czwartek, 29 marca 2012

Rozdział 9

Rano o 8;00 każda z nas dostała sms-a od swojego chłopaka z przeprosinami. Było to zabawne ponieważ wszystkie leżałyśmy na materacu w ogrodzie gdy nagle w tym samym momencie rozległy się dzwięki sms-ów.
- < Bardzo Cię przepraszam za tę głupią sytuację > - odczytała Evel treść sms
- < Nie sądziłem że to tak się potoczy > - dodała Paula
- < Mam nadzieje że w ramach rekompensaty dasz się zaprosić na wyjście > - dokończyłam
- < Będę u Ciebie o 18;00 > - Evel
- <Błagam wybacz mi > - Paula
- < Kocham Cię > Ola
- Niall, Zayn, Harry powiedziała każda z nas
Długo myślałyśmy nad tą propozycją. Czy często będzie powtarzać się ta sytuacja..?, Czy kochają nas tak naprawdę...?, Czy jesteśmy jedynie maskotkami...? Uznałyśmy że damy im jeszcze jedną szansę. O 17;40 byłyśmy już prawie gotowe, jeszcze tylko lekkie poprawki. Paula podkręciła swoje krótkie blond włosy i założyła http://stylistki.pl/fioletowy-szal-166357/, Evel wyprostowała  swoje długie  ciemne włosy i założyła   http://stylistki.pl/ciapki-166361/ a ja spięłam włosy w eleganckiego koka  http://stylistki.pl/rozowa-elegancja-166356/. Równo o 18;00 podjechał po nas Lou. Gdy już wsiadłyśmy zobaczyłyśmy że po za nim nikogo innego nie ma.
- a gdzie chłopcy- spytała Evel
- wszystkiego dowiecie się na miejscu - odpowiedział Lou
Staneliśmy przed kinem gdzie czekali już chłopcy, każdy z nim trzymał w reku nasze ulubione kwiaty
^^ Niall kupił Evel słoneczniki które kochała
^^ Zayn kupił Pauli jej ulubione białe róże
^^ Harry za to kupił mi kolorowe tulipany za którymi przepadam
Po tym jak wręczyli nam kwiaty zaprosili nas do zupełnie pustego kina.
- gdzie wszyscy są ???- spytałam
- po za nami nie ma tu nikogo- odpowiedział mi Harry
- chcieliśmy was a taki sposób przeprosić- dodał Niall patrząc w oczy Evel
- jesteście kochani- pisknełysmy chórem
Potem każdy złapał swoją dziewczynę za rękę i zabrali nas na ulubiony film;
^^ Niall zabrał Paule na jakąś komedie romantyczną
^^ Zayn zabrał Evel na horror
^^ a Harry mnie na jakąś parodie
Po filmie oznajmili nam że to nie koniec i że czeka na nas jeszcze jakaś niespodzianka. Chłopcy zasłonili każdej z nas oczy a gdy już pozwolili nam zobaczyć co się dzieje. Stała przed nami długo czarna limuzyna która zabrała nas na plaże która była pięknie ozdobiona i oświetlona. Nikogo po za nami tak nie było znowu.Po za oświetleniem można było dostrzec jeszcze 3 koce ale po różnych stronach plaży. Na molo leżał fioletowy koc zarezerwowany dla Pauli i Zayn. Na środku tuż przy brzegu różowy który był przyszykowany dla mnie i Harrego. A w oddale i ciemnym miejscu turkusowy dla Evel i Nialla. Potem każda z nas usiadła koło swojego chłopaka i skupiłam się na Harrym tracąc dziewczyny z oczu.
- dziękuje za to wszystko to jest wspaniałe żaden chłopak nigdy nie zrobił dla mnie nic takiego-powiedziałam ze łzami w oczach
- bo nikt nie kocha Cię tak jak ja - powiedział całując mnie delikatnie
- wiesz nie zdążyłem Ci jeszcze powiedzieć że wspaniale wyglądasz- powiedział patrząc mi w oczy
- dziękuje Ty też niczego sobie- powiedziałam z rogalikiem na twarzy
Potem otworzył koszyk w którym była masa jedzenia i szampan. Siedzieliśmy tak do 3;30 w nocy było wspaniale jedliśmy, piliśmy, gadaliśmy i nawet zrobiliśmy sobie parę zdjęć na pamiątkę. Koło 4nad ranem zaczęło wschodzić słonce było to cudowny widok. Potem nie do końca wiem co się stało bo chyba usnęłam.


* Paula
Było cudownie nigdy w życiu nie przeżyłam czegoś takiego. Zayn jest cudowny zastanawiam się czy o może być ten jedyny. Mamy wspólne zainteresowania. I podobne podejście do życia. Jest też zentelmenem gdy tylko zobaczył że mi zimno od razu oddał mi swoja marynarkę i pocałował mnie abym się rozgrzała. niestety potem było mi na tyle dobrze że usnełam u niego na kolanach.

* Evel
Niall wie co lubię wybrał specjalnie miejsce mniej oświetlone. Kocham go i to że tak dobrze mnie zna. Opowiadaliśmy sobie śmieszne historyjki które nam się przydarzyły. On jest taki zabawny, od rozwodu rodziców pierwszy raz czuje się tak dobrze. Chciała bym aby tak było już zawszę. Było extra do momentu aż urwał mi się film.


Proszę o komentarze każdego czytającego ;-)

