czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 1

Może zacznę od początku jestem Ola mam 16 lat i właśnie skończyłam 3 klasę gimnazjum razem z dwoma najlepszymi przyjaciółkami Pauliną i Eweliną cieszymy się z tego bardzo ponieważ gdy coś się kończy inne się zaczyna, dla nas oznaczało to przeprowadzkę do Londynu. Rodzice Eweliny od kilku lat mieli już problemy i w styczniu tego roku postanowili się rozwieść. Miesiąc temu jej tata dostał awans i przeprowadził się do Londynu. Chciał ją ze sobą zabrać, ale w połowie semestru było to bez sensu tym bardziej że miała problemy i była zamknięta w sobie i wgl. Zaproponowała więc że pojedzie jedynie z nami. Jej tata nie miał nic przeciwko wręcz przeciwnie cieszył się że nie będzie sama. My zaraz po tej propozycji parsknełyśmy śmiechem . Ale ona poczekała aż się ogarnełyśmy i zapytała czy gdyby nasi rodzice się zgodzili to poleciały byśmy z nią.
- No, oczywiście - zawołałyśmy chórem
- To załatwione - zaczeła się śmiać
W tamtym momencie nie wiedziałyśmy na co się piszemy.  Nie sądziłyśmy ze od tak sobie opuścimy wszystko i wszystkich najbliższych.W sumie nie miałyśmy nic do stracenia żadna z nas nie miała chłopaka, nie miałyśmy planów związanych z nasza karierą w przyszłości ani nic takiego. Po 2 tygodniach wszystko było załatwione, moi rodzice prawie od razu się zgodzili byłam w szoku. Większy problem był z rodzicami Pauliny ale nasza Ewelinka dała radę ich przekonać. Mieszkanie miałyśmy w samym centru Londynu a 5 min od naszej przyszłej szkoły. Przyszedł czas pożegnania naszego rodzinnego miasta w końcu czekała nas przygoda życia. Wszyscy nasi przyjaciele przyjechali nas pożegnać na lotnisku. Widać było po ich spojrzeniu że trochę nam zazdroszczą, ale to nie dziwne nie każdy w naszym wieku a taką możliwość. Ucałowałyśmy rodziców i kochane rodzeństwo. Oczywiście nie obyło się bez łez.Wsiadłyśmy do samolotu, znalazłyśmy swoje miejsca, zapiełyśmy pasy i czekałyśmy na odlot. Dopiero gdy samolot ruszył poczułyśmy ze wszystko w naszym życiu legnie zmianą ale miałyśmy nadzieje że zmieni się na lepsze.

2 komentarze: