niedziela, 29 kwietnia 2012

♥ IMAGINES ♥

Ostatnio czytałam dużo "imagines" i bardzo mi się spodobały więc, postanowiłam sama taki napisać. Mam nadzieje że będzie się Wam podobać a opinie możecie wyrazić w komentarzach. Jeżeli macie propozycję z kim mogło by być następne to napiszcie z komentarzach ;-)



LOUIS ♥
Jesteś już z Louisem od 2 lat. Między wami świetnie się układa. Niestety zauważyłaś że od jakiegoś czasu spóźnia Ci się miesiączka, masz dziwne zachcianki żywieniowe, jesteś ciągle poddenerwowana. Obawiasz się najgorszego. Kupujesz test ciążowe i okazuje się że twoje przypuszczenia były słuszne, jesteś w ciąży. Nie wiesz jak powiedzieć to Louisowi ponieważ oboje jesteście za młodzi na dziecko. Oboje macie po 19 lat, a to nie jest dobry moment na zakładanie rodziny. Kładziesz się do łózka i cały czas płaczesz nie wiesz co zrobić. Słyszysz jedynie kroki zbliżające się do twojego pokoju. Przed obawą że to Lou wycierasz łzy i robisz dobrą minę do złej gry. Lou jak zwykle w dobrym humorze podchodzi co Cb i całuje Cię na przywitanie. Oznajmia że zostawił coś w łazience i przyszedł po to. Gdy wchodzi do łazienki przypominasz sobie że test zostawiłaś na umywalce. Louis wychodzi z łazienki z testem a Ty odwracasz się do niego plecami i zaczynasz płakać. Podchodzi do Cb a ty mówisz
 - przepraszam, przeprasza, przepraszam nie wiem jak to się stało, naprawdę - i znowu zaczynasz płakać
 On cały czas milczy. Jesteś już pewna że to koniec. Podchodzi to szafy wyjmujesz walizkę i zaczynasz się pakować. Nagle czujesz kogoś oddech na szyji. Odwracasz się w jego stronę a on namiętnie Cię całuje. Bierze  Cię na ręce i zanosi do łóżka. Kładzie na nim a sam przykuca przed tobą.
 - jak mogłaś pomyśleć ze Cię zostawię, bardzo się cieszę że będziemy mieli dziecko - zaczyna
 - od dawna chciałem to zrobić bałem się że taka wspaniała kobieta jak Ty mnie nie zechcę, ale teraz kiedy  będziemy mieli razem dziecko jestem pewien że jest to na miejscu - po tych słowach wyciąga z kieszenie czerwone pudełeczko w kształcie serca. Otwiera je a w nim znajduje się pierścionek
 - czy ty [ T.I ] zechciała byś uczynić mi ten zaszczyt i zostać Panią Tomlinson
Do oczy napływają Ci łzy, jeszcze 2 minuty temu byłaś pewna że chce Cię zostawiać a teraz proponuje Ci wspólne życie.
 - Tak,Tak,Tak - odpowiadasz i rzucasz się na niego że szczęścia.

