sobota, 19 maja 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz.2

Louis ♥
Szykowałaś się całe 2 godziny. Ciuchy, makijaż, fryzura. Byłaś bardzo zdenerwowana z 1 strony to ten sam chłopak co wczoraj w parku zabawny, miły, słodki ale z 2 strony wczoraj nie miałaś pojęcia że to gwiazda popu, a wiesz jak to wygląda jak sławna osoba spotyka się z taką szarą myszką jak Ty. Zastanawiałaś się czy on nie chce się jedynie Tobą zabawić, ale ostatecznie o 18 byłaś gotowa. Stałaś w pokoju kończąc ostateczne poprawki. Kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi, starałaś się szybko zejść po schodach, ale wysokie szpilki wcale Ci tego nie ułatwiały. Gdy już udało Ci się dojść do drzwi szybko je otworzyłaś a twoim oczom ukazał się Louis w garniturze z bukietem czerwonych róż. Wręczył Ci kwiaty 
[L]- hejka  pięknie wyglądasz  /  pocałował Cię w policzek 
[T]- dziękuje / uśmiechnełaś  się 
Podziękowałaś za kwiaty i wsadziłaś je do wazonu. Oboje wsiedliście do samochodu.
[T]- to gdzie jedziemy ?
[L]- zobaczysz 
[T]- mam się bać ?
[L]- no co Ty, mnie nigdy 
Ty wybuchłaś śmiechem. Jechaliście drogą której jeszcze nie znałaś. Po 20 minutach żartów staneliście przed wielkim budynkiem.
[T]- gdzie jesteśmy
[L]- bardzo dużo pytań zadajesz, nie bój się zobaczysz / wysiadł z samochodu i podał Ci rękę
Gdy weszliście do budynku oczy wyszły Ci na wierzch. Cukierki, żelki, czekolady, shake. Wszystko pięknie pachniało a jeszcze lepiej wyglądało 
[L]- nie mogłem w to uwierzyć ze nigdy nie jadłaś słodyczy
[T]- a jednak / przerwałaś mu i posmutniałaś 
[L]- dlatego zabrałem Cię tutaj, zamówimy wszystkiego po trochu. Twój pierwszy raz ze mną / i uśmiechnął się słodko 
[T]- to urocze 
Louis zamówił naprawdę praktycznie wszystkiego po trochu. Nie dał Ci zapłacić bo powiedział że to on Cię zaprosił to on płaci.usiedliście w parku i zaczeliścię jeść słodycze. Ty tak na prawdę obżerałaś się nimi. Po 20 minutach opychania byłaś pełna.
[T]-  bardzo dziękuje / pocałowałaś co w policzek, a po chwili zobaczyłaś że pobrudziłaś go buzią umazaną czekoladą 
[T]- przepraszam 
[L]- przestań nie za co co, nic się nie stało i nie masz za co dziękować dla mnie to przyjemność spędzenie z Tobą czasu / Lou spojrzał Ci w oczy i lekko zaczął się zbliżać do Ciebie. gdy Cię w końcu pocałował poczułaś motyle w brzuchu.
Tą uroczą chwilę przerwały Wam natrętne fanki. Na początku uciekaliście przed nimi za potem pojechaliście do domu Louisa. Tam przedstawił Cię chłopakom. Spędziłaś z nimi resztę dnia. Wieczorem odprowadził Cię bo mieszkałaś nie daleko. Przed domem spytał czy zostaniesz jego dziewczyną, gdy zgodziłaś się tą chwilę przypieczętował namiętnym pocałunkiem. Potem już do końca życia żyliście długo i szczęśliwie :->

=========================================
Mam nadzieje że nie schrzaniłam Wam drugiej części. Końcówka trochę denna ale nie miałam żadnego oryginalnego pomysłu. Piszcie z kim ma być następny imagin. Jak Wam się podobało komentujcie (przynajmniej 4 ) 

5 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba . A co do następnego... nw może z Liamem . ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne bardzo mi się podobały obie części

    jesteś wspaniała

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest Super . Następny z Liamem . ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :-) Obie części :-) Uwielbiam Twoje imaginy :-D Następny pewnie bedzie o Liamie, bo widzę, ze juz dwie osoby to zaproponowały, ale później mógłby być o Zaynie :-))

    OdpowiedzUsuń