sobota, 17 marca 2012

Rozdział 3

Zamówiłyśmy sobie po shake, ale miały jakieś dziwne nazwy wiec za bardzo nie wiedziałyśmy z czym one są. Gdy dostałyśmy zobaczyłyśmy że oczywiście na nich również były zdjęcia.
- hahahaha ale się reklamują- zaśmiała się Evel
- ciekawe czy tylko tutaj się reklamują, czy gdzieś indziej również bo chętnie skorzystała bym z ich usług- dodałam
- to ci się udało, było nawet zabawne- powiedziały dziewczyny i po chwili parskneły śmiechem
Ktoś za nami zaczął wytykać nas palcami i mówić coś na temat tego że mówiły w innym języku. Gdy tylko zobaczyła to Evel bez chwili namysły podeszła do niego i zaczęła ubliżać ale oczywiście po Polsku. W jej obronie podeszłam do niej i powiedziałam że on i tak nic nie rozumie bo mówi do niego po Polsku. Po chwili podeszłam do niego i przeprosiłam w jej imieniu tym razem po Angielsku. Facet był jednak nieźle wkurzony, nawet mnie nie wysłuchał do końca tylko popchnął tak że upadłam. Byłam w szoku, w końcu chciałam go przeprosić. Po tej sytuacji zobaczyłam tylko że ktoś siedzący obok podszedł to tego faceta a inny podszedł do mnie. Pomógł mi wstać i wyprowadził mnie i dziewczyny z baru. Uderzyłam lekko głową o coś i byłam trochę przytłumiona, lecz gdy tylko się ogarnełam zwróciłam uwagę że to Niall z zespołu One Direction a ten co podszedł do faceta to Harry. Zaczęłam się jąkać i gadać po Polsku dopiero po chwili zrozumiałam że on nie miał pojęcia co ja do niego mówię. Próbowałam coś wykrztusić z siebie po Angielsku, ale jakoś średnio mi to poszło bo blondynek dziwnie się na mnie spojrzał. Po chwili ujrzałam Harre'go stojącego obok nas.
- nic ci nie jest- spytał troskliwie Harry
- ona chyba nie zna Angielskiego bo mówiła po Polsku- powiedział Niall
- amm...umiem trochę angielski- wydusiłam niepewnie
- no widzisz a mówiłeś że nie umie witaj ja jestem Harry a ten farbowany blondyn to Niall-
- hej- wydusiłam nie pewnie
- a przedstawisz nam swoje koleżanki- powiedzieli chórem
- jasne to Paula i Evela- miło nam
Potem jeszcze staliśmy i długo gadaliśmy, chłopcy śmieli się z naszego akcentu a potem próbowali powiedzieć dłuższe wersje naszych imion było zabawnie. Po dobrych 40 minutach Evel dostała esa że tata czeka na nas pod sklepem. Chłopcy odprowadzili nas
- miło nam się z wami gadało- (Harry)
- nam również- odpowiedziałam
Nagle zobaczyłyśmy wujka, dziewczyny zaczeły wsiadać do samochodu, gdy Harry złapał mnie za dłoń i pociągnoł w swoją stronę
- nie mieliśmy czasu pogadać tak sam na sam, może masz ochotę to nadrobić- powiedział niepewnie
- jasne- powiedziałam uśmiechając się, ale nie do końca wiedziałam dlaczego taka gwiazda jak on chce mieć cokolwiek wspólnego ze zwykłą osobą.
Potem wymieniliśmy się numerami, potem znowu mnie przyciągnoł do siebie i pocałował w policzek, zaraz potem wsiadłam do samochodu.
- Uuuuuu...szalejesz- (Paula)
- wiem- (ja)
Gdy dojechałyśmy do domu łóżka stały już w naszych pokojach.Wszystkie potem popędziłyśmy się umyć, potem przebrać w piżamy. Po 30 minutach wszystkie leżałyśmy już na łóżku Eweliny, bo ona miała najwieszkę i dzieliłysmy się wrażeniami z dania. gadałyśmy chyba aż do 3
- ej..zapomniałyśmy zadzwonić do rodziców- (Evel)
- e tam, ja zadzwonię teraz- (Paula)
- chyba żartujesz chcesz ich obudzić- (ja)
Paula bywa miła i słodka ale czasmi trudno ją przekonać. Po tym jak jej rodzice odebrali razem z Evel też zadzwoniłysmy do swoich rodziców. Rozmowy nie trwały może zbyt długo, ale opowiadziałyśmy im wszystko co się działo. No może prawie wszystko. ;-)

Proszę jak dacie radę to komentujcie ;* ;* ;*


2 komentarze:

  1. No, no . Fajne !! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Farbowany blondyn <3
    Czemu tak tajemniczo? Lecę czytać następne ^^

    OdpowiedzUsuń