7 MIESIĘCY PÓŹNIEJ 


W domu już wszystko czeka na narodziny dziecko, mino że spodziewasz się go dopiero za  miesiąc. Razem z Lou wracacie własnie od ginekologa z nowymi zdjęciami USG. Jesteście oboje tacy szczęśliwi. Postanowiliście że zaraz po narodzinach zorganizujecie ślub. Trzymacie się za ręce idąc parkiem i podziwiając rowerzystów którzy z trudem omijają ludzi. Niestety jednemu to się nie udało. Czujesz jak nogi Ci się uginają i tracisz przytomność. Budzisz się cała obolała podłączona do wielu maszyn. Słyszysz w oddali jakieś głosy, ale bardzo niewyraźnie, gdyż jesteś otępiała. Powoli otwierasz oczy i widzisz nad sobą swojego ukochanego i jakiś ludzi ( domyślasz się że to lekarze ).
 - jak się czujesz kochanie ? - pyta Lou
 - wszystko mnie boli, nigdy jeszcze tak się nie czułam - odpowiadasz
 - musimy z Panią poważnie porozmawiać - mówi stanowczo jeden z lekarzy
 - słucham - odpowiadasz
 - miała Pani poważny wypadek, potrąciło Panią kilku rowerzystów. Na skutek czego ma Pani bardzo poważne obrażenia razem ze swoim dzieckiem. Natychmiast należy wykonać operację LECZ - lekarz nie zdążył dokończyć bo usłyszał jak Lou zaczął płakać
 - operację przeżyje tylko jedno z WAS - dokończył
 - albo Pani, albo dziecko - dopowiedział jeden z innych lekarzy
 - przykro mi to mówić, ale większe prawdopodobieństwo na przeżycie ma Pani dziecko - wtrącił się jeden z lekarzy
 - ale to Pani decyzja, damy Pani czas na decyzję - mówi jeden z nich i cała 4 wychodzi
 - decyzja jest prosta odpowiada Lou
 - tak kochanie masz rację - odpowiadasz
 - dzieci możemy mieć wiele, ale nigdzie nie spotkam prawdziwej miłości takiej jak TY - mówi Ci Lou namiętnie całując
 - ja mam nikłe szanse na przeżycie a dziecko - Lou nie dał mi dokończyć
 - NIE NIE pozwolę Ci tego zrobić
 - proszę Cię pogódź się z tym i kochaj nasze dziecko za 2 osoby. Obiecaj mi że będzie kochane i szczęśliwe. Błagam  - powiedziałam ze łzami w oczach
 Lou przez chwilkę nie odpowiadał . łzy jedynie spływały po jego bladej twarzy
 - OBJECUJĘ - po tych słowach przytula Cie mocno i ten moment trwa koło godziny. Potem oboje słyszycie pukane do drzwi o oboje wiecie co to oznacza
 - KOCHAM CIĘ - mówi Lou przytulony do Cb
 - JA CB TEŻ - odpowiadasz i ostatni raz całujesz ukochanego
Oboje informujecie lekarza o podjętej decyzji. Lekarz podaje Ci jakieś leki dożylnie, po których powoli tracisz przytomność. Po chwili widzisz ciemność, jedynie pustkę. Naglę z daleka słyszysz czyjś głoś wypowiadający twoje imię. Odpowiadasz na wołanie. Obraz staje się coraz jaśniejszy a szarość i czerń znika na skutek jasnego światła. Gdzie ja jestem mówisz nie spokojnym głosem. Słysząc odpowiedz zaczynasz się śmiać. Głos informuje Cię że umarłaś a dlatego że żyłaś jak nastało na dobrego człowiek trafiłaś do NIEBA. Głos odpowiada Ci również że możesz dzięki temu obserwować życie bliskich ci osób, ale nie możesz na nie wpływać ponieważ jesteś jedynie duchem. Potem twoje ciało unosi się a ty znajdujesz się w szpitalu. Patrzysz na zapłakanego Lou trzymającego waszą córkę. Dni mijają bardzo szybko a ty cały czas jesteś przy swojej rodzinę. Nadchodzi dzień twojego pogrzebu. Zauważasz że ostatnio nie widziałaś Lou ponieważ skupiłaś się na waszej córce która opiekuje się Lima razem ze swoja dziewczyną Daniell/
Patrzysz jak ludzie spoglądają na twoje zimne i martwe ciało. Pierwszy raz od 2 lat widzisz swoich rodziców i mimo że w  dziwnych okoliczności cieszysz się na ich widok. Po chwili nasłuchujesz rozmowę 2-óch obcych Ci mężczyzn.
 - to był straszne,śmierć dwóch tak młodych osób w tak krótkim czasie - mówi jeden z mężczyzn,ale nic Ci to nie mówi
 - Boże co teraz stanie się z nich córkę [ słyszysz imię swojego dziecko ] - teraz jesteś pewna że mężczyźni mówią o tobie i Lou. Nie możesz uwierzyć ze twój ukochany nie żyję. Zaczynasz płakać i czujesz się taka bardzo samotna. Nagle czujesz ciekło wokół Ciebie kiedy się odwracasz nie możesz uwierzyć za tobą stoi twój Lou
 - ale jak to się stało - pytasz zapłakana swojego ukochanego
 - nie mogłem bez ciebie wytrzymać i popełniłem samobójstwo - odpowiada przytulając Cię
 - a co z [ imię twojego dziecka ] - pytasz
 - zajmie się nią ktoś bardziej odpowiedzialny i ktoś kto zapewni jej pełną, szczęśliwą i kochającą rodzinę tak jak Ci objecałem - odpowiada przytulając Cię
Oboje odwracacie się i widzicie Liama i  Daniell z wózkiem w którym jest wasze dziecko. Jesteście razem szczęśliwi to końca świata i obserwujecie dalsze losy swojej córki.


Jeżeli Wam się podobało to proszę o komentarze ponieważ nie wiem czy dalej mam  pisać imagines czy jedynie skupić się na opowiadaniu. Jeżeli Wam się podoba to aby powstał następny to musi być przynajmniej 5 komentarzy ;-)




15 komentarzy:

  1. super piszesz mogłabyś napisac dla mnie o Harrym ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, jasne następne będzie o Harrym ;-)

      Usuń
  2. Świetne to było, tylko że strasznie smutne :-( Mam nadzieję, że kolejny będzie o Zaynie i może trochę weselszy ;-) Ale to jak już tam chcesz :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okey, zaraz jak napisze o Harrym to następny będzie o Zaynie i będzie wesoły ;>

      Usuń
  3. Zajebiste.! Nic więcej nie mogę powiedziec.!

    OdpowiedzUsuń
  4. Supeer ! <33333 Prawie się popłakałam ; ))))
    Napisz o Harrym, ale coś weselszego ; ]]]
    :***************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, jasne następne będzie o Harrym tak jak już napisałam i będzie wesołe ;->

      Usuń
  5. dzięki a można wiedzieć kiedy będzie o harrym ????

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam . < 3 poryczałam się jak małe dziecko . : ( jednak moim zdaniem smutne są lepsze. : D ale wesołe też są boskie. : ) niesamowicie piszesz. ; ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, moim też zdaniem smutne mają coś jednak w sobie ;-)

      Usuń
  7. popłakałam się strasznie jak to czytałam ;p
    bardzo, bardzo ładne ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. Poryczałam sie!!!!! A z tego, że jestem wielką fanką Louis' a jak czytałam o tych świadczynach to miałam taki wielki zaciesz!!!! Napisz jeszcze jeden dla mnie o LOU!!!!!
    i <3 CARROTS!

    OdpowiedzUsuń
  9. Popłakałam się a to naprawde niemożliwe !
    to jest świetne

    OdpowiedzUsuń