sobota, 26 maja 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz.2

Liam ♥
[L]- wytłumaczysz mi to ?
[Ty]-przeszkadzałam Ci jedynie w karierze
[L]-chyba żartujesz
[Ty]- nie i dobrze o tym wiesz że tak było
[L]- nawet tak nie myśl
Wiadomo że kiedy wszystko ma się wydać to jak wszystko to WSZYSTKO do pokoju weszła twoja przyjaciółka z córeczką
[T.P]- ja muszę spadać masz Rossy / i podała ci córeczkę
[Ty]- okey dziękuje za opiekę
[T.P] spoko do jutra / i poszła
[Ty]- Liam nie mam czasu muszę zając się córką / i chciałaś z nią wyjść
[L]- ile ona ma ?
[Ty]- słucham ?
[L]- ile ona ma miesięcy ?
[Ty]- am...no..bo..ja muszę iść
Louis widząc tą sytuacje zagrodził Ci wyjście
[Lo] - odpowiedz mu
[Ty]- nie musze się Wam tłumaczyć
[L]- czy ona jest.....
[Ty]- dla Ciebie to ONA dla mnie to moja córeczka Rossy
[T.P] koniec tej szopki Liam to twoja córka, [T.I] jak wyjechała zaraz po ty dowiedziała się że jest w ciązy nie chcą Ci niszczyć zycia wychowywała ją sama. / weszła na chwilke powiedziała i wyszła
[L]- CO DO CHOLERY ?
[Ty]- nie drzyj się przy niej bo ją obudzisz
[[Li] -JESTEM WUJKIEM. WUJKIEM, WUJKIEM
[L] nie drzyj sie tak
Niestety Rossy nie obudziła
[Ty]-muszę iść już bo mała się obudziła pa
[L]- proszę zaczekaj, błagam nie chcę Cie stracić ponownie
Popatrzyłaś na niego przez chwilkę
[Ty]-dobra podałaś mu kluczę masz i chodz za mną
Prowadziłaś go do domu w którym mieszkałaś z córeczką. Po 10 minutach byliście na miejscu. Liam otworzył drzwi od domu a Ty od razu poszłaś uspać dziecko.
[Ty]- chcesz ją wziąć na ręce ?
[L] - a moge ?
[Ty]- no tak w końcu to i twoje dziecko
Liam wziął małą na ręce i nigdy jej już nie zostawił. To znaczy nie dosłownie. Został z Wam na jedną noc, potem następną i następną. Po paru tygodiach oświadczył Ci się. Teraz mineły od oświadczyn 3 lata. Mieszkacie razem w 3 ale już nie długo za miesiąc macie ślub a Ty jesteś w ciąży z bliźnietemi chłopcami.
-------------------------------------------------------------------------------                                                     Mam nadzieje że nie zwaliłam go i że podoba Wam się ;>
Następny będzie z Zayn ;-)

czwartek, 24 maja 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz.1

Liam ♥
Jesteś z Liamem od 2 lat, ale od miesiąca cały czas się kłócicie, nie macie dla siebie czasu (tz. on nie ma czasu dla Ciebie ) Z początku nie przeszkadzało Ci to bo wiedziałaś na co się piszesz, lecz po pewnym czasie on zaczął już przeginać.
Mieszkasz z całą 5, ale praktycznie to sama bo chłopców często nie ma w domu a Ty siedzisz sama. Oni często wyjeżdżają na całe dni. I to jest główny temat waszych kłótni. Postanowiłaś dzisiaj powidzedzieć Liamowi o tym co czujesz i że nie odpowiada Ci to jak wygląda Wasze wspólne życie.Chłopcy mieli wrócić o 20;00 niestety nie wrócili do 24;00 wkurzona odpuściłaś sobie i poszłaś spać. Obudziłaś się o 10;00 w objęciach ukochanego z początku było to miłe, ale przypomniałaś sobie wczorajszą przykrą sytuację. Doszłaś do wniosku że lepiej jemu będzie bez Ciebie, będzie mógł w 100% poświecić się muzyce. Wiedziałaś że bardzo cię kocha i Ty go również, ale kłótnie z Tobą umiemożliwiały mu skupienie się. Przytuliłaś się do niego i poszłaś dalej spać. O 12;00 obudziły Cię pocałunki z uśmiechem na twarzy wstałaś. Chłopcy o 15;00 mieli spotkać się z managerem. Nie dałaś niczego po sobie poznać że coś jest nie tak i udawałaś najlepszą dziewczynę. Przed wyjsciem pocałowałaś ukochanego i powiedziałaś ze go kochasz. Gdy chłopcy wyszli od razu rzuciłaś się do pakowania. Nie zajeło Ci to dużo czasu o 16;00 opusciłaś dom i postanowiłaś zacząć wszystko od początku. Na lotnisku wybrałaś słoneczną Grecję.
Rok później 
Żyjesz w Grecji razem z Rossy 6 miesięczną córką Liama (zaraz po wyjeździe z Londynu dowiedziłaś się że jesteś w ciąży ) Pracujesz jako stylistka w Tok Show. Przefarbowałaś się, przedłuzyłaś włosy. Dzisiaj do programu maja przyjechać jacyś goście i to Ty masz ich wystylizować. Nie możesz uwierzyć oczom kiedy widzisz 1D wchodzacych do sali. Na szczęście nikt Cię nie poznał. Najpierw stylizowałas Nialla, Zayna, Harrego potem Louisa  który flirtował z Tobą. Ty jako profesjonalistka nie reagowałaś na to. Lecz gdy on zaczął sie do Ciebie zblizać oddaliłaś się łokciem przewracając torebkę z której wyleciał Ci dowód osobisty. Na Twoje nieszczęscie Liam go podniusł i na głos przeczytał Twoje imie i nazwisko. Ty zaniemówiłaś
[L]- dlaczego odeszłaś, mówiłaś że mnie kochasz
[TY]- własnie dlatego że Cie kocham musiałam odejść

=====================================================
Wiem mnóstwo błędów, ale miała 10 minut aby to napisać bo rodzice wyszli i nie miałam czasu na poprawde błędów. Mam nadzieje ze mi wybaczycie. Może uda mi się napisać druga część w niedziele ,ale nie obiecuje ;/

;/

Na razie nie mam możliwości pisania nowych rozdziałów, ponieważ po wczorajszej wywiadówce nie mam dostępu do internetu. Postaram się napisać jakoś jednak w tym tygodniu, ale niczego nie obiecuje ;-/

sobota, 19 maja 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz.2

Louis ♥
Szykowałaś się całe 2 godziny. Ciuchy, makijaż, fryzura. Byłaś bardzo zdenerwowana z 1 strony to ten sam chłopak co wczoraj w parku zabawny, miły, słodki ale z 2 strony wczoraj nie miałaś pojęcia że to gwiazda popu, a wiesz jak to wygląda jak sławna osoba spotyka się z taką szarą myszką jak Ty. Zastanawiałaś się czy on nie chce się jedynie Tobą zabawić, ale ostatecznie o 18 byłaś gotowa. Stałaś w pokoju kończąc ostateczne poprawki. Kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi, starałaś się szybko zejść po schodach, ale wysokie szpilki wcale Ci tego nie ułatwiały. Gdy już udało Ci się dojść do drzwi szybko je otworzyłaś a twoim oczom ukazał się Louis w garniturze z bukietem czerwonych róż. Wręczył Ci kwiaty 
[L]- hejka  pięknie wyglądasz  /  pocałował Cię w policzek 
[T]- dziękuje / uśmiechnełaś  się 
Podziękowałaś za kwiaty i wsadziłaś je do wazonu. Oboje wsiedliście do samochodu.
[T]- to gdzie jedziemy ?
[L]- zobaczysz 
[T]- mam się bać ?
[L]- no co Ty, mnie nigdy 
Ty wybuchłaś śmiechem. Jechaliście drogą której jeszcze nie znałaś. Po 20 minutach żartów staneliście przed wielkim budynkiem.
[T]- gdzie jesteśmy
[L]- bardzo dużo pytań zadajesz, nie bój się zobaczysz / wysiadł z samochodu i podał Ci rękę
Gdy weszliście do budynku oczy wyszły Ci na wierzch. Cukierki, żelki, czekolady, shake. Wszystko pięknie pachniało a jeszcze lepiej wyglądało 
[L]- nie mogłem w to uwierzyć ze nigdy nie jadłaś słodyczy
[T]- a jednak / przerwałaś mu i posmutniałaś 
[L]- dlatego zabrałem Cię tutaj, zamówimy wszystkiego po trochu. Twój pierwszy raz ze mną / i uśmiechnął się słodko 
[T]- to urocze 
Louis zamówił naprawdę praktycznie wszystkiego po trochu. Nie dał Ci zapłacić bo powiedział że to on Cię zaprosił to on płaci.usiedliście w parku i zaczeliścię jeść słodycze. Ty tak na prawdę obżerałaś się nimi. Po 20 minutach opychania byłaś pełna.
[T]-  bardzo dziękuje / pocałowałaś co w policzek, a po chwili zobaczyłaś że pobrudziłaś go buzią umazaną czekoladą 
[T]- przepraszam 
[L]- przestań nie za co co, nic się nie stało i nie masz za co dziękować dla mnie to przyjemność spędzenie z Tobą czasu / Lou spojrzał Ci w oczy i lekko zaczął się zbliżać do Ciebie. gdy Cię w końcu pocałował poczułaś motyle w brzuchu.
Tą uroczą chwilę przerwały Wam natrętne fanki. Na początku uciekaliście przed nimi za potem pojechaliście do domu Louisa. Tam przedstawił Cię chłopakom. Spędziłaś z nimi resztę dnia. Wieczorem odprowadził Cię bo mieszkałaś nie daleko. Przed domem spytał czy zostaniesz jego dziewczyną, gdy zgodziłaś się tą chwilę przypieczętował namiętnym pocałunkiem. Potem już do końca życia żyliście długo i szczęśliwie :->

