środa, 18 kwietnia 2012

Rozdział 19

*Ola
Rodzice bardzo polubili Harrego przez ostatnie 2 dni wszyscy 4 spędzaliśmy bardzo miło czas. Zuza naprawdę pokłóciła się ze mną że wróciłam a i tak spędzam z nią mało czasu, więc pojechała do dziadków i wraca w niedziele rano a wieczorem wylatujemy do Polski. Wkurwiła mnie przecież nie zostawię Loczka aby bawić się z nią lalkami, czasami nie rozumiem tego dziecka. My byliśmy w kinie ( Harry za dużo nie rozumiał ), w parku rozrywki, na kręglach i wielu innych atrakcjach. Przedstawiłam mu również moich dziadków, również bardzo go polubili, ale wszystko co dobre dobrze się kończy. Jutro wracamy do Polski. Rozmawiałam z dziewczynami Paula podobno pogodziła się z tatą i w końcu po 16 latach lubi go. Ostatnie 2 dni spędziła właśnie z nim na odnowieniu kontaktów ojca z córką. Evel nie odzywała się za dużo przez te 2 dni.
*Rano 
- wstawaj już 10 - powiedział loczek całując mnie na powitanie
- cześć - odpowiedziałam przytulając się do niego
- wstawaj - powiedział całując mnie po szyji
- nie, teraz jest mi dobrze nigdzie nie wstaje za wcześnie - odpowiedziałam uśmiechając się
- dobrze Ci jest  - powiedział nadal całując moja szyję
- tak dobrze mi dzięki Tobie - powiedziałam całując go w usta
Oboje zaczeliśmy namiętnie się całować. On oczepił swoje ręce w moje włosy, a ja prawie na nim leżałam. Poczułam nawet......gdy nagle drzwi lekko się uchyliły a my zauważyliśmy patrzącą się na nas moją mamę.
- właśnie idę się myć - powiedziałam zchodząc z Harrego
- dobry pomysł - powiedziała mama
Ja poszłam do łazienki a biedy Harry leżał zawstydzony w moim łóżku obserwowany przez moja mamę. Po 20 minutach opuściłam łazienkę umyta i umalowana potem tylko założyłam http://stylistki.pl/bez-nazwy-30557/ i spięłam włosy w koka. Potem Harry wszedł do łazienki, ale w 15 minut umył się i ubrał. Szybko jak na niego. Potem oboje zeszliśmy na śniadanie gdzie czekały na nas tosty z serem i jajecznica. Po zjedzeniu Harry zaproponował że pojedziemy po Zuze, rodzice się od razu zgodzili. Do dziadków jedzie się 30 min w jedna stronę. Dziadkowie bardzo ucieszyli się z wizyty Zuza trochę mniej.
- po co Ty tu przyjechałaś - spytała oburzona
- po Ciebie głupku - odpowiedziałam przytulając ją
- teraz to o mnie pamiętasz, bo wyjeżdżasz a wcześniej miałaś mnie w dupie - powiedziała przez łzy
- po pierwsze to nie mów brzydko, a po drugie nigdy nie miałam Cie w dupie, ale to Ty dziwnie się zachowywałaś i było mi przykro ze przyjechałam a Ty pojechałaś sobie do dziadków, ale no cóż to twoja decyzja jesteś już duża - powiedziała pakując jej rzeczy do torby
- czy Ty go kochasz ? - spytała Zuza
- tak - odpowiedziała
- a bardziej niż mnie ?- spytała ocierając oczy
- każdego z Was kocham inną miłością, ale Ty zawsze będziesz w moim sercu - odpowiedziałam najbardziej czule jak umiałam