wtorek, 27 marca 2012

Rozdział 8


Rano obudziłam się koło 11;00 Paula jeszcze spała, nie wiem jak to zrobiłam, ale kiedy wstałam łóżko się zapadło a Paula wylądowała na ziemi. Zaraz po tym jak skończyłam się śmiać pomogłam jej wstać. Założyłyśmy szlafroki i zeszłyśmy na dół do kuchni. 
- Paula zrobiłem Ci śniadanie- krzyknął Zayn
- dziękuje, nie trzeba było- powiedziała Paula
- to żaden problem- uśmiechnął się do niej
- smacznego - powiedziałam ironicznie 
- dla ciebie ja mam śniadanie słońce- powiedział troskliwie Harry
- ooo dziękuje, ale ja tylko żartowałam -wytłumaczyłam się
Zaczęłam jeść razem z Harrym kiedy usłyszałam głośny chichot
- tak, tak, tak, tak,- głos należał do Pauliny
Okazało się że Zayn poprosił Paule o chodzenie przy pomocy śniadania. To było naprawdę uroczę. Zaraz po tej sytuacji na dole pojawili się państwo Horan .
- jak spędziliście noc- spytał Harry
- dobrze nawet bardzo - odpowiedzieli chórem
- cicho coś było- skomentowała Paula i wszyscy parskneli śmiechem
- ha ha ha umiemy być dyskretni- powiedział Niall
- a szczegóły pozostawimy dla siebie - dodała Evel
Śniadanie było pyszne. Zaraz po nim chłopcy postanowili oprowadzić nas po Londynie. Chłopcy sprzątali po śniadaniu a my poszłyśmy na górę odświeżyć się i ubrać.  Evel ubrała się w http://stylistki.pl/bez-nazwy-166363/  Paula założyła http://stylistki.pl/32-166264/ a ja http://stylistki.pl/czekoladowe-szalenstwo-166347/. Potem zaczełyśmy lekko się malować. Łazienka była uchylona a zza drzwi było słychać jakieś śmiechy. Chłopcy naśladowali nasze ruchy i udawali że również się malują
- ha ha ha bardzo zabawne- powiedziała opryskliwie Evel
- a czego innego się po nas podziewałaś- wykrzyknął Lou i cała 5 poszła się przygotowywać do wyjścia.
Po 10 min wszyscy byliśmy gotowi. Chłopcy kupili całodzienne bilety na autobus i mogliśmy jeździć po Londynie cały dzień. Zwiedziliśmy Pałac BuckinghamBig Ben, London Eye,
Katedra Świętego Pawła Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud, było super. Po 4 godzinach wszyscy zgłodnieliśmy a szczególnie Niall ale i tak długo wytrzymał bez jedzenia szok. 
- nie ja już nie dam rady jestem strasznie głodny- powiedział Niall
- dobra, dobra to idziemy do KFC co wy na to - spytał się nas Zayne
Wszyscy się zgodzili  my poszłyśmy zająć miejsca a chłopcy poszli zamówić jedzenie. Gdy chłopcy podeszli do nas z jedzeniem myślałyśmy początkowo że to jakoś żart bo nie mogłyśmy uwierzyć że nasza 8 jest w stanie zjeść to wszystko.
- wykupiliście cały zapas jedzenia- powiedziała zdziwiona Evel
- ha ha ha nie no co ty, jeszcze zobaczysz wszystko to zjemy- powiedział Zayn całując ją w czoło.
Rzeczywiście miał rację bo po 40 minutach nic już nie było na stole po za papierkami.Po zjedzeniu chłopcy zaczęli coś sobie szeptać i nagle przemówił Harry.
- dziewczyny mamy dla Was propozycję- powiedział poważnie
- na pewno Wam się spodoba dodał Zayn
- a więc.........- Liam nie zdążył dokończyć ponieważ jakaś walnięta fanka zauważyła chłopców i zaczeła krzyczeć i piszczeć.Po chwili zrobił się wielki cyrk. Chłopcy nie chętnie zaczęli robić sobie zdjęcia i rozdawać autografy. 
- przepraszamy dziewczyny- wydusił Lou
- spoko, rozumiemy, nie obraźcie się ale wracamy do domu- powiedziałam stanowczo
- zostańcie to zaraz się skończy- próbował nas przekonać Niall
- wątpię w to- powiedziała opryskliwie Evel
Chciałyśmy się pożegnać ale te walnięte wiedzmy nie dały nam dojść do chłopców. Bez słowa wyszłyśmy i pokierowałyśmy się w stronę naszego domu. Po powrocie każda z nas wróciła do swojego pokoju z którego nie wychodziłyśmy. Potem jedynie na MTV chłopcy byli jako gwiazdy które mają dobry kontakt z fanami. Dobrze że oni przynajmniej się fajnie bawili a przynajmniej tak wyglądali bo nam było przykro. Przez cała noc myślałam o tym co chłopcy chcieli nam powiedzieć.

Bardzo proszę o komentowanie im będzie więcej komentarzy tym będę miała więcej motywacji aby pisać następne ;-)

niedziela, 25 marca 2012

Rozdział 7

Zayne próbował dostać się do mojego stanika biedactwo miał mały problem, kiedy w końcu udało mu się zdjąć go ze mnie. Nagle drzwi zaczęły lekko się uchylać.
- co porabiacie rozrabiaki- powiedział Lou wychylający się zza drzwi
- nie,nie wchodz - krzykneliśmy chórem
Ale niestety było już za późno i Lou stał już w drzwiach. Na szczęście Zayn zakrył mnie swoim umięśnionym torsem.
- wynoś się, ale już - krzyknął Zayn
- O boże,już wychodzę- powiedział z wrednym uśmiechem
- nie uwierzycie co widziałem- zaczął krzyczeć Lou biegnąć w stronę basenu.

*Ola
Ja stałam w samej bieliźnie a Harry tuż koło mnie zupełnie nagi. Oboje byliśmy w wodzie po szyje. Kiedy Lou przybiegł i opowiedział co widział z pokoju Zayna wszyscy udali się w stronę domu. Chciałam zrobić to samo, ale loczek złapał mnie za rękę i szepnął .
- Olu dała byś radę pójść na górę do mojego pokoju po jakieś moje bokserki i ręcznik ???-spytał z nadzieją
- Harry myślałam że lubisz jak wszyscy się na ciebie patrzą i podziwiają twoje widoki- powiedziałam z uśmiechem
- lubię a w szczególności jak ty się na mnie patrzysz ale bez przesady- uśmiechnął się i pocałował mnie
- no dobrze już idę- szepnęłam mu do ucha
Weszłam na górę a gdy weszłam do pokoju Hazza ku mojemu zdziwieniu był bardzo czysty i nowoczesny bardzo mi się w nim podobało w szczególności ogromne łóżko i wielka garderoba. Gdy otworzyłam ją bez problemu znalazłam jakieś bokserki i ręcznik. Od razu pokierowałam się w stronę basenu. Gdy znajomi zobaczyli co mam w ręku wybuchli śmiechem. Wystawiłam im tylko ręcznik i podeszłam do loczka. Gdy podałam mu jego rzeczy. Odwróciłam się aby mógł swobodnie się ubrać. Po chwili Harry przytulił mnie od tyłu i odwrócił w swoją stronę, nagle klęknął.
- zostaniesz moją dziewczyną- spytał się z niepewnością
- Harry, ale ja no ja,ale - zaczełam się jąkać
Harry gdy tylko zobaczył moje przerażenie namiętnie mnie pocałował.
- TAK, oczywiście wydusiłam z siebie i przytuliłam się do niego i czułam jak łzy spływają mi po policzkach.
Wszyscy zaczeli klaskać i gwizdać. Potem przyznali się że są zmęczeniu. Zayn pokazał mi i Pauli pokój miałyśmy wspólny bo chłopcy nie mieli za dużo wolnych pokoi. Evel dzieliła pokój z Niall. Pokój był super najpierw ja poszłam sie umyć potem Paula obie położyłyśmy się do ogromnego łóżka i zaczełyśmy dzielić się spostrzeżeniami z dnia. Zasnełyśmy koło 3 w nocy.