=========================================
Mam nadzieje że nie schrzaniłam Wam drugiej części. Końcówka trochę denna ale nie miałam żadnego oryginalnego pomysłu. Piszcie z kim ma być następny imagin. Jak Wam się podobało komentujcie (przynajmniej 4 ) 

czwartek, 17 maja 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz. 1

Louis ♥
Mieszkasz w Londynie, masz 18 lat. Twoja mama jest dietetykiem a tata kucharzem.Zawsze jadłaś zdrowo, nigdy nie maiłaś w ustach jedzenia które zawiera sztuczne barwniki, konserwanty lub zbyt dużą ilość cukru. Siedziałaś własnie w parku na ławce zajadając marchewkę a obok Ciebie siedział Twój pies. Był to mamy york i wiedząc o tym że ma małą siłę i jest grzeczny trzymałaś luźno smycz. Obok Was przejechał jakiś mężczyzna na rowerze w koszyku trzymając kota. Twój pies dostrzegając zwierze dostał amoku, wyrwał Ci się i pobiegł za rowerzystą. Gdy tylko to zobaczyłaś zaczęłaś biec za psem wyglądało to komicznie Ty w 5 centymetrowych szpilkach w jednym ręku z marchewką a drugim torebką biegłaś za małym yorkiem biegnącym za rowerzystą. Ludzie jedynie się śmieli za miast pomóc. Nagle jakiś chłopak za daleko zobaczył co się dzieje i złapał Twojego psa.
[L]- to twój pies ?
[T]- tak, dziękuje że go złapałeś / mówiłaś zdyszana
[L]- nie ma za co, widzę że się zmęczyłaś, choć usiądziemy na ławce /  złapał Cie za rękę i zaprowadził do ławki
[L]- a tak w ogóle jestem Louis
[T]- bardzo mi miło a ja [T.I]
[L]- widzę że lubisz marchewki / uśmiechnął się do Ciebie
[T]- tak bardzo, w sumie to jedyna słodka rzecz jaką jem / nieśmiało odwzajemniłaś uśmiech
[L]- jak to , ja również lubię marchewki ale to nie są moje jedyne słodycze
[T]- to bardzo długa historia
[L]- ja mam czas i z chęcią posłucham
A Ty opowiedziałaś o swoich rodzicach o ich zasadach bla bla bla. Gadaliście tak z 4 godziny. On opowiadał Ci o sobie. Koło godziny 20 zrobiło Ci się zimno i powiedziałaś że musisz już wracać Lou dał Ci swoją bluzę i odprowadził do domu. Gdy staliście już pod domem
[L]- bardzo mi było miło, jesteś super dziewczyną
[T]- mi również było miło, ja jestem zwyczajna, Ty jesteś niezwykły, nigdy nie spotkałam takiego chłopaka jak ty.../ Lou zamknął Ci buzie pocałunkiem
[L]- dobranoc... coś mi się zdaje że się jeszcze zobaczymy / powiedział odchodzą i machając Ci
Wróciłaś do domu i robiłaś to co zawsze o tej porze. Koło 23 poszłaś spać. Rano dostałaś sms-a od swojej przyjaciółki abyś zobaczyła gazetę. Wstałaś szybko i wyszłaś przed domu po gazetę. Gdy otworzyłaś drzwi zobaczyłaś masę paparazzi. CO DO CHOLERY powiedziałaś na głos. Wziełaś gazetę i weszłaś szybko do domu. Na pierwszej stronie Twoje zdjęcie całującą się z Lou. Dopiero wtedy oświeciło Cię że ten Louis to Louis Tomlinson z One Direction. Zaczełaś piszczeć i krzyczeć, po chwili powaga. Postanowiłas szybko się umyć i ubrać po 40 minutach udało Ci się to i poszłaś do kuchni. Gdy już doszłaś usłyszałaś dzwonek do domu. CIEKAWE KTO TO ? pomyslałaś. Gdy otworzyłaś w drzwiach stanął Louis
[L]- hej możemy pogadać
[T]- am.... okey wchodź / i zaprosiłaś go do środka
[L]- czytałaś już gazetę
[T]- niee tylko oglądałam pierwszą stronę
[L]- przepraszam, przepraszam, przepraszam nie wiedziałam że ktoś zrobi mi zdjęcie, a nie chiałem mówić że jestem z 1D bo to że mnie nie poznałaś było takie słodkie i mogłem gadać z Tobą normalnie
[T]- nic się nie stało / usmiechnełaś się
[L]- a spotkasz się ze mną dzisiaj ?
[T]- z chęcią
[L]- przyjadę po Ciebie o 18
I wyszedł za Ty zastanawiałaś się co, gdzie i jak ;-)

============================================================
Jakoś mi nie wyszedł, ale mam nadzieje że 2 część będzie ciekawsza. Jeżeli Wam się podoba to komentujcie. Proszę o przynajmniej 4 komentarze ;->



wtorek, 15 maja 2012

Informacje o nowych Imaginach

Chciałam tylko powiedzieć że pisanie tego bloga zabiera mi trochę czasu bo jednak nie jest tak prosto go pisać. Dla mnie znaczy to wiele i nie ma problemu, ale tylko wtedy kiedy widzę że ktoś go czyta. Bardzo przyjemnie prowadziło mi się go kiedy czytałam komentarze bo wtedy widziałam że ktoś go przynajmniej czyta. Więc od teraz następny imagin powstanie kiedy pojawia się przynajmniej 4 komentarze. Z pozytywnych będę się bardzo cieszyć, ale i negatywne tez przyjmę do wiadomości.

poniedziałek, 14 maja 2012

♥ IMAGINES ♥

Niall ♥
Jesteś z Niallem od 3 lat dzisiaj jest wasza rocznica. Rano wstajesz o 10;00 ale obok Ciebie nie ma Nialla, lecz znajdujesz karteczkę { Hejka kochanie nie chciałem Cię budzić bo tak słodko spałaś. Czekam na Ciebie na dole idź na płatkami róż KOCHAM CIĘ } Wzruszyłaś się i zaczęłaś zastanawiać się jakie płatki róż. odwróciłaś się i zobaczyłaś po drugiej stronie łóżka dużoo płatków róż. Wstałam z łózka i szłam po nich. Płatki skończyły się w ogrodzie. Kiedy zobaczyłam co się tak dzieje oczy wyszły Ci na wierzch
[N]- już kochanie wstałaś / powiedział całując Cię w policzek
[T]- tak, a co tu sie dziej / pokazałaś na ogród ozdobiony kolorowymi światełkami, pięknie ozdobioną altankę, stół z śniadaniem
[N]- a takie tam dla Ciebiie
[T]- takie tam ? to jest wspaniałe
[N]- ciesze się że Ci się podoba
Niall złapał Cię za ręke i zaprowadził do altanki. Tam czekała na Ciebie angielska herbata, tosty i pomidorem i mozzarellą, jajecznica ze szczypiorkiem i do tego jabłko. jedliście i gadaliście. Zapomniałaś że wasza altanka znajduje się z przodu działki i a do tego mieliście niski płot dlatego ludzie bez większego problemu ludzie was widzieli a Wy zastawialiście sie dlaczego po pewnym czasie zrozumieliście że oboje jesteście w piżamach. Niall w bokserkach i Ty jedynie w bieliźnie i większej koszulce. Oboje parskneliście wielkim śmiechem. Po zjedzeniu śniadania gadaliście na temat tego jak się poznaliście.
[N]- pamiętasz nasze pierwsze spotkanie ?
[T]- to pewnie wylałeś na mój dekolt swojego shake i zacząłeś go wycierać
[N]- nooo a był co wycierać
[T]- zboczóch
[N]- a wiesz że minęły już 3 lata
[T]- wiem, i każdy dzień z tobą jest cudowny
[N]- z tobą również kochanie / i całuje Cie namieętnie i bierze na ręce, zrzuca wszystko ze stołu i kładzie Cię na nim
[Z]- ej ej ej ej......może nie publicznie
Oderwaliście się od siebie.
[Z]- a poprosiłeś ją w końcu
[N]- Zayn zamknij się
[T]- ale o co chodzi
Niall klęka przed tobą i wyjmuje pierscionek. [T.I] czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną ?
[T]- oczywiście tak, tak, tak

Teraz minęły kolejne 3 lata. Macie 2 letnią córeczkę Rose i od 1 jesteście małżeństwem. Zamieszkaliście sami to znaczy we trójkę. Jesteście szczęśliwi, ale jak w każdym związku macie wzloty i upadki.
------------------------------------------------------------------------------------

Trochę krótkie i w mojej głowie brzmiało dużooo lepiej. Mam nadzieje że mimo to podoba Wam się wiec jak możecie to skomentujcie to bardzo dużo dla mnie znaczy. Następny będzie o Louisie ;-)


Na nowym blogu pojawił się już prolog i bohaterowie ;->

niedziela, 13 maja 2012

Nowy Blog i nowe opowiadanie ;->







Chciałam zaprosić wszystich na mojego nowego bloga http://diary-1d-opowiadanie.blogspot.com/ który jest prowadzony tylke prze zemnie. Dopiero go zaczynam i mam nadzieje ze będzie Wam się podobał. Wydaje mi się że ten blog będzie trochę inny niż blogi które czytałam dotychczas. Nie spotkałam się z takim blogiem jaki ja zamierzam zrobić. Okey to teraz opowiem co takiego innego w nim będzie. Po pierwsze opowiadanie będzie pisane głównie z perspektywy Louisa. Głównymi bohaterami są Lou, Liam, Niall i siostry chłopaków, ale reszta chłopców również będzie odgrywała ważną rolę.. Postaram się aby to nie było kolejne romansidło jakich jest wiele. I aby coś cały czas się ciekawego działo. Jeżeli podobał Wam się mój stary blog to zachęcam do czytania tego bloga. Mam nadzieje że nowy blog również będzie odwiedzany i czytany przez ludzi którzy czytali mojego poprzedniego bloga. i oczywiście przez nowych czytelników  :* :* :*



 (Ponieważ mam jeszcze jednego
http://opowiadanie-o-1-direction.blogspot.com/ którego prowadzę z przyjaciółką Miśką.) 

OSTATNI 27 rozdział

Evelina- Z Niallem często się spotykam jest on moim najlepszym przyjacielem i często się spotykamy. Postanowiłam skupić się na nauce. Jestem jedną z najlepszych uczennic, ale nie jestem jakimś kujonem. Mam również wielu przyjaciół, ponieważ stałam się dużo milsza dla ludzi i wyszło że się opłaca. Mieszkamy z tatą, jego nową narzeczoną i jej synem ( rok starszym bardzo przystojnym ) i kto wie może coś z tego wyjdzie, ale jakoś nie nakręcam się na to.

Paulina- Kochany Zayn nie miał dla mnie czasu ponieważ budował dla nas dom. Chciał jak prawdziwy mężczyzna zbudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna. Hahahah zaczął od domu i chciał go sam zbudować. Po długich rozmowach doszliśmy do wniosku że jednak zatrudni ludzi którzy mu pomogą. I się udało szybko ponieważ już w nim mieszkamy i jest super jak nigdy. Zayn nie pracuje tak długo , a jak chodzę do szkoły, ale już nie długo ponieważ jestem w ciąży z bliźniętami.

Alexandra- Na Hawajach jest super, szczególnie że już pierwszego dnia jak się wprowadziliśmy Harry poprosił mnie o rękę oczywiście się zgodziłam. Aktualnie postanowiliśmy zostać to i cały czas mieszkamy. Aha zakończyłam naukę ( ponieważ da się ) Menager 1D zatrudnił mnie jako makijażystkę i nie długo zaczynam pracę ponieważ chłopcy za 3 miesiące ruszają w Turne po Europie .

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mam nadzieje że się nie zawiedliście na końcówce. Dziękuje wszystkim którzy czytali mojego opowiadanie. I mam nadzieje że będziecie czytać następne nowe. Postanowiłam zgodnie z większością sondy na tym blogu prowadzić IMAGINY a na nowym założę nowe opowiadanie. I to chyba tyle jeszcze jaz wszystkim dziękuje :*

sobota, 12 maja 2012

Rozdział 26

*Evel- Dzisiaj wielka rozmowa z Niallem oboje podjeliśmy decyzję że musimy jak najszybciej pogadać. Spotkamy się tam gdzie się poznaliśmy w MilkSheakCity
[N]- hej  / i pocałował mnie w policzek
[E]- hej, musimy pogadać o nas a raczej o tym że chyba nie ma już nas / po tych słowach spuściłam głowę
[N]- też tak sądzę, wielkie umysły myślą podobnie / i oboje zaczelismy się śmiać
[N]- coś się zepsuło między nami i chyba nie da się tego naprawić, ale ja nadal Cię Kocham i zawszę będę jako siostrę
[E]- hahaha chciałam powiedzieć to samo tylko że ja Kocham Cię jako brata / i znowu oboje parskneliśmy śmiechem
Gadaliśmy jeszcze przez dobrych parę godzin. Niall pokazał mi nawet zdjęcie dziewczyny która mu się kiedyś podobała zanim mnie poznał i opowiedział że 2 dni temu spotkał ja ponownie i uczucie chyba odżyło. Ona była trochę podobna z wyglądu do mnie haha to trochę dziwne. Ja na prawdę życzyłam mu z nią wszystkiego najlepszego.Po rozmowie wróciłam do domu i opowiedziałam wszystko tacie czego nie wiedział o ciąży, o poronieniu i zerwaniu i o tym że teraz jesteśmy przyjaciółmi. A on nawet na mnie nie nakrzyczyał powiedział tylko że mnie kocha i przytulił do siebie. Do końca dnia ogladalismy jakieś komedie i super się bawiliśmy.


*Paula - Mam już dosyć Zayna on mnie po prostu ośmieszył i poniżył. Miał wrócić o 16;00 do domu z obiadem, ale no 2,5 godziny spóźnienia nadal go nie było ( nawet ie raczył mnie o tym poinformować )
więc poszłam do najbliższej restauracji. Zamówiłam jedzenia i usiadłam przy wolnym stoliku. Nie było już żadnych wolnych stolików więc jakiś mężczyzna spytał czy może się dosiąść oczywiście się zgodziłam. Facet był straszna gadułą i fajnie nam się rozmawiało. do momentu kiedy nie wpadł do restauracji Zayn i zaczął wydzierać się że go zdradziłam, tak mnie wkurwił że nie chciało mi się z nim gadać więc zapłaciłam i wróciłam do domu i zamknęłam się  w pokoju. Zayn szybko za mną wpadł do domu
[Z]- otwórz te drzwi do cholery, musimy pogadać
[P]- o czym o tym że ty się szlajasz nie wiadomo gdzie i z kim. Chłopcy którzy z tobą pracują wracają do domu dużo wcześniej niż Ty. I jeszcze jesteś tak strasznie zmęczony a ja nie mogę wyjść na obiad nawet jak ktoś spóźnił sie 3 godziny
[Z]- to nie tak
[P]- a jak ?
[Z]- teraz nie mogę Ci powiedzieć, ale nie długo wszystkiego się dowiesz zaufaj mi proszę, proszę
Długo się zastanawiałam ale w końcu
[P]- dobra okey, ale mnie nie zawiedź
Potem wpuściłam go do pokoju, on mnie przytulił i wziął na ręce i zaniósł do łóżka. Zaczął całować do szyji i dekoldzie i coraz niżej
[P]- chciał byś, ale nie ma tak dobrze na tym świecie
[Z]- ale jak jesteś zła to bardzo mnie podniecasz / po tych słowach zaczął mnie rozbierać a ja nie miałam siły mu się opierać.

Ola- Rano wstaliśmy o 6;00 dopakowaliśmy się i pojechaliśmy na lotnisko. Tam ponownie szopka, piski i krzywki kochany Harry oznajmił tym napalonych wariatką ze nie ma czasu na autografy i zdjęcia. Ochrona pomogła dojść nam bezpiecznie do samolotu. Lot był okropny jak każdy po panicznie boje się latania samolotami w ogóle nich nie lubię. Kiedy już dolecieliśmy od razu pojechaliśmy do tymczasowego domu naszego. Gdy go zobaczyłam myślałam że padnę z zachwytu
[O]- wynająłeś to ? Boże ten dom jest piękny
[H]- nie zupełnie wynająłem, ale bardzo cieszę się że Ci się podoba
[O]- co to znaczy nie zupełnie ?
[H]- ten dom jest nasz, kupiłem go

MAM NADZIEJE ŻE ROZDZIAŁ SIĘ PODOBA PONIEWAŻ TO JUŻ PRZED OSTATNI. JUTRO DODAM OSTATNI JUŻ ROZDZIAŁ.I JAK ZWYKLE PROSZĘ O KOMENTARZE ;*





piątek, 11 maja 2012

Rozdział 25

* Paula
Evel trafiła do szpitala. Z niewiadomych powodów straciła przytomność i mimo ze minął już prawie tydzień ona nadal leży w śpiączce.Niestety podczas upadku wynikły komplikacje i dziecko było zbyt słabe. I nie przeżyło. Evel poroniła. Niall biedak cały czas siedział przy niej. I czekał aż się obudzi. Nam nie wolno było wchodzić do niej do sali więc siedzieliśmy w domu. Minął już tydzień od kiedy wzięłam ślub wszystkie papiery zostały już wypełnione i mogę zostać w UK jako Pani Malik. Rodzice nie robili większego problemu to znaczy moi bo Zayna wiedzieli o wszystkim wcześniej nawet niż ja. Dzisiaj sobota Boże w poniedziałek szkoła w ogóle się nie cieszę.
2 tygodnie potem
Niestety stało się to czego tak bardzo się bałam. Zayn po ślubie bardzoo się zmienił. Samo to że nie mogę zadawać się z kimś kogo on nie zna. A każde moje wyjście z domu kończy się pytaniami  "z kim byłaś",           "o której wrócisz, "gdzie byłaś". Mam po woli tego dosyć. On ostatnio bardzoo dużo pracuje nie ma dla mnie w ogóle czasu. Jego pomysłem na to abyśmy spędzali razem więcej czasu to abyśmy zamieszkami u niego. A teraz cały czas siedzę sama u nich w domu. Kiedy już ma trochę czasu jest strasznie zmęczony i idzie spać. Nie rozumiem co on takiego robi jakoś inni również pracują, ale znajdują czasu dla swoich dziewczyn i nie są tacy zmęczeni.
* Evel
Wyszłam już ze szpitala i czuje się już dozo lepiej. Nadal nie mogę uwierzyć że straciłam dziecko. A rodzice nawet nie wiedzieli że byłam w ciąży i że znajdowałam się w szpitalu bo dziewczyny wcisnęły kit że pojechałam gdzieś na parę dni odstresować się. Bardzo mi pomogły w tej ciężkiej chwili. Oczywiście Niall też, ale powoli oddalamy się od siebie. Po wyjściu ze szpitala zaczeliśmy zachowywać się bardziej jak przyjaciele niż para. Nie wiem co się stało ale po prostu nie ma już między nami chemii. Kiedy okazało się ze nie ma dziecka. Niall chyba spotyka się z kimś, ale nie mam mu tego za złe ma prawo być szczęśliwy a skoro nie ze mną to niech będzie z kimś kogo naprawdę kocha. A to chyba dziwne że dziewczyna mówi tak o swoim chłopaku i nie jest zazdrosna.
*Ola 
Siedziałam sobie w pokoju Harrego czekając aż przyjedzie z wytwórni. Przez telefon dziwnie brzmiał. Kazał szybko mi do niego przyjść, jak zwykle się zgodziła. Po 30 minutach czekania na niego trochę zasnęłam. Poczułam czyiś oddech na szyji oczywiście to był Harry
- ej wstawaj musimy pogadać - powiedział całując mnie w policzek
- dobrze już - powiedziałam pół przytomna
- wiem że masz szkołę i w ogóle, ale na razie to noc takiego się nie dzieje, więc pomyślałem że mogli byśmy wybrać się gdzieś na wakacje - powiedział Harry
- wakacje ? ale nie dawno temu przecież było - powiedziałam zdziwiona
- no wiem, ale my nigdzie razem nie byliśmy, proszę, proszę, proszę no chyba że mnie nie kochasz - powiedział loczek
- kocham Cię głupku, ale co na to moi rodzice ?
- gadałem z nimi i nie maja nic przeciwko, to pakuj się, jutro lecimy
- ale gdzie ? na ile ?- spytałam
- na tydzień na Hawaje powiedział Harry mocno mnie przytulając

