. Ochrona pomogła dojść nam bezpiecznie do samolotu. Lot był okropny jak każdy po panicznie boje się latania samolotami w ogóle nich nie lubię. Kiedy już dolecieliśmy od razu pojechaliśmy do tymczasowego domu naszego. Gdy go zobaczyłam myślałam że padnę z zachwytu
[O]- wynająłeś to ? Boże ten dom jest piękny
[H]- nie zupełnie wynająłem, ale bardzo cieszę się że Ci się podoba
[O]- co to znaczy nie zupełnie ?
[H]- ten dom jest nasz, kupiłem go

MAM NADZIEJE ŻE ROZDZIAŁ SIĘ PODOBA PONIEWAŻ TO JUŻ PRZED OSTATNI. JUTRO DODAM OSTATNI JUŻ ROZDZIAŁ.I JAK ZWYKLE PROSZĘ O KOMENTARZE ;*





3 komentarze:

  1. Świetny . Ciekawe co knuje Zayn ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. super szkoda że Evel... i Nialowi nie wyszlo;(. szkoda że kończysz to opowiadanie ;(. Będziesz na tym blogu imaginy pisała ? Daj adres swojego nowego opowiadania

    OdpowiedzUsuń