środa, 21 marca 2012

Rozdział 6

Cały tydzień z rodzeństwem był cudowny,szczególnie że każdego dnia przy opiece pomagali nam chłopcy. Gdy ma się na codziennie rodzeństwo to nie docenia się tego jaki to jest skarb. Ten tydzień bardzo zbliżył nasz do naszego rodzeństwa.
^^ Ja z Zuzą w domu cały czas ze sobą walczyłyśmy, ale po długim odpoczynku od siebie zrozumiałyśmy że tak naprawdę się kochamy i siostra jest bardzo potrzebna.
^^ Paula jako ta ugodowa miała bardzo dobre relacje z bratem. ale widać było że takie spotkanie dobrze im zrobiło.
^^Evel gdzieś bardzo bardzo głęboko kocha brata i siostrę, ale odkryła to dopiero przy spotkaniu po paru tygodniach.
Tak jak miało być bachorki po tygodniu opuściły nasz dom. Trochę za nimi już tęsknimy bo jakoś tak cicho jest, ale teraz będziemy mogły poświęcić więcej czasu chłopakom. Dzisiaj rano otrzymałyśmy sms-a od mam że dotarli do domu bo lot mieli nocny. Potem popędziłyśmy zjeść coś i wykąpać się.
- Ej dziewczyny dostałam sms-a od Niall z informacja że zapraszają nas na nocne party- wydarła się Evel
- CO...?- wrzasnęła Paula
- To co usłyszałaś, nocne party, wiesz takie piżama party- odpowiedziała zgryźliwie
- Wiem co to jest aż taka głupia nie jestem, ale ....ja nigdy nie byłam zapraszana na takiego typu imprezy przez chłopców- powiedziała nieśmiało
- Ej Paula nie denerwuj się ja też nie byłam nigdy w takiej sytuacji,a pzt. przecież nie powiedziałyśmy że idziemy- powiedziałam uspokajając ją
- Jak to, dziewczyny no proszę- próbowała nas przekonać
- Wariatko uważasz że twój tata puści nas na noc do sławnych chłopaków starszych od nas i których znamy parę tygodni- powiedziałam zakładając ręke na ręke
- Tak, o ile nie powiemy mu ze idziemy na noc do chłopaków- powiedział to będąc dumna z siebie
- Chcesz go okłamać- wydarła się Paula
- Może trochę ciszej, nie okłamać tylko podkoloryzować sytuację- mówiła to z wielkim przekonaniem
- Paula trochę się boje ale świat należy do odważnych, ja jestem za- powiedziałam nie pewnie
- Ja też tylko ty jeszcze zostałaś, Zayn ucieszy się na twój widok- powiedziała gilgocząc Paula
- OK, OK,OK wygrałyście-powiedziała uśmiechając się do nas
Evel odpisała chłopakom że z przyjemnością przyjedziemy. Całą zabawa miała zacząć się o 18;30.  
-To co teraz robimy- zapytałam
- Wy idziecie na zakupy i kupujecie jakieś fajne ciuchy na wieczór a ja zajmę się przekonaniem taty
- OK- powiedziałyśmy zgodnie
- Spotykam się o 15 w ogrodzie
- Zgoda- potwierdziłyśmy
Zakupy były udane, kupiłyśmy nawet coś dla biednej Evel która miała najtrudniejsze zadanie tym bardziej że mieszkamy tu od niedawna a już chcemy nocować po za domem. O 15;00 byłyśmy w ogrodzie, ale nie zauważyłyśmy Eve postanowiłyśmy wykorzystać moment i porozmawiać na temat nocnej party. Ale po chwili zobaczyłyśmy zadowoloną Evel
- Udało się- spytałyśmy oczekując pozytywnej odpowiedzi
- TAK, TAK,TAK,TAK- zaczęła krzyczeć z zadowolenia
To super potem gadałyśmy o imprezie i wgl. Dochodziła 17;00 wiec zaczełyśmy przygotowanie. Każda z nas miała założyć coś wygodnego Evel postanowiła założyć więc http://stylistki.pl/evel-165447/  a włosy związała w koka. Paula natomiast http://stylistki.pl/ola-165442/  włosy miała dość krótkie wiec zostawiła je tak jak miała. Za to ja http://stylistki.pl/paula-165453/ a włosy lekko podkręciłam i zostawiłam rozpuszczone. O godzinie 18;30 podjechał pod nas Louis.
- Pa tato, wychodzimy, do jutra- powiedziała Evel
- Pa dziewczyny bawcie się dobrze- odpowiedział
Od nas do chłopaków jechało się z 3 min. Po chwili byłyśmy pod ich domem. Drzwi jak zwykle otworzył Harry.
- Siemka dziewczyny- powiedział do nas a mnie pocałował
- Hejka odpowiedziałyśmy chórem
Zaraz zjawiła się cała banda i zaczęła się z nami witać. Niall jak tylko zobaczył Evel to wziął ją na ręce i zaczął ja obkręcać. Zayn i Paula przywitali się normalnie buziakiem. Chłopcy zaproponowali abyśmy zaczęli od filmu. Zgodziłyśmy się. Evel usiadła na małej sofie koło Niall, Paula leżała na Zayne lecz jej nogi oparte były o Louisa a ja wtuliłam się o Harego i Liama. Film był okropny. Na porawe humoru który zniszczył nam film Louis zaproponował karaoke i tańce . Było super zabawa trwała do 22;00 potem Niall zgłodniał i tak dziwne że tak długo wytrzymał. Wiec zamówiliśmy pizze a raczej 4 ogromne pizza i wszystkie zostały zjedzone.
- to co teraz robimy..??? -spytała Evel
- teraz mamy specjalną zabawę- odpowiedział Liam
- jaką - spytała z ciekawością Paula
- ROZBIERANY POCKER-krzykneli chórem
- hahahahah żart ?- wybuchłyśmy śmiechem
-  niee, naprawdę- odpowiedzieli nam
Długo nie musieli nas przekonywać. Ciuchy zlatywał naprawdę szybko, ponieważ żadna z nas nie wiedziała że będzie taka zabawa i chciała ubrać się wygodnie i bez wielu warstw. Na samym początku Paula musiała coś z siebie zdjąć. Potem Liam, Zayne, Paula,  Niall, Evel, znowu Paula, aż w końcu cała 5 była w samej bieliźnie oprócz Zayne który miał jeszcze koszulkę. Była z siebie dumna bo nie musiałam niczego zdejmować. Ale do pewnego momentu, potem nie wiem dlaczego musiałam zdjąć aż 4 rzeczy wiec jeden but, drugi but,zegarek i spodnie. Zaraz za mną poszedł na dno również Harry. Niestety biedak miał gorzej bo doszło do momentu w którym musiał zdjąć 6 rzeczy 2 buty, spodnie, koszulkę, zegarek i niestety bokserki.
-naprawdę mam je zdjąć- pytam z wielkim wahaniem
- TAK- krzykneliśmy chórem
- ale....(nie daliśmy mu dokończyć)
- ok-odpowiedział
Stanął przed nami nachylił się i pobiegł w stronę basenu wiedząc że pobiegniemy za nim. Gdy staliśmy koło niego podszedł do mnie wziął mnie na ręce i nie słuchając mnie wrzucił do wody. Gdy wszyscy skupili się na mnie zdjął bokserki i wskoczył do basenu.Potem podpłynął i powiedział
- przepraszam, ale nie chciałem aby wszyscy się na mnie patrzyli, lubię jedynie jak ty na mnie patrzysz- uśmiechnął się i pocałował mnie
Potem wszyscy zaczeli skakać do wody, było bardzo zabawnie. Po jakimś czasie wyszłam z basenu wzięłam bokserki Harrego i mu je podałam a on na to
- są twoje to taki mój mały prezent dla ciebie- uśmiechnął się
- nie taki mały odpowiedziałam-całując go
*Paula
Po skakaniu do wody w bieliźnie było mi trochę zimno więc wyszłam z wody poszłam się wytrzeć w domu. Po chwili podszedł do mnie Zayne
- co się stało- spytał troskliwie
- nic takiego, trochę mi zimno odpowiedziałam
- już wiem co cie rozgrzeje- powiedział z dziwnym uśmieszkiem na twarzy
- jestem ciekawa- odpowiedziałam
Złapał mnie za rękę i zaprowadził do swojego pokoju. Zaraz po wejściu zaczął mnie całować na początku był to niewinny pocałunek w usta.Następnie delikatnie zaczął całować moją szyję.To było bardzo przyjemne. Potem wziął mnie na ręce, a ja oplatałam nogi wokół niego i przyparł mnie do ściany, spojrzał mi głęboko w oczy jak by chciał spytać czy tego chce. Wiec zdjęłam z niego koszulkę, oboje byliśmy w samej bieliźnie bo reszty ciuchów pozbyliśmy się przy grze. Po chwili zaczął lekko kłaść mnie na wielkim łóżku aż w końcu sam się położył i próbował............