środa, 9 maja 2012

♥ IMAGINES ♥

Zayn ♥
Uważasz że twoje życie nie ma sensu. Rzucił Cię chłopak, mama i siostra nie żyją bo zginęły kilka dni temu w wypadku samochodowym, ojciec trafił do więzienia, ktoś włamał Ci się do domu i okradł Cię i  starszy brat leży w szpitalu po pobiciu . Masz dość wszystkiego i nie rozumiesz dlaczego wszystko się wali. Jest  pochmurny wieczór. Wieje silny wiatry i do tego zaczyna padać deszcz. Przypominasz sobie jak szybko zaczyna się życie i myślisz że równie szybko można je zakończyć. Miłość dwóch osób lub po prostu zwykły sex prowadzi do poczęcia się nowego życia. Ogromne cierpienia fizyczne lub psychiczne kończy je. Myślisz sobie że nie masz nic do stracenia. Nie boisz się ani bólu ponieważ jesteś już na niego odporna a śmierć Cię nie przeraża. Najważniejsze dla Ciebie osoby albo nie żyją, albo są bliskie śmierci. I tak o to śmierć przeważyła i wygrała.Chcesz aby była szybka i bez bolesna. Każdy by tak chciał. Mówisz sobie jeszcze to przemyśle i wracasz do domu. Słyszysz zbliżający pojazd lecz go nie widzisz. Idziesz dalej i nagle czujesz uderzenie, ciemność, wolność i ulgę.
Czerń, plamy, ciemność kontrastują z bielą,jasnością i czystością. Wszystko w jednej chwili się zmienia. W jednej chwili czujesz ogromny ból i nagle wszystko ustępuje i niczego juz nie czujesz. Po chwili słyszysz ciche nawoływania które stają się coraz głośniejszę. Uderzenia i przyspieszone bicie serca sprawiają że ból powraca i to z dwa razy większym naciskiem. I znowu ciemność.
Wszystko Cię boli powoli otwierasz oczy i widzisz biały pokój i dużoooo światła. Po chwili ktos widzi że się obudziłaś ( chyba lekarz ) i podchodzi do Ciebie
 [L]- jak się czujesz ?
 [TY]- ammm..boli mnie wszystko
 [L]- to normalne w Twoim stanie, odpoczywaj
 [TY]- a co się stało ?
 [L]- potrącił Cię samochód
 [TY]- aha fajnie, to norma
 [L]- słucham
 [ TY]- nie nic tak mi odwala
Lekarz wyszedł, a Ty zostałaś sama ze swoimi myślami .Ból ustał a Ty czujesz się lepiej, ale nadal jesteś trochę oszołomiona. Oczy same Ci się zamykają, ale Ty jakos sie nie stawiasz. Po chwilli słyszysz gwałtowne otworzenie się drzwi a Ty szybko otwierasz oczy i widzisz wysokiego bruneta nachylajacego się nad Tobą
 [Z]- Dzień Dobry, chciałm Cię przeprosić bo to prze ze mnie tu wyladowałaś bardzo bardzo przepraszam
 [TY]- nic sie nie stało / i usmiechasz się do chłoapaka
 [Z]- jak to nic
 [TY]- pomyslisz że jestem walnieta, ale jakoś nie narzekam że tu jestem i od dawna się tak nie czułam
 [Z]- nie rozumiem, ale mam nadzieje ze mi wytłumaczysz / i słodko sie do Ciebie usmiecha
 [TY]- jasne, kiedyś na pewno
 [Z]- kiedyś ? a nie możesz teraz / spojrzał sie mina pieska
 [TY]- no okey
 [Z]- a tak w ogóle to jestem Zayn
 [TY]- a ja [T.I]
I opowiedziałaś mu swoją urzekającą historię.O dziwno widać że go to ruszyło. Spędził ze Tobą cały dzień i powiedział że zaraz jak Cię wypiszą to zabiera Cie do siebie aż Twój brat nie wyzdrowieje i nie wyjdzie ze szpitala. Gdy tylko wyszedł od razu zasnęłaś. Rano o 10 lekarze Cię obudzili i przez caluśki dzień robili Ci wszelkie badania. Wyszło że masz otłuczone żebra ale oprócz tego to nic poważnego się nie stało. Cały dzień zmarnowany, ale dowiedziałaś się że jutro wieczorem Cie wypisują i szczęśliwa odpłynełaś spać. Następnego dnia kiedy otworzyłaś oczy zobaczyłaś Zayna
[Z]- hej jak się czujesz ? dzisiaj już wychodzisz /powiedział zadowolony
[TY]- dobrze, am..tak
[Z]- wczoraj tak bardzo chciałem Cię zobaczyć, ale lekarze mi nie pozwolili z powodu badań, ale mam nadzieje że sie nie gniewasz
[TY]- oczywiście że nie, i tak bardzo dziękuje że do mnie przyjeżdzasz
[Z]- gdy wyjdziesz ze szpitala pojedziemy do Siebie do domu weźmiemy Twoje rzeczy i zawieziemy do mnie/ powiedział zadowolony
[TY]- wiesz ja nie wiem czy to taki dobry pomysł, ja na prawdę dam sobie radę/ powiedziałaś zmieszana
[Z]- nawet o tym nie chce słyszeć juz wszystko postanowione.
Potem zaczął opowiadać Ci że nie mieszka sam lecz z przyjaciółki Harrym, Louisem, Niallem i Liamem. Dopiero w tedy wszystko Ci sie układa i zaczynasz podejrzewać że to Zayn Malik. Podejrzenia są słuszne, a wtedy watliwości czy powinnaś z nimi zamieszkać są jeszcze większe, ale chłopak nawet nie chce o tym słyszeć.O 18;00 wypisali Cię ze szpitala i razem z Zaynem pojechaliście po Twoje rzeczy a następnie do chłopaków. Gdy dojechaliście cała 4 czekała grzecznie przed domem i sympatycznie Cie powitała. Liam pokazał Ci Twój pokój a Ty od razu rozpakowałaś parę rzeczy i położyłaś się na wielkie łóżko. Po 30 minutach usłyszałaś pukanie
[TY]- proszę
[Z]- nie chcę Ci przeszkadzać / powiedział nieśmiało
[TY]- Ty mi ? nigdy, naprawdę bardzo Ci dziękuje / i pocałowałaś go w policzek
[Z]- zabrzmi to beznadziejnie, ale ciesze się że cię potrąciłem bo inaczej bym Cie nie poznał
[TY]- hahahah ja również się ciesze że poznałam Ciebie i przywróciłeś mi sens życia
Zayn uśmiechnął się słodko i przybliżył do Ceibie a Ty do niego potem spojrzał w Twoje oczy i namiętnie pocałował. Od temtego momentu jesteście razem i mieszkasz cały czas z chłopakami. Oni naprawdę przywrócili sens twojemu życiu i chęci do życia ;-)
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Z tego IMAGINES jestem w sumie zadowolona. Przepraszam za wszelkie błędy, starałam się ich nie robić, albo je poprawiać ale nie wiem jak mi poszło. Jeżeli Wam się podobało, albo chcecie coś po prostu powiedzieć to piszcie w komentarzach za które bardzo dziękuje ;-)
Następny będzie z Niallem a potem z Louisem ;-> 

