niedziela, 6 maja 2012

Rozdział 24

* Paula
Dzisiaj jestem umówiona z Zayn ma mnie gdzieś zabrać i opowiedzieć o swoim pomyśle co zrobić abym została w UK. Nie sądziłam że tak przejmie się moim losem. W sumie wiedziałam od początku że Ola wpadła w oko Harremu i że to nie jest żadne zauroczenie. A co do Eveliny i Nialla też wiedziałam że coś pomiędzy nimi jest ale na pewno nie zwykłą przyjaźń, ale co do Zayna wiedziałam ( a przynajmniej tak mi się zdawało) że pobawi się mną trochę i żuci jak  każdy chłopak z którym była. Jestem naiwna a ludzie szczególnie chłopcy często to wykorzystują ale, Zayn jak na razie nie dał mi poważnych powodów aby tak sądzić.
Poszłam do niego o 18;00. Drzwi otworzył mi Zayn, pocałował w policzek
 - mam dla Ciebie niespodziankę - powiedział z ogromnym uśmiechem
 - już nie mogę się doczekać - powiedziałam z Zayn złapał mnie za rękę i prowadził gdzieś.
Szliśmy jakąś dziwną drogą ( tzn, ja tędy nigdy nie szłam ) po dobrych 30 minutach spaceru staneliśmy przed stadniną koni.
 - Zayn o co chodzi ? - spytałam
 - zobaczysz - odpowiedział
Gdy weszliśmy konie już na nas czekały i  jacyś ludzie kazali nam wsiadać. Gdy oboje już siedzieliśmy Zayn powiedział że mam jechać za nim. Zgodziłam się, nie miałam z tym większego problemu ponieważ kochałam konie. Jechaliśmy po jakimś parku było cudownie. Po jakimś czasie Zayn zatrzymał się przy kocu z jedzeniem. Stanęłam razem z nim i usiedliśmy na kocu.
 - chciałam przedstawić Ci mój plan, co zrobić abyś została w Londynie- zaczął
 - jestem ciekawa - powiedziałam
 Zza siebie wyjął czerwone małe pudełeczko, otworzył je i klęknął
 - czy zostaniesz moją żoną ? - spytał
 - CO ?- spytałam bardzoo zdziwiona
 - to jest sposób abyś została ze mną w Londynie
 - mówisz poważnie ?- spytałam z nie dowierzaniem
 - tak, jeżeli się zgodzisz za pół godziny jesteśmy umówieni na ślub w urzędzie cywilnym - powiedział całują mnie
 - tak, tak, tak, - powiedziałam całując go
Zayn włożył mi pierścionek na rękę i pocałował, potem trochę zjedliśmy i pojechaliśmy do urzędu cywilnego. Ślub może nie był jak z bajki, ale ważne że mogę zostać w UK i to z Zaynem. Gdy wróciliśmy do domu wszyscy byli bardzo zmartwieni ponieważ Evel i Niall mieli wypadek i oboje wylądowali w szpitalu , więc nie do końca chwaliliśmy się małżeństwem.
*Evel
Rano czekały mnie kolejne badania USG nie wie dlaczego, zdaje mi się że coś jest nie tak z dzieckiem wiec chyba dlatego. Oboje szybko się ubraliśmy i pojechaliśmy do lekarza. W szpitalu ukazało się że wszystko jest jednak okey. Niall bardzo się cieszył że będzie ojcem a ja chyba przekonywałam się że będę matką. Chcą to uczcić poszliśmy na lody. Wracaliśmy spacerkiem ulicami Londynu gdy przechodziłam przez pasy usłyszałam huk i krzyk. W jednej chwili patrzyłam na Nialla a w następnej widziałam ciemność.

Rozdział krótki, ale następny bedzię dłuższy. Powoli zbliżam się do końca opowiadania ;/
Ale planuje jeszcze około 5 rozdziałów. Jeżeli podobał się Wam rozdział to zapraszam do komentowania ;->

5 komentarzy:

  1. WoW !! Ślub :D, wypadek :( . No nieźle . Czekam na next . :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super pisz szybko następny i imaginy BŁAGAM CIĘ niekończ tego opowiadania jest świetne plisssssssssssssssss nie rób mi tego!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejkuuuu! Ale akcjaaaa! Z tym ślubem! WOW! :-D Tylko błagam zakończ to szczęśliwie! Prooooszę! Bo jak Niallowi się coś stanie... Albo Evel... Albo ich dziecku... Nieeeeeeeeee! Błagam! Proszę niech się to zakończy dobrze :-) A może byś założyła jakiś blog z samymi imagine'ami? :-) Fajnie by było, ja bym na pewno czytała :-) A tak wogóle, to czekam na next :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezuuuu <3333333333333 Ale supeer ! : ************** Czekam na następny i proszę nie kończ tak tego ! <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  5. WoW bardzo zdziwił mnie ten rozdział. Już czytam następny i mam cichą nadzieję że Evel jednak nie umrze. <3

    OdpowiedzUsuń