Mam nadzieje że rozdział się podobał. Jeżeli tak to proszę o komentarze wszystkich czytających ;-)

niedziela, 18 marca 2012

Rozdział 5

2 tygodnie bez naszego rodzeństwa to prawie wieczność dlatego dzisiaj maja do nas przyjechać, będziemy ich miały na wyłączność na tydzień. W sumie to każda z nas nie może się doczekać. Nasze rodzeństwo to;
-Zuza to moja siostra ma 10 lat
- Patryk to brat Pauli ma 12 lat
- Madzia to siostra Evel ma 10 lat
- Maks to również jej brat i ma 13 lat.
Od rana w domu było pełno hałasu każda z nas chciała dobrze wypaść przed rodzeństwem. Evel postanowiła założyć http://stylistki.pl/qwerty-157678/, Paula http://stylistki.pl/ny-163778/ ,a ja  http://stylistki.pl/czerwony---156804/. potem byłyśmy już gotowe pokazać się rodzeństwu. Na lotnisko zawiozła nas Paula która zrobiła sobie prawo jazdy, była z tego powodu bardzo z siebie dumna. Gdy tylko zobaczyłyśmy nasze potworki to od razu się rozpłakałyśmy one z resztą też. Ludzie dziwnie się na nas patrzyli ale my byłyśmy już przyzwyczajone.
Po powrocie do domu pokazałyśmy im ich pokoje Zuza dzieliła pokój z Madzią na naszym pietrze a pod nimi Patryk i Maks. Pokoje im się podobały może dlatego ze były w nich ogromne telewizory i laptopy. Dzieciaki zgłodniały więc zrobiłyśmy im coś do przegryzienia i popędziliśmy do wesołego miasteczka.Nikt z nich nigdy w takim jeszcze nie był, byliśmy chyba na wszystkim co było możliwe.Mi i dziewczyną najbardziej podobał się dom strachów ale dzieciom trochę mniej.Ludzie nie wiem dlaczego patrzyli na nas jak matki z dziećmi i mówili że ładne mamy pociechy. Śmiesznie było. Po paru godzinach uważałyśmy że to koniec i na dzieciaki czekała miła niespodzianka. Pod wesołe miasteczko podjechał ogromny czarny samochód do którego wpakowałyśmy rodzeństwo. Po 15 minutach byliśmy na miejscu, dojechaliśmy pod ogromny dom drzwi otworzyli nam gospodarze czyli Harry, Liam, Niall, Zayn i Louis. Harry i Zayn przedstawił nas wszystkim okazało się że pozostali chłopcy są równie mili. Dzieciaki zaczęły skakać i piszczeć aha okazało się że całkiem nieźle umieją angielski i trochę gadali z chłopakami. Gdy skończyło się całe zamieszanie zauważyłam że zniknął Niall i Evel tylko domyślałyśmy się z Paulą gdzie są i co robią. Chłopaki śpiewali, tańczyli i bardzo opiekowali się naszym rodzeństwem, miło było na to patrzeć.Gdy cała 5 była już w komplecie zaśpiewali nam swoją nową piosenkę oczywiście była o miłości Zayn śpiewając ją patrzył cały czas na Paula było to urodzę.Potem zauważyłam że moja nieśmiała Zuza podbija do Louisa ale on zachował się u porzątku i tanńczył z nią i gadał jak z dziewczyną i jego wieku mino że miedzy nimi jest 9 lat różnicy. Chciała trochę odetchnąć i wyszłam na balkon który maił widok na cało Londyn to był niezapomniany widok. Po chwili poczułam czyiś oddech na szyli kazało się że to był Harry objoł mnie w tali a potem odwrócił do siebie przodem i pocałował.To był najcudowniejsza chwila w moim życiu. Cały pocałunek trwał z 30 sekund potem przytulił mnie i powiedział
- wiesz muszę ci coś powiedzieć a więc........- nie zdążył dokończyć bo weszła Zuza z pretensjami że jest zmęczona
- Zuza poczekaj chwilkę już idę- odpwiedziałam
- ale ja chce teraz- i zaczęła ciagnąć mnie za rękę
W tej chwili obudził się we mnie morderczy instynkt ale nie chciałam aby chłopcy byli tego światkiem a tym bardziej Harry 
- przepraszam Harry muszę iść- pocałowałam go w policzek i weszła z Zuza do środka
- ej laski zbieramy bachorki i idziemy jest już późno- powiedziałam
- jasne - powiedziały zgodnie
chłopcy odprowadzili nas do drzwi widziałam wzrok Harrego na mnie i Zuzie ale co mogłam zrobić w końcu jest małym dzieckiem. Gdy wychodziłyśmy takxi stała już pod domem. Pożegnałyśmy się i pojechałyśmy do domu. W domu zrobiłyśmy kolacje dla rodzeństwa, dopilnowałyśmy aby się umyło i poszło spać. Potem same poszłyśmy się umyć. Koło 23 leżałam już w łóżku. Położyłam telefon pod poduszkę i wyłączyłam lampkę. Po chwili poczułam wibrację z pod poduszki to był sms od Harrego                                              < Miło spędziłem z tobą czas xoxo> odpisałam < Ja z tobą też  xoxo szkoda że nam Zuza przerwała> na to odpowiedział < takie są dzieci, kiedyś sią dowiesz co chciałem ci powiedzieć dobranoc xoxo>  po tym sms poszłam spać.