poniedziałek, 7 maja 2012

♥ IMAGINES ♥

Harry ♥
Miałaś bardzo ciężki tydzień, wiele sprawdzianów, kłótnia z rodzicami, rozstanie z chłopakiem. Zawszę po ciężkim tygodniu chodzisz do kina, więc w tym postanowiłaś zrobić to samo. W niedziele po południu wybrałaś jakiś horror ubrałaś się i poszłaś do kina. Przed kinem stał ogromny baner informujący że w dniu dzisiejszym One Direction będzie rozdawać autografy i podpisywać płyty. Pomyślałaś sobie '' ZAJEBIŚCIE NAWET W KINIE NIE MOGĘ SOBIE ODPOCZĄĆ BO JAKIEŚ WARIATKI BĘDĄ LATAŁY, PISZCZAŁY I ODSTAWIAŁY SZOPKĘ PRZED CHŁOPAKAMI Z 1" chwilkę pomyślałaś i doszłaś do wniosku że nie zniszczy Ci to planów bo należy Ci się chodzi jeden miły moment pod koniec tygodnia. Czekałaś w kolejce po bilety i z ledwością uszłaś z życiem bo tak jak sądziłaś te fanki zachowywały się jak zwierzęta. Chcąc się poprawić wchodzisz do łazienki i od razu patrzysz w lustro i mówisz sama do siebie
 [TY]- nie jest źle, zawszę mogło być gorzej
 [H]- a według mnie wyglądasz pięknie - powiedział chłopak wchodząc do łazienki
W tym momencie uświadomiłaś sobie że nie patrzyłaś do jakiej łazienki wchodzisz
 [TY]- dziękuje, am chyba pomyliłam łazienki - mówisz do chłopaka
 [H]- rzeczywiście, ale to nic nie szkodzi, a jak wgl. to jestem Harry
 [TY]- miło mi ja jestem [T.I] bez względu na okoliczności poznania się
 [H]- hahaha no nie w każdej męskiej łazience poznaje się takie ładne dziewczyny,
 [TY] - słodko się uśmiechnełaś / wiesz co ja już muszę iść
 [H]- a okey nie zatrzymuję Cie pewnie znajomi na Ciebie czekają
 [TY]- chciała bym, ale nie jestem sama, za 5 minut film mi się zaczyna
 [H] - dlaczego sama ?
 [TY]- długo by opowiadać / powiedziałaś ze smutną miną
 [H]- to postaraj się tak w skrócie / po tych słowach zbliżył się do Ciebie i złapał za rękę
 [TY]- moim przyjaciołom nie podobał się mój chłopak uważali że jest chamski, beszczelny,złośliwy,i że to dupek pomijając to że mieli rację kazali mi wybierać a ja głupia wybrałam jego. A on zerwał ze mną i teraz nie mam nikogo. OOO ŁaŁ w sumie to krótka historia
 [H]- to przykre, możesz mi nie wierzyć,ale też tak miałem i całkowicie Cię rozumiem / chłopak Cie przytulił a tobie poleciała pojedyńcza łza
[H]- a na jaki idziesz film ?
[TY]- na horror, mam dosyć komedii romantycznych przypominających mi jak to inni ludzie maja lepiej niż ja
[H]- haha dobry pomysł a nie boisz się ?
W tym momencie do łazienki wchodzi jakiś chłopak
[CH] - Harry musimy już iść....am przepraszam przeszkadzam
[TY]- niee ja już wychodzę, było mi bardzo miło
Wychodzisz i kierujesz do sali. Początek filmu jest okey, ale potem Zombi, Wilkołaki, Wampiry i dużoo krwi. Cały czas się wykrzywiasz , nagle czujesz czyjąś rękę na ramieniu odwracasz się a tam Harry
[H]- mogę usiąść koło Ciebie ?
[TY]- jasne
[H]- film chyba nie za bardzo Ci się podoba
[TY]- no jakoś nie, jest trochę straszny a TY skąd wiesz ?
[H]- głupio się przyznać, ale od 10 minut byłem w sali i widziałem jak się bałaś, więc postanowiłem podejść, abyś już nie musiała się bać
[TY]- och dziękuje to słodkie
[H]- TY jesteś słodka
I siedzieliście wtuleni w siebie do końca filmu. Po filmie Harry zaproponował ze Cie odprowadzi, idąc do domu dużo rozmawialiście.
[TY]- ja już gdzieś Cię widziałam
[H]- ciekawe gdzie
[TY]- O mój Boże Ty jesteś Harry Styles z One Direction jak mogłam od razu nie zauważyć
[H]- ja tam się cieszę ponieważ poznałaś mnie jako zwykłego Harrego a nie członka zespołu 1D
[TY]- nie tylko go poznałam, ale również bardzo bardzo bardzo polubiłam
[H]- on Ciebie też
Potem Harry złapał Cię za rękę i tam szliście resztę drogi do domu. Potem na pożegnanie przytulił Cię i wymieniliście się numerami telefonu. Potem od razu poszłaś do pokoju umyłaś się i poszłaś spać. Rano obudził Cię sms
                          Hej czy nie miała byś ochoty na wyjście ze mną gdzieś Harry XoXo
Gdy tylko to zobaczyłam zaczęłam piszczeć i krzyczeć jak wariatka. odpisałam że z chęcią i dostałam ponownie sms-a
                         Super już nie mogę się doczekać. Przyjdę po Ciebie o 16 XoXo 
Przez długi czas zastanawiałaś
1) co będziecie robić, gdzie Cię zabierze
2) dlaczego w ogóle chce się z Tobą spotkać i czemu do Ciebie zagadał
O 15 zaczęłaś się przygotowywać i o 15;59 byłaś gotowa. Stałaś i czekałaś aż zadzwoni do drzwi. Równo o 16 pojawił się a Ty uradowana skakałaś z radości, ale tak aby nie zauważył.
[TY]- co będziemy robić ?
[H]- zobaczysz / po tych słowach zawiązał Ci przepaską oczy i złapał za rękę. Potem weszliście do samochodu po 20 minutach samochód się zatrzymał a Harry podał Ci rękę i zdjął przepaskę. Widok był cudowny. Pusta plaża koc, poduszki, świece, rzutnik,kosz z jedzeniem
[TY]- jakie to wszystko cudowne
[H]- miałem nadzieje że Ci się spodoba
[TY]- spodoba ja jestem zachwycona
Chłopak złapał Cie za rękę razem usiedliście na kocu. Włączył jakąś komedie romantyczną
[H]- mam nadzieje że w moim towarzystwie będziesz chciała oglądać
[TY]- oczywiście
Gdy film zaczął lecieć Harry był w Ciebie wtulony w Ty w niego. W pewnym momencie kiedy było już prawie zupełnie ciemno  świeciły jedynie świeczki
[H]- muszę Ci coś powiedzieć, może to za szybko, ale zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia i czy zechciała byś być moją dziewczyną
[TY]- ja w tobie też się zakochałam i pocałowałaś go nieśmiało
[H]- uznaje to za tak i również Cię pocałował ale bardziej namiętnie




Am chyba wyszedł mi całkiem, całkiem. Proszę o komentarze aby powstał następny musi być przynajmniej ich 5.;-)
Następny IMAGINES będzie z Zayn a potem z Niall ;->



niedziela, 6 maja 2012

Rozdział 24

* Paula
Dzisiaj jestem umówiona z Zayn ma mnie gdzieś zabrać i opowiedzieć o swoim pomyśle co zrobić abym została w UK. Nie sądziłam że tak przejmie się moim losem. W sumie wiedziałam od początku że Ola wpadła w oko Harremu i że to nie jest żadne zauroczenie. A co do Eveliny i Nialla też wiedziałam że coś pomiędzy nimi jest ale na pewno nie zwykłą przyjaźń, ale co do Zayna wiedziałam ( a przynajmniej tak mi się zdawało) że pobawi się mną trochę i żuci jak  każdy chłopak z którym była. Jestem naiwna a ludzie szczególnie chłopcy często to wykorzystują ale, Zayn jak na razie nie dał mi poważnych powodów aby tak sądzić.
Poszłam do niego o 18;00. Drzwi otworzył mi Zayn, pocałował w policzek
 - mam dla Ciebie niespodziankę - powiedział z ogromnym uśmiechem
 - już nie mogę się doczekać - powiedziałam z Zayn złapał mnie za rękę i prowadził gdzieś.
Szliśmy jakąś dziwną drogą ( tzn, ja tędy nigdy nie szłam ) po dobrych 30 minutach spaceru staneliśmy przed stadniną koni.
 - Zayn o co chodzi ? - spytałam
 - zobaczysz - odpowiedział
Gdy weszliśmy konie już na nas czekały i  jacyś ludzie kazali nam wsiadać. Gdy oboje już siedzieliśmy Zayn powiedział że mam jechać za nim. Zgodziłam się, nie miałam z tym większego problemu ponieważ kochałam konie. Jechaliśmy po jakimś parku było cudownie. Po jakimś czasie Zayn zatrzymał się przy kocu z jedzeniem. Stanęłam razem z nim i usiedliśmy na kocu.
 - chciałam przedstawić Ci mój plan, co zrobić abyś została w Londynie- zaczął
 - jestem ciekawa - powiedziałam
 Zza siebie wyjął czerwone małe pudełeczko, otworzył je i klęknął
 - czy zostaniesz moją żoną ? - spytał
 - CO ?- spytałam bardzoo zdziwiona
 - to jest sposób abyś została ze mną w Londynie
 - mówisz poważnie ?- spytałam z nie dowierzaniem
 - tak, jeżeli się zgodzisz za pół godziny jesteśmy umówieni na ślub w urzędzie cywilnym - powiedział całują mnie
 - tak, tak, tak, - powiedziałam całując go
Zayn włożył mi pierścionek na rękę i pocałował, potem trochę zjedliśmy i pojechaliśmy do urzędu cywilnego. Ślub może nie był jak z bajki, ale ważne że mogę zostać w UK i to z Zaynem. Gdy wróciliśmy do domu wszyscy byli bardzo zmartwieni ponieważ Evel i Niall mieli wypadek i oboje wylądowali w szpitalu , więc nie do końca chwaliliśmy się małżeństwem.
*Evel
Rano czekały mnie kolejne badania USG nie wie dlaczego, zdaje mi się że coś jest nie tak z dzieckiem wiec chyba dlatego. Oboje szybko się ubraliśmy i pojechaliśmy do lekarza. W szpitalu ukazało się że wszystko jest jednak okey. Niall bardzo się cieszył że będzie ojcem a ja chyba przekonywałam się że będę matką. Chcą to uczcić poszliśmy na lody. Wracaliśmy spacerkiem ulicami Londynu gdy przechodziłam przez pasy usłyszałam huk i krzyk. W jednej chwili patrzyłam na Nialla a w następnej widziałam ciemność.