Zuza zmiękła obie zaczęłyśmy pakować jej rzeczy, razem poszło nam bardzo szybko. Potem pożegnała się z dziadkami i pojechaliśmy do domu. Po powrocie pobiegłam szybko na górę nie zważając na Harrego. Położyłam się na łóżku i znowu zaczęłam myśleć o całej tej pojebanej sytuacji. LONDON < WARSZAWA ale LONDON > WARSZAWA tylko to chodził mi po głowie. Sama nie wiem co mam zrobić i gdzie się podziać, a za dużo czasu na rozmyślanie to ja nie mam. Nie musiałam długo czekać na zainteresowanie. Do pokoju wszedł Harry
- ej...co cię stało - zapytał i położył się obok mnie
- sama nie wiem  - odpowiedziałam obojętnie
- wiesz że mi możesz powiedzieć wszystko - po tych słowach przytulił mnie i pocałował w policzek.
- zastanawiam się nad powrotem na stałe do Polski - powiedziałam odwracając wzrok w drugą stronę tak aby nie widzieć jego miny.
- dlaczego ? jeszcze niedawno temu byłaś zachwycona Londynem - powiedział - przyciągając moją głowe delikatnie w swoją stronę.
- wiem, ale..... sama nie wiem - odpowiedziałam
Do pokoju w tym momencie wszedł tata
- może uznacie że podsłuchiwałem, ale nie to jest najważniejsze - zaczął
- jakie widzisz tu życie w Warszawie ? Tu nic takiego nie ma . Okey ty jesteśmy ale mieliśmy teraz więcej wolnego czasu. Możesz zapytać Zuzę oboje z mamą cały czas pracujemy mama od 8 do czasami 23 a ja w godzinach 7-21 i nie ma nas w domu. Zuza dlatego dużo czasu spędza z Magdą albo z dziadkami. A w Londynie jest kto się tobą zająć. Z początku wydawał mi się że jesteś jedynie zauroczona a Harry chce jedynie Cię wykorzystać ,ale patrząc na was widzę prawdziwą miłość. Ojciec nie chętnie to mówi ale tam będzie Ci z Harrym lepiej. - potem przytulił mnie i wyszedł
Nigdy nie spodziewałam się ze strony taty czegoś podobnego. Siedziałam jak jakaś idiotka na łóżku i pierwszy raz w życiu zupełnie nie wiedziałam co mam powiedzieć, ale już wiedziałam co mam zrobić.
Harry wyszedł z pokoju i poszedł do Zuzy a ja zadzwoniłam do dziewczyn aby podpytać się co do dzisiejszego dnia. Po rozmowie zaczęłam się pakować zabrałam tym razem więcej pamiątek to znaczy zdjęcia, wideo, stare pudełko ze wspomnieniami. Gdy wszedł Harry
- wracasz ze mną czy zostajesz, pamiętaj że chce Twojego szczęścia - powiedział przytulając mnie od tyłu
- już jestem spakowana teraz Twoja kolej za 2 godziny musimy być na lotnisku - odpowiedziałam
- ale... - zaczął ale nie dałam mu skończyć popchnęłam go  w stronę łóżka i zaczęłam całować.
On leżał na łóżku a na nim siedziałam ja całująca go, jego ręce znajdowały się na moich pośladkach. Niestety przyjemność nie trwała za długo bo mama zawołała nas na dół. Gdy zeszliśmy czekała na nas pięknie przyrządzona kolacja. Było bardzo miło, ale jak tylko zjedliśmy ja poszłam się dopakowywać a Harry pakować. Następnie zeszliśmy na dół pożegnaliśmy się i taxi zawiozła nas na lotnisko gdzie czekała na nas dziewczyny. Wszyscy razem weszliśmy na lotnisko i pokierowaliśmy się we właściwe miejsce. Gdy tylko samolot ruszył przytuliłam się do Harrego.



Chyba dobrze mi wyszedł ;-)
Proszę o komentarze ;-) 

2 komentarze:

  1. Fajnie, fajnie :-D Jak zwykle ;-) Czekam na next! :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na next . :)

    OdpowiedzUsuń