Proszę każdego czytającego o komentarz ;-)

Rozdział 4

Minął już tydzień od przeprowadzki, powoli się już klimatyzujemy, dziewczyną i mi idzie już dużo lepiej angielski. Byłyśmy już w swojej nowej szkole są wakacje ale tata Evel ma przyjaciółkę której brat jest dyrektorem w naszej szkole, więc zostałyśmy oprowadzone. Szkoła ta różniła się bardzo od Polskich szkół, no ale cóż trzeba poznawać nowe rzeczy. Dziewczyny były zachwycone, zobaczymy za 2 miesiące co powiedzą. Życie w Londynie jest naprawdę super dużo lepsze niż nasza Warszawa.
Paula i Evel widać że są tu dużo szczęśliwsze, niestety ja nie mogę powiedzieć tego samego w sumie rzeczywiście jest tu fajnie ale myślę o tym że Harry cały czas do mnie jeszcze nie napisał. W końcu to gwiazda może po prostu poprosił mnie o numer z  grzeczności. 
- dobra przestań o tym myśleć pójdziemy na zakupy- zaproponowała Paula
- bardzo dobry pomysł, idźcie- dodała Evel
- a co to znaczy idźcie, a ty- dopytywałam się
- ja zostanę z tatą i spędzę z nim trochę czasu- powiedziała Evel
- no OK- powiedziałyśmy zgonie
Obie z Paulą popędziłyśmy do łazienek umyłyśmy się, nałożyłyśmy lekki makijaż ja ubrałam się w  http://stylistki.pl/olka-164741/ a  Paula w http://stylistki.pl/paula-164751/
Evel z tego że maiła siedzieć w domu założyła po prostu  http://stylistki.pl/evel-164764/ . Potem wyszłyśmy na ulicę i kierowałyśmy się w stronę miasta. Ujrzałyśmy jakiś wielki sklep z szklanym dachem podobnym do "Złotych Tarasów" jak w Warszawie ale gdy weszłyśmy do środka okazał się większy i dużo ładniejszy. Na przeciwko wejścia zobaczyłyśmy Empik.
- ej może zobaczymy jakieś książki podszkolimy się w Angielskim- powiedziałam
- no OK- przytaknęła Paula
Rozdzieliłyśmy się Paula poszła w prawo a ja w przeciwną stronę. Po 20 minutach znalazłam parę książek i chciałam pokazać jej moje zdobycze a wtedy zobaczyłam jak rozmawia z Zayn 
* Paula
Empik tu jest ogromny można się w nim zgubić, było trudno coś znaleźć. Pokierowałam się do działu ze słownikami, nagle poczułam jak ktoś mnie potrącił gdy uniosłam oczy do góry zobaczyłam że to Harry i Zayne 
- hejka Paula- przytulił mnie Harry
- hej- odwzajemniłam uścisk
- wy się jeszcze chyba nie znacie- spoglądał na mnie i Zayna
- Paula to Zayn, Zayn to Paula- przedstawił nas sobie
Oboje uśmiechneliśmy się do siebie i patrzyliśmy sobie w oczy
- jest może z tobą Ola- spytam Harry
- am..gdzieś jest w Empiku ale gdzie dokładnie to nie mam pojęcia- odpowiedziałam
- to wy się poznajcie i pogadajcie sobie a ja idę jej poszukać- powiedział do nas Harry
-OK- odpowiedzieliśmy zgodnie
Gdy Harry poszedł szukać Oli Zayn zaczął mnie wypytywać ile mam lat, skąd wzięłam się w UK, kim jest dla mnie Ola i wgl. gadaliśmy  długo po jakiś 20 min zaproponował abyśmy poszli na kawę bez dłuższego namysłu zgodziłam się.
*Ola
Nie chciałam im przeszkadzać więc zostawiłam ich samych i oddaliłam się w dalszych poszukiwaniach. Po jakiś 25 min dostałam esa od Pauli że idzie razem z Zaynem na kawę. A niech sobie idą postanowiłam kupić książki i sama wybrać się na kawę. Podeszłam do jakieś kawiarni i zamówiłam czekoladową kawę z bitą śmietaną ahh ale miałam na nią ochotę. Zapłaciłam i szłam w stronę wolnego stolika niestety nie doszłam bo jakiś wysoki brunet wpadł na mnie i cała kawa wylądowała na jego białek koszulce. To była również trochę moja wina.
- przepraszam nie chciałam- powiedziałam trochę od nie chcenia
- am ja też, to była moja wina- opowiedział brunet unosząc głowę do góry
Okazało się że to był Harry, gdy tylko to spostrzegłam zaczełam szczerze przepraszać i gadać jak nakręcona.
- ej...nic się nie stało a tak wgl to wiszę ci kawę- odparł Harry
- a ja ci koszulkę- złapałam go za rękę i pokierowałam do jakiegoś sklepu. Harry przymierzył chyba z 15 koszulek, oczywiście w każdej mi się pokazał. Wkońcu kiedy wybrał odpowiednią zaczął się w niej przeglądać a ja wziełam inną z tego samego fasonu i poszłam ją kupić, potem wróciłam do Harrego
- możemy już iść tylko jeszcze zapłacę- powiedział Harry
- ja ci ją zniszczyłam to ja płacę , a po za tym już wszystko załatwione- powiedziałam z wielkim uśmiechem na twarzy
- dziękuje, to teraz moja kolej odwdzięczyć się tobie- złapał moją dłoń i poprowadził do pierwszej napotkanej kawiarni.
- jak mniemam po zapachu i wyglądzie domyślam się że to była kawa czekoladowa. (Harry)
- hahahaha.. tak dokłanię- odpowiedziałam
Zamówił nam po kawie i siedzieliśmy i gadaliśmy na różne tematy. On jest taki słodkim ta myśl chodziła mi po głowie za każdym razem kiedy się odzywał. Po dobrych 3 godzinach dostałam esa od wujka że będzie pod sklepem za 5 min. Harry odprowadził mnie do wyjścia powiedział że było mu bardzo miło i pocałował na pożgnanie w policzek. Po chwili zauważyłam wsiadającą Paula i pokierowałam się w jej kierunku.