Rozdział krótki, ale następny bedzię dłuższy. Powoli zbliżam się do końca opowiadania ;/
Ale planuje jeszcze około 5 rozdziałów. Jeżeli podobał się Wam rozdział to zapraszam do komentowania ;->

czwartek, 3 maja 2012

♥ IMAGINES ♥

LIAM ♥
Masz 17 lat. Zawsze byłaś grzeczna, robiłaś co trzeba i nie było z Tobą problemów. Niestety od 1,5 roku masz raka. Choroba jest dość poważna i własnie dowiedziałaś się że to koniec. KONIEC TWOJEGO ŻYCIA. Choroba wygrałam zostało Ci 5 miesięcy życia. Twoi rodzice znają Twoje najskrytsze marzenie. Jest to wyjazd do Londynu. Gdy wracasz od lekarza, rodzice wręczają Ci bilet do Londynu w jedną stronę.
[TY]- co to ma znaczyć ?
[R] - jutro masz lot do Londynu, na górze czekają pieniące i wszystkie ważne adresy, takie jak Twój dom, szpital i jeszcze parę 
[TY]- to Tylko dla mnie bilet, a co z Wami ?
[R]- spędziliśmy z Tobą cudownych 17 lat, ale pora byś te 5 miesięcy przeżyła sama / po czym oboje wchodzą na górę do swojej sypialni.
Zabierasz bilet i idziesz się pakować. Lot masz jutro na 10;00. Po 3 godzinach pakowania, bierzesz leki, nastawiasz budzik na 8 i idziesz spać.Rano wstajesz jesz śniadanie, bierzesz leki, myjesz się, ubierasz , malujesz i o 9;20 czekasz przed domem na rodziców którzy mają zawieść Cię na lotnisko. Gdy już przyszli wszyscy jedziecie na lotnisko. Tam żegnasz się z nimi wiesz że ostatni raz w życiu ich widzisz. Wchodzi do samolotu i po 3 godzinach jesteś w Londynie. Zamawiasz taxi i podajesz mu adres swojego nowego domu. Kiedy jesteś na miejscu nie możesz w to uwierzyć dom ma wszystko o czym marzyłaś biały płotek, ma tylko parter, basen i dużą działkę. Gdy wchodzi do niego od razu rozpakowywujesz się i po 4 godzinach wszystko jest tak jak sobie wymarzyłaś. Potem dzwonisz do rodziców którzy nie odbierają. Słyszysz pukanie do drzwi otwierasz je i widzisz wysokiego bruneta 
 [L] - hej, widziałem że właśnie się wprowadziłaś i chciałem się przedstawić jestem Liam 
 [TY] - hejka ja jestem [T.I] miło mi Cię poznać 
 [L]- nie jesteś z UK prawda ?
 [TY]- niee, a skąd wiesz ?
 [L]- akcent / i słodko się uśmiecha 
 [TY]- a no tak jestem z Polski
 [L]- a co Cię tu sprowadza ?
 [TY]- wejdź nie będziemy rozmawiać przez drzwi / uśmiechasz się zapraszając chłopaka 
Usiedliście na sofie w salonie i chłopak zadawał Ci bardzo dużo pytań niestety najbardziej trudno było Ci odpowiedzieć ta te dlaczego nie chodzisz do szkoły i dlaczego teraz postanowiłaś przyjechać do UK. Zbyłaś chłopaka jakimiś żarcikami i innymi głupotami. Zbliżała się godzina 20.
 [L] - bardzo miło mi się z Tobą rozmawiało,ale muszę iść czekają na mnie w domu 
 [TY]- jasne rozumiem
 [L]- ale zapraszam Cię jutro do kina co Ty na to 
 [TY]- super z chęcią pójdę
Potem wymieniacie się numerami i chłopak wychodzi a Ty myjesz się i idziesz spać. Rano wstajesz i robisz to co zwykle o 12 siedzisz przed TV i oglądasz telewizję. Słyszysz pukanie do drzwi gdy otwierasz widzisz w drzwiach 4 chłopaków 
 [CH] - Siemka jesteś [T.I] ?
 [TY]- tak 
 [CH]- to w takim razie o Tobie opowiadał nam całą noc Liam 
 [TY] - jak to nie rozumiem 
 [CH]- dobrze może najpierw się przedstawimy jestem Louis a to Harry, Niall i Zayn 
 [TY]- moje imię już znacie, to może wejdziecie ?
 [CH]- jasne 
Gdy weszli opowiadają Ci o tym jak Liam jest Tobą zauroczony. I że od dawna nie poznał takiej dziewczyny jak TY. Długo gadacie a potem dostają telefon i mówił że muszą wyjść. Ty dzwonisz do swojej przyjaciółki i mówisz o wszystkim prosząc o rade co masz zrobić ponieważ nie powinnaś z nikim się wiązać ponieważ wasz raka gdy wypowiadasz te słowa słyszysz spadającą szklankę. Kończysz rozmowę i idziesz w kierunku kuchni w której usłyszałaś hałas i widzisz Harrego 
 [TY]- co Ty tu robisz ?
 [H]- zapomniałem telefonu / i patrzysz na telefon na stole w kuchni 
 [TY]- aha okey 
 [H]- jesteś chora, masz raka ?
Łzy spływają Ci ciurkiem po policzku 
 [TY]- tak i jak chcesz to powiedz to wszystko chłopakom proszę droga wolna /  i wychodzi z kuchni
 [H]- nikomu nie chce niczego powiedzieć / idzie za Tobą a Ty się zatrzymujesz 
 [TY]- dlaczego ? nie uważasz że powinnam powiedzieć wszystkim prawdę ? / i odwracasz się w jego stronę 
 [H]- nie to Twoja decyzja, a teraz opowiesz wszystko ?
 [TY]- okey / siadacie w salonie a Ty opowiadasz  mu o wszystkim ze szczegółami 
Siedzicie i gadacie sobie a Harry cały czas płacze,ale nic nie mówi. 
 [H] - to straszne / i przytula Cię 
 [TY]- jak tylko dowiedziałam się o chorobie lekarze, rodzina i przyjaciele przygotowani mnie na najgorszę, dlatego nie przeżywam tego teraz już tak strasznie / i uśmiechasz się 
[H]- pamiętaj jak coś będzie nie tak dzwoń od razu i podaje Ci kartkę z numerem telefonu. 
[TY]- dziękuje 
Harry wyjaśnia Ci że musi wyjść, ale nikomu nic nie powiem, a Ty ponownie zostajesz sama, więc kładziesz się i oglądasz TV po chwili dostajesz sms-a od Liama 
 ^^ Co powiesz na to obiecane kino dzisiaj o 19 ^^ 
Patrzysz na zegarek 17 więc odpisujesz 
 ^^ jasne ;-) ^^
Idziesz na górę i przygotowujesz się do wyjścia. Makijaż i ciuch zajmują ci masę czasu, lecz na koniec zostawiasz perukę która Ci zajmuję najwięcej pracy. O godzinie 19 ktoś  puka do drzwi gotowa schodzi i otwierasz drzwi Liamowi . Jedziecie do kina na Titanic w 3D super film szczególnie w Twoim stanie zastanawiasz się czy Harry  nie wygadał się Liamowi. Obserwujesz jego zachowanie, ale nie widzisz jakiejś zmiany więc się nie martwisz i rozkoszujesz filmem. Po filmie odwozi Cię pod dom 
 [L]- świetnie się z Tobą bawiłem, jesteś niesamowita / i całuje Cię w policzek 
 [TY]- dziękuje, Ty również / zapraszasz go do domu, ale on odmawia tłumacząc się że musi przygotować się na jutro. Oboje wracacie do siebie a Ty idziesz spać 

4 MIESIĄCE PÓŹNIEJ 

Jesteś z Liamem od kąt zaprosił Cię no kina, następnego dnia spotkaliście się i poprosił Cię o chodzenie. Często opowiada Ci o zespole i o całym One Direction ( dowiedziałaś się że są z tego zespołu tydzień po tym jak Liam poprosił Cię o chodzenie).Jest Wam wspaniale, od dawna nie byłaś taka szczęśliwa. Liam to twój pierwszy chłopak od 2 lat ponieważ nie spotykałaś się z nimi od kąt dowiedziałaś się o chorobie. Życie z nim jest cudowne to prawdziwy gentlemen i romantyk. ALE choroba postępuje a Ty czujesz się coraz gorzej. Nie masz na nic siły. Boisz się że gdy powiesz Liamowi o chorobie to zrobi coś głupiego. Po rozmowie z Harrym postanawiasz zerwać z Liamem i wrócić do Polski. Nie umiesz zrobić tego osobiście więc gdy przychodzi do Ciebie Harry piszesz sms-a do Liama 
 ^^ To nie ma sensu ten nasz cały związek to koniec ^^
Harry przytula Cię i długo rozmawiacie, pomaga Ci się spakować i koło 23 wychodzi od Ciebie. Następnego  dnia budzi Cię pukanie do drzwi, ale nie masz siły ani ochoty aby podejść. Potem słyszysz jak dzwoni Twój telefon to Liam nie odbierasz tylko wyłączasz telefon.Ponownie kładziesz się spać i wstajesz koło 14 myjesz,się ubierasz i malujesz . Patrzysz na telefon a tam wiadomość od Harrego 
 ^^ On za bardzo Cię Kocha jednak powinnaś mu wszystko wytłumaczyć ^^
Po tym sms-ie łzy spływają Ci po policzku, nie wiesz co zrobić Potem przypominasz sobie że Liam kilka dni temu dał Ci bilety na ich koncert który jest dzisiaj odpisujesz Harremu 
 ^^ Okey masz rację, przyjdę na koncert a potem wszystko mu wyjaśnię ^^ 
Jesz obiad i szykujesz się do wyjścia. I jedziesz taxi pod Arenę gdzie znajduje się ich koncert. Masz bilety przy samej scenie. Koncert się zaczął a Ty mimo braku siły dobrze się bawisz.. Po kilku godzinach przyszła kolej na piosenkę  I should've kissed you Liam zaczął to śpiewać i patrzyć się na Ciebie Reflektory zaczęły na Ciebie świecić a Liam całą piosenkę patrzył na Ciebe i śpiewał ją sam. Ochroniarze poproszeni przez Liama wsadzili mnie na scenę. Po piosence złapał mnie za rękę i wyprowadził ze sceny.
 [L]- przepraszam za to co Ci zrobiłem 
 [TY]- Liam niczym nie zawiniłeś 
 [L] - to dlaczego ze mną zerwałaś 
 [TY]-  obiecuje Ci że powiem, ale po koncercie 
Liam wychodzi i zostawia Cię w garderobie. Siedzisz i zastanawiasz się jak mu to powiedzieć. Nagle robisz się senna jesteś wykończona w takim satnie nie powinnaś być po za łóżkiem  w końcu zasypiasz. Budzisz się w szpitalu otwierasz oczy i widzisz koło siebie siedzącego Liama 
 [TY]- hej / uśmiechasz się na jego widok 
 [L]- co się kochanie stało lekarze nie chcę mi powiedzieć 
 [TY]- przepraszam powinnam była od razu Ci powiedzieć ,ale się bałam 
 [L]- ale o czym ?
 [TY]- mam raka / od dawna nie zareagowałaś na to tak jak teraz od razu zaczęłaś płakać 
 [L]- w końcu mi się przyznałaś 
 [TY]-CO ? TO TY O TYM WIEDZIAŁEŚ ?
 [L]- tak zauważyłem pewne oznaki tej choroby a miałem już z nią styczność ponieważ moja mam chorowała 
 [TY]- to dlaczego nic nie powiedziałeś ?
 [L]- chciałem usłyszeć to od Ciebie, wcześniej nie byłaś na to gotowa / Liam całuje Cię i mono przytula 
 [TY] - kocham Cię Liam 
 [L] - ja Ciebie też, ale to nie koniec. Moja mama chorowała na raka 15 lat i umarła w wieku 38 lat miała skuteczną chemie. Taką samą jak Ty zaczniesz od jutra / ponownie Cię pocałował 
 [TY]- jak to podobno nie było dla mnie szans ?
 [L]- w UK wszystko jest możliwe 