*Paula
Okazało się ze Zayn lubi tę samą kawę co ja. Rozmawialiśmy o wszystkim o jego koncertach i przyszłości w zespole. O tym jak to jest mieszać w jednym domu z 4 chłopakami ( podobno dużo się dzieje). Nawet udało mi się z niego wyciągnąć że nie ma dziewczyny. Nasza rozmowa trwała koło 3 godzin, najchętniej nigdy bym jej nie kończyła. Ale dostałam esa od wujka że za 5 min będzie pod sklepem. Gdy poinformowałam o tym Zayna złapał mnie za rękę powiedział.
- miło mi się z tobą rozmawiało, jeszcze nigdy nie spotkałem tak wspaniałej dziewczyny jak ty.
nie zdążyłam nic powiedzieć bo przybliżył swoje usra do moich i pocałował mnie tak delikatnie jak bym była porcelanową lalkę. To było wspaniałe uczucie motyle wypełniały mój brzuch. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Jakaś fanka rozpoznała że to Zayn i przerwała nam prosząc o autograf. Zayn powiedział ze w tym momencie nie może i udał się ze mną w stronę wyjścia. Potem pocałował w policzek na pożegnanie, zaraz podjechał samochód wujka do którego weszłam z zaraz za mną Ola. Było super.
* Ewelina
Dziewczyny miały chyba udany dzień obie wróciły bardzo szczęśliwe.Ale ja też nie mogłam narzekać. Rozmawiałam z tatą na temat ich rozwodu że to nie jest moja wina a ani moja ani mojego rodzeństwa. Tata mówił mi też że gdy będę miała ochotę odwiedzić mamę lub Magdę i Maksa to mogę w każdej chwili .W sumie nie widziałam ich już od tygodniach, ale jakoś bardzo nie tęskniłam w końcu mam tu tatę i najlepsze przyjaciółki a to w zupełności mi wystarczyło.. Szczerze to potrzebowałam takiej rozmowy z tatą bardzo się do siebie zbliżyliśmy.



Proszę o komentarze, wyraźcie opinię na temat mojego opowiadania. Bardzo proszę ;-)

sobota, 17 marca 2012

Rozdział 3

Zamówiłyśmy sobie po shake, ale miały jakieś dziwne nazwy wiec za bardzo nie wiedziałyśmy z czym one są. Gdy dostałyśmy zobaczyłyśmy że oczywiście na nich również były zdjęcia.
- hahahaha ale się reklamują- zaśmiała się Evel
- ciekawe czy tylko tutaj się reklamują, czy gdzieś indziej również bo chętnie skorzystała bym z ich usług- dodałam
- to ci się udało, było nawet zabawne- powiedziały dziewczyny i po chwili parskneły śmiechem
Ktoś za nami zaczął wytykać nas palcami i mówić coś na temat tego że mówiły w innym języku. Gdy tylko zobaczyła to Evel bez chwili namysły podeszła do niego i zaczęła ubliżać ale oczywiście po Polsku. W jej obronie podeszłam do niej i powiedziałam że on i tak nic nie rozumie bo mówi do niego po Polsku. Po chwili podeszłam do niego i przeprosiłam w jej imieniu tym razem po Angielsku. Facet był jednak nieźle wkurzony, nawet mnie nie wysłuchał do końca tylko popchnął tak że upadłam. Byłam w szoku, w końcu chciałam go przeprosić. Po tej sytuacji zobaczyłam tylko że ktoś siedzący obok podszedł to tego faceta a inny podszedł do mnie. Pomógł mi wstać i wyprowadził mnie i dziewczyny z baru. Uderzyłam lekko głową o coś i byłam trochę przytłumiona, lecz gdy tylko się ogarnełam zwróciłam uwagę że to Niall z zespołu One Direction a ten co podszedł do faceta to Harry. Zaczęłam się jąkać i gadać po Polsku dopiero po chwili zrozumiałam że on nie miał pojęcia co ja do niego mówię. Próbowałam coś wykrztusić z siebie po Angielsku, ale jakoś średnio mi to poszło bo blondynek dziwnie się na mnie spojrzał. Po chwili ujrzałam Harre'go stojącego obok nas.
- nic ci nie jest- spytał troskliwie Harry
- ona chyba nie zna Angielskiego bo mówiła po Polsku- powiedział Niall
- amm...umiem trochę angielski- wydusiłam niepewnie
- no widzisz a mówiłeś że nie umie witaj ja jestem Harry a ten farbowany blondyn to Niall-
- hej- wydusiłam nie pewnie
- a przedstawisz nam swoje koleżanki- powiedzieli chórem
- jasne to Paula i Evela- miło nam
Potem jeszcze staliśmy i długo gadaliśmy, chłopcy śmieli się z naszego akcentu a potem próbowali powiedzieć dłuższe wersje naszych imion było zabawnie. Po dobrych 40 minutach Evel dostała esa że tata czeka na nas pod sklepem. Chłopcy odprowadzili nas
- miło nam się z wami gadało- (Harry)
- nam również- odpowiedziałam
Nagle zobaczyłyśmy wujka, dziewczyny zaczeły wsiadać do samochodu, gdy Harry złapał mnie za dłoń i pociągnoł w swoją stronę
- nie mieliśmy czasu pogadać tak sam na sam, może masz ochotę to nadrobić- powiedział niepewnie
- jasne- powiedziałam uśmiechając się, ale nie do końca wiedziałam dlaczego taka gwiazda jak on chce mieć cokolwiek wspólnego ze zwykłą osobą.
Potem wymieniliśmy się numerami, potem znowu mnie przyciągnoł do siebie i pocałował w policzek, zaraz potem wsiadłam do samochodu.
- Uuuuuu...szalejesz- (Paula)
- wiem- (ja)
Gdy dojechałyśmy do domu łóżka stały już w naszych pokojach.Wszystkie potem popędziłyśmy się umyć, potem przebrać w piżamy. Po 30 minutach wszystkie leżałyśmy już na łóżku Eweliny, bo ona miała najwieszkę i dzieliłysmy się wrażeniami z dania. gadałyśmy chyba aż do 3
- ej..zapomniałyśmy zadzwonić do rodziców- (Evel)
- e tam, ja zadzwonię teraz- (Paula)
- chyba żartujesz chcesz ich obudzić- (ja)
Paula bywa miła i słodka ale czasmi trudno ją przekonać. Po tym jak jej rodzice odebrali razem z Evel też zadzwoniłysmy do swoich rodziców. Rozmowy nie trwały może zbyt długo, ale opowiadziałyśmy im wszystko co się działo. No może prawie wszystko. ;-)

Proszę jak dacie radę to komentujcie ;* ;* ;*


Rozdział 2

Lot trwał 3 godziny na dziewczynach nie zrobiło to większego wrażenia bo latały już samolotem, ja niestety nie i strasznie się bałam, ale one oczywiście mnie pocieszały. Nawet był moment w którym usnęłam ale nie trwał on jakoś długo. Gdy zbliżaliśmy się do lądowania myślałam ze się popłaczę ze szczęścia że to już koniec.
- Jak się podobało- walnęła Ewelina
- Hahaha strasznie śmieszne- powiedziałam jej zaraz po tym jak roztarłam oczy
- Dobra koniec kłótni- powiedziała Paulina
Gdy wyszłyśmy z samolotu tata Eweliny czekam już na nas. Zabrał nasze walizki i pokierował nas do nowego domu. Jadąc samochodem powiedział, ze skoro mamy przez najbliższy czas mieszkać razem to żebyśmy bez krępacji mówiły do niego wujku. Ja i Paula od razu się zgodziłyśmy. W końcu tak głupio mówić do niego tato Eweliny albo panie Darku ( bo tak miał na imię). Po 20 minutach jazdy samochodem byliśmy wszyscy przed wielkim domem z basenem, ogromnym ogrodem i jeszcze innymi atrakcjami. Gdy stałyśmy już przed drzwiami wujek powiedział ze gdy usłyszymy start każda z nas ma wbiec do domu i wybrać sobie pokój jaki jej się podoba. Ni nie zbyt podobał się ten pomysł głównie dlatego ze nie lubię biegać a 5 z wf-u miałam jedynie za piękne oczy.
- Do biegu, Gotowe, Start
Pierwsza oczywiście pobiegłam pani 6 z wf-u, ku mojemu zdziwieniu zaraz za nią byłam ja, a daleko w tyle Paulina. Wbiegłam na samą górę, dziewczyny zgubiłam gdzieś na dole. Była z siebie dumna bo dom miał 3 pietra liczone z parterem. Zaciekawił mnie ostatni pokój na wprost. Gdy do niego weszłam byłam już pewna, ze ten będzie mój. Był po prostu cudowny cały różowy łącznie z łazienką, garderobą i wielkim tarasem.Kocham kolor różowy dlatego pokochałam od razu ten pokój. Wybiegłam na korytarz i wrzasnęła
- zaklepuje ten pokój on jest mój i nikomu go nie oddam...
Zaraz potem usłyszałam szybkie kroki na górę to była Paulina.
- Hahaha i co widzę że jeszcze nie znalazłaś swojego wymarzonego pokoju- powiedziałam
- Cały czas szukam- odparła to wchodząc do pokoju na przeciwko mojego.
Już mam trzeb jej przyznać rację był równie piękny cały fioletowy w jej ulubionym kolorze. W sumie był nawet większy od mojego ale taras miał połączony z innym pokojem który po chwili zajęła Ewelina.
- mam nadzieje ze podobają się wam wasze wybory- powiedział wujek
- oczywiście pokoje są piękne- odpowiedziałyśmy
Po wyczerpujących zawodach rozpakowałyśmy torby i walizki. Była godzina koło 17 byłyśmy wykończone i marzyłyśmy jedynie aby położyć się do łóżek. Niestety był jeden problem pokoje miały wszystko z wyjątkiem łóżka.
- tato a gdzie mamy spać- podeszła do niego Ewelina
- am.. macie wygodne balkony więc- powiedział wujek
- COO..?- wykrzykneła Paula
- To był żart, szykujcie się widzę was za 5 min pod domem, zaraz wam kupie łóżka chciałem abyście same sobie wybrały je.
Po 30 minutach byliśmy w sklepie a po kolejnych 30 minutach każda już miała swoje wymarzone.
Paula zawszę pragnęła o drewnianym 2-piętrowym
Ewelina miała wodne w którym pływały prawdziwe rybki
Ja natomiast wybrałam klasyczne 2-osobowe z firankami na około
Byłyśmy bardzo zadowolone z naszych wyborów. Ewelina zaproponowała abyśmy poszły zwiedzić trochę miasta a w między czasie pracownicy sklepu zawieźli by je do naszego domu.
- to świetny pomysł dziewczyny lećcie ale się nie zgubcie- powiedział troskliwie
- niczego nie obiecujemy- powiedziała Ewelina
Nie daleko zobaczyłyśmy MilkShakeCity zawszę chciałyśmy tam wejść ale w Polsce nie było takich atrakcji. Gdy weszłyśmy ku naszemu zdziwieniu wszystko było poobklejane zdjęciami naszego ulubionego zespołu One Direction .
- o co chodzi- spytałam z niedowierzaniem
Po chwili kelnerka wytłumaczyłam mi że są oni głównymi sponsorami i dlatego widnieją wszędzie ich zdjęcia.
- łał - tylko tyle byłyśmy w stanie z siebie wydusić.