10 LAT PÓŹNIEJ 

Masz 27 lat jesteś Panią Payne. Mieszkasz w Londynie z mężem i 3 letniki bliźniakami Lili i Lusy. Rodziców widziałaś jeszcze wiele razy. Chemioterapia bardzo pomogła i czujesz się już dużo lepiej, ale wiesz że kiedyś umrzesz, ale nie boisz się już ;-)





MAM NADZIEJE ŻE WAM SIĘ PODOBA ;-)
PISZCIE Z KIM CHCECIE NASTĘPNE A JEŻELI MA POWSTAĆ NASTĘPNY TO OCZEKUJE PRZYNAJMNIEJ 5 KOMENTARZY ;-) 




♥ IMAGINES ♥

NIALL ♥
Nie należysz do najwyższych, najchudszych i najładniejszych dziewczyn. Niby przyjaciele i rodzina mówił Ci co innego, ale przeciesz oni nie powiedzą Ci prawdy. Jesz głównie wtedy gdy masz doła. Akurat dowiedziałaś się że Twoi rodzice się rozwodzą. To dobry moment aby pogrążyć się w słodyczach. Po rozmowie wybiegłaś z domu w kierunku swojej ulubionej cókierni. Tam zamówiłaś sobie babeczkę, torcik ,lody, oponkę i duży kawałek ciastka o smaku kokosa. Gdy zamówiłaś, płacisz i siadasz przy pierwszym wolnym stoliku. Pochłaniasz wszystko oprócz ogromnego kawałka ciasta, którego już nie możesz. Zauważasz blondyna podchodzącego do kasy rozmawia o czymś z sprzedawcą a potem obaj się na Ciebie patrzą. Po chwili podchodzi do Ciebie blondyn
[N]- hej, zadam Ci dziwne pytanie, czy mogę odkupić od Ciebei ten kawałek ciasta to mój ulubiony i niestety juz ostatni.
[TY]- hejka, am możesz go sobie wziąć bo ja i tak już nie moge / odpowidasz z nimą numer 3
[N] - naprawdę dziękuje, a mogę się dosiąść ?
[TY]- no jasne siadaj
[N] - dziękuje, a tak wgl.jestem Niall
[TY] - a ja {T.I} / i mina numer numer  1
Po chwili uświadamiasz sobie że Niall to członek zespołu One Direction zastanawiasz się dlaczego do Ciebie podszedł, może jesteś wyjątkowa i masz coś w sobie. No tak przypominasz sobie że przecież chciał ciasto i wszystko jasne. Niall szybko zjadł cały kawałek ciasta tym razem mina numer 6
[N]- czemu mi się tak przyglądasz ?
[TY]- po prostu nie widziałam nikogo kto zjadł by szybciej niż ja taki kawałek ciasta
[N]- hahahaha mnie nikt nie pobije
[TY]- widzę / zaczynasz się śmiać
Niall odnosi talarze wstaje i łapie Cię za rękę

[N]- chodzi teraz moja kolej
[TY]- ale na co ? / wstajesz nie pewnie
[N]- na odwdzięczenie Ci się za ciasto
[TY]- ale to nic takiego i tak już się najadłam
[N]- a dla mnie to dużo znaczyło, wstaniesz sama czy Ci pomóc ?
[TY]- hahahahah nie podniesiesz mnie
Niall podchodzi do Ciebie i bierze Cię na ręce
[N]- phi beż problemu
I prowadzi Cię gdzieś
[TY]-Niall puść okey wierze Ci że dasz radę, ale mogę iść sama naprawdę
[N]- tak jest zabawniej, albo nie mogę zdobić jeszcze jedno. / Odstawia Cię na ziemie, zakłada Ci opaskę na oczy a kiedy chcesz uciec łapie Cię ponownie i znowu gdzieś prowadzi tylko że tym razem nic nie widzisz
Po 10 minutach staje i kładzie Cię na ziemi ale jeszcze nie pozwala zdjąć opaski
[N]- już / i zdejmuje Ci opaskę
Widok który masz przed sobą jest cudowny. Zachód słońca, koc i koszyk pełen słodyczy
[TY] - jaki to piękny widok
[N]- najpiękniejszy widok mam przed sobą / patrzy Ci głęboko w oczy i łapie Cię za rękę, oboje siadacie na kocu i zachwycacie się widokiem zajadając truskawki w czekoladzie
[TY] - jesteś taki słodki / przytulasz się do niego
[N] - ( całuje Cię nieśmiało ) to Ty jesteś słodka
Potem wtulasz się w niego i siedzicie tam do rana. Gadacie o wszystkim i o niczym.

6 MIESIĘCY PÓŹNIEJ 


Jesteś od 5 miesięcy z Niallem. Wiesz że jest to ten jedyny. Oboje dużo jecie i macie te same ulubione potrawy. Jesteście ze sobą bardzo szczęśliwi. Mieszkasz z nim od 2 miesięcy. Bardzo dobrze dogadujesz się z chłopakami, którzy oznajmiają Ci że twoja przygoda dopiero się zaczyna.;-)

mina 1 - mina zadowolenia
mina 3- sztuczny uśmiech
mina 6 - WTF o co chodzi
 N- Niall

Jakoś ten z Niallem chyba mi nie wyszedł ;-(
Proszę o komentarze ;->


wtorek, 1 maja 2012

Rozdział 23

Harry obściskiwał się z jakąś lafirynką, która była na zdjęciu. Okey może nie obściskiwał, ale tańczyli bardzo bardzo blisko siebie.Nie rozumiem go nawet nie chciał mnie wysłuchać tylko pochopnie wyciągnął wnioski a teraz to. Nie zamierzałam odstawić żadnej szopki typu " Haroldzie co Ty robisz" o nie ja ZAWSZĘ ogień zwalczam ogniem. Na początku stałam przodem do loczka aby obserwować co robi lecz to był głupi pomysł  więc obkręciłam się wokół Caleba tak aby w ostatecznej pozycji być odwrócona tyłem w stronę Harrego. Niestety moja inteligencja blondynki (którą nie jestem) wygrała i loczek mnie zauważył.
 - jakiś facet cały czas się na Ciebie patrzy - powiedział Caleb wskazując dyskretnie na Harrego
 - am....nie przejmuj się tym - odpowiedziałam
 - na pewno ? - spytał
 - jasne - ponownie odpowiedziałam
 - zaraz wracam potrzeba wzywa - powiedział po chwili Caleb całując mnie w dłoń
 - jasne - powiedziałam uśmiechając się
Usiadłam przy barze i zamówiłam mojito, kelner dziwnie się na mnie spojrzał, ale ostatecznie dostałam drinka. Harry usiadł koło mnie, a ja natychmiastowo się odwróciłam
 - nie musisz się ukrywać, poznam Cię wszędzie - powiedział z uśmiechem
 - z czego tak się cieszysz - spytałam opryskliwie
 - z Ciebie, ze mnie, z nas - odpowiedział
 - ze mnie a niedawno temu byłeś na mnie wkurzony, szybko zmieniasz zdanie, a tak wgl. to dlaczego się ze mnie śmiejesz co ja Ci takiego zrobiłam ? - spytałam
 - próbujesz we mnie wzbudzić zazdrość, ale dlaczego ? - spytał
 - głupi jesteś, w nikim nie chciałam wzbudzić żadnej zazdrości. Kiedy mnie nie było cały dzień chciałam od wszystkich, od tej Waszej całej sławy, od dziewczyn, od chłopaków, od siebie samej i od Ciebie. Pojechałam gdzieś gdzie mnie nie znali, siedziałam jak jakaś sierota i poznałam Caleba i świetnie się z nim bawiłam i bardzo odpoczęłam od wszystkiego. Ale kiedy Was zobaczyłam                                                   ( chłopaków, dziewczyny i jego ) zrozumiałam że to jest moje życie i nie muszę od niego odpoczywać bo kocham je i nigdy nie chciał bym go zmieniać. Kiedy zobaczyłam zdjęcia z tymi laskami było mi przykro, ale nie to było najgorsze dobiły mnie dziewczyny opowiadające jakich maja wspaniałych chłopaków a mój nawet nie chce odebrać odemnie telefonu z wyjaśnieniami. Dlatego nie chciałam siedzieć sama zdesperowana i zapłakana w domu i zgodziłam się na spotkanie - po przemowie łzy leciały mi ciurkiem niszcząc makijaż, wstałam i udałam się do wyjścia miałam farta bo taxi stała nie daleko. Wsiadłam do niej i z niej zadzwoniłam do Caleba z przeprosinami że wyszłam ale wcisnęłam kit że źle się czułam tak w sumie to była prawda. Wróciłam do domu wzięłam długą kąpiel i poszłam spać.