Proszę o komentarze, pierwszy raz pisze bloga i nie wiem czy wychodzi mi pisanie. Może wgl. nie powinnam go pisać. Więc jeżeli możecie to zostawcie po sobie komentarz.

czwartek, 15 marca 2012

Rozdział 1

Może zacznę od początku jestem Ola mam 16 lat i właśnie skończyłam 3 klasę gimnazjum razem z dwoma najlepszymi przyjaciółkami Pauliną i Eweliną cieszymy się z tego bardzo ponieważ gdy coś się kończy inne się zaczyna, dla nas oznaczało to przeprowadzkę do Londynu. Rodzice Eweliny od kilku lat mieli już problemy i w styczniu tego roku postanowili się rozwieść. Miesiąc temu jej tata dostał awans i przeprowadził się do Londynu. Chciał ją ze sobą zabrać, ale w połowie semestru było to bez sensu tym bardziej że miała problemy i była zamknięta w sobie i wgl. Zaproponowała więc że pojedzie jedynie z nami. Jej tata nie miał nic przeciwko wręcz przeciwnie cieszył się że nie będzie sama. My zaraz po tej propozycji parsknełyśmy śmiechem . Ale ona poczekała aż się ogarnełyśmy i zapytała czy gdyby nasi rodzice się zgodzili to poleciały byśmy z nią.
- No, oczywiście - zawołałyśmy chórem
- To załatwione - zaczeła się śmiać
W tamtym momencie nie wiedziałyśmy na co się piszemy.  Nie sądziłyśmy ze od tak sobie opuścimy wszystko i wszystkich najbliższych.W sumie nie miałyśmy nic do stracenia żadna z nas nie miała chłopaka, nie miałyśmy planów związanych z nasza karierą w przyszłości ani nic takiego. Po 2 tygodniach wszystko było załatwione, moi rodzice prawie od razu się zgodzili byłam w szoku. Większy problem był z rodzicami Pauliny ale nasza Ewelinka dała radę ich przekonać. Mieszkanie miałyśmy w samym centru Londynu a 5 min od naszej przyszłej szkoły. Przyszedł czas pożegnania naszego rodzinnego miasta w końcu czekała nas przygoda życia. Wszyscy nasi przyjaciele przyjechali nas pożegnać na lotnisku. Widać było po ich spojrzeniu że trochę nam zazdroszczą, ale to nie dziwne nie każdy w naszym wieku a taką możliwość. Ucałowałyśmy rodziców i kochane rodzeństwo. Oczywiście nie obyło się bez łez.Wsiadłyśmy do samolotu, znalazłyśmy swoje miejsca, zapiełyśmy pasy i czekałyśmy na odlot. Dopiero gdy samolot ruszył poczułyśmy ze wszystko w naszym życiu legnie zmianą ale miałyśmy nadzieje że zmieni się na lepsze.

Zapoznanie z Bohaterami.....

Alexandra (Ola) - 16 latka, ma młodszą o 5 lat siostrę Zuzę. Jest osobą zabawną i raczej otwarta na świat  ludzi. W obronie własnej zdania jest w stanie walczyć zawszę i wszędzie.  Ogromna marzycielka, podejrzewana o chorobę ADHD Jest brunetką z lekko kręconymi włosami, i zielonymi oczami. Ma ok. 170 wzrostu. Przyjaźni się z Paulina i Eweliną




Paulina ( Paula) - 16 latka, ma młodszego o 4 lata brata Partyka. Jest otwartą na świat wariatką. Jest słodka i miła ale niestety bywa naiwna. Ma podobny charakter do Oli ale jest bardziej wrażliwą i uprzejma. Jest jasną blondynką z jasno- błękitnymi oczami. Ma ok 168. Przyjaźni się z Olą i Eweliną




Ewelina ( Evel) - 16 latka, ma młodszą siostrę Magdę lat 10 i brata Maksa lat 13. Jest zamkniętą w sobie osobą stała się taka przez rozwód rodziców kiedyś była zupełnie inna. Ola I Paulina uwielbiają ja bo ja znają i tak naprawdę tylko dla nich jest miła. Jest ciemna brunetka i orzeczowym spojrzeniem. Ma ok 170 wzrosty. Przyjaźni się z Olą i Pauliną.




Harry - 18 latek, jedynak. 1 z pięciu chłopców z One Direction. Słodki i romantyczny. Miły i dobrze wychowany chłopak. Posiada boskie zielone oczy i kręcona czuprynkę. Szuka dziewczyny która doceniła by prawdziwego Harre'go a nie gwiazdę. Ma ok 180.




Liam - 19 latek, jedynak. Ojciec całego zespołu, zawszę odpowiedzialny i mocno stąpający po ziemi chłopak. Jest brunetem z lekko kręconymi włosami i brązowym spojrzeniem. Ma ok 180.




Louis - 20 latek, szczęśliwy posiadacz bliźniaczek Emily i Stelly. Słodki, szalony, rozbójnik z lekkim podejściem do życia. Uwielbia marchewki. Brunet z burzą na głowie i niebiesko-zielonymi oczami. Ma ok 178 wzrostu.




Zayne - 19 latek, ma młodszego o 3 lata brata Chrisa. Typowy łamacz serc " Rozkochać, Uwieść, Rzucić" największy podrywacz z całego zespołu. Ma niezwykłą urodę dlatego ma duże powodzeniu u dziewczyn. Ma czarną włosy i ciemne oczy. Ma ok 178.




Niall - 19 latek, jedynak. Słodki misiek do przytulenia. Uwielbia sobie coś zjeść ale wgl. po nim tego nie widać. Jest słodki i uroczy. Farbowany blondynek z błękitnymi oczami. Ma ok 172 wzrostu.