NASTĘPNEGO DNIA


Wstałam koło 10 i odruchowo sprawdziłam telefon miała 17 nieodebranych połączeń i 20 wiadomości wszystkie prawie od Harrego i Louisa. Wstałam poszłam do łazienki umyłam się, umalowałam bardzo lekko i założyłam http://stylistki.pl/wakacyjnie-d-174148/ przed wyjściem z pokoju zadzwonił mój telefon to był Caleb. Rozmawialiśmy o wczorajszym dniu opowiedziałam mu co się zdarzyło no może nie ze szczegółami i schodząc po schodach. Słyszałam z kuchni dochodzące odgłosy, ale wgl. się niemi nie przejęłam. Złapałam za klamkę  i usłyszałam wołającego mnie Harrego. Natychmiast skończyłam rozmowę i chciałam wyjść, lecz nie wiadomo kiedy Lou podszedł do mnie wziął mnie na ręce i zaniósł do kuchni.
 - Lou puszczaj mnie - krzyczałam
 - też Cię kocham - odpowiedział
Gdy wniósł mnie do kuchni Harry wstał "przejął mnie " i zaniósł do mojej sypialni
 - Harry został mnie
 - NIE do półki wszystkiego sobie nie wyjaśnimy
Gdy byliśmy już u mnie w pokoju położył mnie na łóżku i usiadł koło mnie. Ja natychmiast odwróciłam się do niego plecami. Byłam, taka cholernie wściekła z jednej strony chciałam się do niego przytulić i powiedzieć że nie wato się kłócić, ale z drugiej chciałam palnąć go w ten łeb.
 - zachowałem się jak debil, jak największy dupek świata. Wiem że bardzo Cię zraniłem i za szybko osadziłem to wszystko, ale po prostu Cię kocham i bałem się że Cię stracę. PRZEPRASZAM BŁAGAM WYBACZ MI - powiedział Harry
 - skoro mnie kochasz to dlaczego bawiłeś się z tym, plastikiem ? - spytałam
 - to był zbieg okoliczności, ona poprosiłam mnie o zdjęcie,a potem po prostu spotkałam ją w klubie - powiedział ze smutną miną nawet nie wiem czy prawdziwe, ale spłynęło mu parę łez.
 Siedziałam w milczeniu nic nie byłam w stanie powiedzieć. Znowu zaczęłam intensywnie myśleć.Harry odwrócił mnie w swoją stronę spojrzał w oczy i przywulił
 - KOCHAM CIĘ, KOCHAM CIĘ, KOCHAM CIĘ  najbardziej na świecie przepraszam. Nikt i nic nie jest wa ważniejsze niż TY zrobię wszystko, abyś mi wybaczyła. Pokonam lęk wszystko
Po tych słowach na mojej twarzy pojawił się złowieszczy uśmiech.
 - Okey jeżeli to zrobisz to naprawdę mnie kochasz i zapomnę o wszystkim. - powiedziałam wyciągając z łazienki prostownicę
 - nie błagam coś innego - powiedział z głupią miną Harry
 - okey, to ja spadam - odpowiedziałam
 - dobrze okey, ale tak aby nikt nie widział powiedział całując mnie i łapiąc za tyłek.

                                          A to zdjęcie Harrego w prostych włosach

Proszę o komentarze. O przynajmniej 5 aby powstał następny rozdział.  ;-)




♥ IMAGINES ♥


ZAYN ♥
Przyjechałaś do Londynu na wakacje do starszego brata, który tu mieszka. Byłaś bardzo podekscytowana całą tą sytuacją. Brat przyjechał po Cb na lotnisko a następnie zawiózł Cię do tymczasowego domu. Dom był piękny jak z bajki, twój pokój znajdował się na piętrze. Od razu poszłaś się rozpakować.w Dołu dochodziły jakieś odgłosy więc otworzyłaś drzwi
[T.B]- siostra złaź na dół chcę pokazać zabieram Cię na obiad
[TY]- okey już idę
Brat zabrał Cię do jakiejś naleśnikarni. Wiedział że naleśniki to Twoja słabość.
[T.B]- i co smakują ?
[TY]- jasne, jesteś  najlepszy
Potem niestety musiałam wyjść na potrzebą do toalety. Gdy wróciłam [I.B] gadał z jakimś chłopakiem, ale niestety miał na sobie kaptur i był odwrócony dlatego nie mogłam zobaczyć kto to z resztą i tak nie znam jego kolegów to co mi tam. Gdy podeszła chłopak coś wybełkotał i odszedł, a ja usiadłam do stolika.
[T.B] - [T.I] amm powiedz mi a spotykasz się aktualnie z kimś
[TY]- hahahahah ja nie ma nowy abym przy tacie mogła mieć chłopaka
[T.B]- oj przestań, na pewno nie jest tak źle, pzt. teraz są wakacje. A powiedz nadal podoba Ci się tan chłopak z tego zespołu którym masz poobklejany cały pokój ?
[TY]- Zayn no oczywiście to mój ideał
Nagle słyszysz czyiś uroczy, ale za razem szyderczy śmiech, lecz nie zwracasz na niego uwagi
[T.B]- to dobrze się składa bo chciałem Ci kogoś przedstawić
[TY]- okey, a kogo
Brat gestem ręki woła chłopaka który wcześniej z nam gadał aby podszedł do naszego stolika.
Chłopak zdejmuje kaptur, siada na przeciwko mnie koło Twojego brata i uśmiech się do Ciebie
[T.B] - kochana siostrzyczko chciał bym przedstawić Ci Twój ideał Zayn Malik
Ty robisz minę typu WTF a chłopak uśmiecha się do Ciebie i całuje Cię w rękę na przywitanie teraz na Twojej twarzy pojawia się tak zwany POKER FACE a chłopak zaczyna się śmiać razem z Twoim bratem i poznajesz że śmiech który słyszałaś należał do Zayna
[TY] - dobrze się bawisz robiąc ze mnie kretynkę (zwracasz się do barta)  / wkurzona wstajesz i chcesz wyjść, ale ktoś łapie Cię za rękę kiedy się odwracasz widzi że ręka należy do Zayna
[Z]- przepraszam to był mój pomysł.[I.B] opowiadał mi wiele o Tobie i o tym że lubisz mnie i mój zespół, ale sam chciałem przekonać się czy to prawda
[TY]- tak to co powiedziałam to prawda, ale nie zmienia to faktu że zrobiłam z siebie kretynkę
[Z]- wcale nie, moim zdaniem to było słodkie i uroczę.
Brat udając że musi już iść zostawia Was samych a wy siedzicie w naleśnikarni jeszcze przez parę godzin.
Z Zaynem naprawdę bardzo miło Ci się rozmawiało, nawet nie sądzisz że z kimś tak sławnym można normalnie pogadać. Zayn zaprasza Cię na randkę następnego dnia. Od razu zgadzasz się bez namysłu.
Następnego dnia o 18 jesteś już gotowa włosy, makijaż, ciuchy wszystko idealne jeszcze tylko brakuje jego. Po chwili słyszysz dzwonek do drzwi podbiegasz i otwierasz drzwi w których stoi Zayn z czerwonym bukietem róż .On naje Ci buziaka w policzek na przywitanie i wręcza róże. Kwity wkładasz do wazonu i razem z nim wychodzisz.
[TY]- to gdzie idziemy
[Z]- to niespodzianka
Zayn zawiązuje Ci oczy chustką i łapie Cię za rękę. Trochę się boisz, ale wiesz że to dobry przyjaciel twojego brata więc możesz mu zaufać. Po15 minutach dochodzicie do celu. Zayn zdejmuje Ci chustkę a Ty nie możesz uwierzyć własnym oczom. Las, ognisko, kiełbaski, namiot to co kochałam najbardziej. Od kąt [I.B] nie mieszka z Wami rodzice nie jeżdżą z Tobą do lasu.
[TY]- to niesamowite, dziękuje
[Z]- nie ma za co, dla takiej wyjątkowej dziewczyny jak TY wszystko / podszedł do Ciebie i Cię przytulił Ty spojrzałaś mu w jego piękne hipnotyzujące oczy w on w Twoje. Po chwili zaczął się do Ciebie przysuwać i Ty nieśmiało do niego. Musnął lekko twoje wargi a potem przegryzł swoje i lekko Cię pocałował. Niewinny całus przerodził się z namiętny pocałunek. Zayn lekko zaczął masować twoje plecy a Ty jego tors, oboje byliście do siebie przyssani. Potem na chwilkę przestał
[Z]- ja nic nie chce na siłę
Ty Tylko się uśmiechnełąś i wciągnełaś go do namiotu. Gdy zakończyliście zabawę w kotka i myszkę w namiocie. Wyszliście i piekliście kiełbaski. Oboje byliście w siebie wtuleni a Ty wiedziałaś że to ten jedyny.

5 LAT PÓŹNIEJ


Jesteś Panią Malik od 3 lat w waszą rocznice poznania Zayn poprosił Cię o rękę. Teraz mieszkacie razem w Londynie ze swoimi dziećmi. Macie 2 letnie bliźniaki, chłopca Tod'a i córkę Janet. Zespół nadal podbija świat, ale tobie to nie przeszkadza ponieważ na każdym razem kiedy wraca jesteś  bardzo zadowolona i
wynagradzasz to sobie w nocy.


Jeżeli  Wam się podoba to proszę o komentarze. Jeżeli macie propozycje z kim ma być następny również proszę o komentarze ;-)