środa, 26 grudnia 2012

♥ IMAGINE ♥ Louis

Dobra dopadła mnie strasznaaa nuda w domu więc postanowiłam coś napisać i wznawiam bloga. W komentarzach piszcie z kim chcecie i czy ma być smutny czy wesoły. Jak mi się uda i będę mieć chęć (której mi brakuje od pewnego czasu, a jak nie ma się chęci i pisze się bzdury) to do końca roku ( przez kilka dni ) będę dodawać codziennie o ile ktoś to będzie czytał                     I KOMENTOWAŁ 
Z okazji Świąt niech będzie coś świątecznego :)
----------------------------------------------------------------------------------------------------
 Fajnie jest iść sobie na imprezę, poznać chłopaka z którym będziesz się mega bawić. Drinki tańce a potem wspólna noc a następnego dnia znikasz i żyjesz dalej tak jakby nigdy nic się nie stało ALE gorzej jest wtedy gdy spawy potoczą się nieco inaczej. Dajmy na to :
Szykujesz się kilka godzin na urodzinową imprezę przyjaciela. Po 3 godzinach wyglądasz olśniewająco, jest to dla Ciebie bardzo ważne wyjście ponieważ jest to twoja pierwsza impreza jako świeżej 18-stki. Zawsze grzeczna brunetka z zielonymi oczami o przeciętnej urodzie tylko na dziś, tylko na jedną noc miała się zamienić w dziką i rozrywkową laskę którą nie byłaś na codzień. O 20;00 przyjeźdza limuzyna po Ciebie i Twoją najlepszą przyjaciółkę. Po 20 minutach wchodzisz do klubu i nie wiesz co powiedzieć. Mnóstwo laserów, darmowe drinki, świetna muzyka i masa ludzi. Na sam początek aby się rozluźnić idzie parę drinków. A potem obie z przyjaciółką zaczynacie podbijać parkiet. Z daleka widzisz że obserwuje się brunet o nie ziemskich błękitnych  tęczówkach którego już gdzieś widziałaś ale za cholerę nie możesz sobie przypomnieć gdzie. Ignorujesz ten fakt i dobrze bawisz się z przyjaciółką. W pewnym momencie podchodzi to niej chłopak i zaprasza ja do tańca, Ona zerka na Ciebie a Ty jedynie kiwasz głową i siadasz przy barze. Gdy barman pyta się Ciebie to chcesz zamówić robisz idiotyczną minę i nie możesz z Siebie nic wydusić, wtedy brunet przysówa się do Ciebie i mówi
"Dla tej Pani mojito " i wyszczerza swoje białe ząbki Ty jedynie uśmiechasz się do niego i dziękujesz za propozycję.
"A tak wgl. to jestem Louis" a ja [T.I ] odpowiadasz
Potem zaczynacie gadać i pić dość dużo, bardzo dużo. Coraz swobodniej czujesz się w jego towarzystwie. Po długiej rozmowie i kilku-dziesięciu drinkach idziecie na parkiet, Louis okazuje się świetnym tancerzem.
Chłopak oczarował Cię nie tylko wyglądem ale i inteligencją i elokwencią. Pod wpływem alkoholu bawisz się na tyle dobrze  że przenosicie się do pokoju hotelowego a tam dochodzi do stosunku. Rano budzisz się nie za bardzo świadoma tego co się stało, gdy dochodzi do Ciebie to wszystko szybko się ubierasz i wychodzisz  udając że nic się nie stało. Po paru dniach dostajesz sms-a
"Co powiesz na spotkanie XoXo" numer nieznany
odpisujesz jedynie
"Jasne, gdzie, kiedy i z kim ? "
numer odpisuje jedynie
"Lubie zaskakiwać, ja wszystko załatwię, już nie mogę się doczekać XoXo"
odpisujesz
"Co to ma znaczyć ?"
Ale nie dostajesz żadnej odpowiedzi, wiec żyjesz normalnie z dnia na dzień. Pewnego dnia przyjaciółka umawia się z Tobą w parku. Wychodzisz na spotkanie i siadasz w umówionym miejscu o umówionej godzinie i dostajesz sms-a od niej
"przepraszam ale coś mi wypadło, ale się nie smuć "
Wkurzona wstajesz z ławki i chcesz odejść, ale ktoś łapie Cię za nadgarstek, odwracasz się i nie możesz uwierzyć kogo widzisz. Przed Tobą stoi Louis Tomlinson z One Direction
[L]- hej, poznasz mnie ??? / a Ty jedynie stoisz osłupiała
[L]- okey, to inaczej, noc była nieziemska i wgl jesteś niezła w te klocki zaskoczyłaś mnie.../ zasłaniasz mu buzie
[TY]- może trochę ciszej
[L]- łał ocknęłaś się / nie wiesz co powiedzieć
Chłopak łapie Cię za rękę i prowadzi do kawiarni tak rozmawiacie przez kilka godz a Ty postanawiasz dać mu szansę i zgadasz się na kolejne spotkanie. Znowu wracasz do domu. Lecz po kilku dniach zauważasz niepokojące objawy. Wymioty, zmiany nastroju, zatrzymana miesiączka, wzburzony apetyty.  Idziesz do lekarza który wysyła Cię do ginekologa który mówi tych kilka słów które rujnują Ci CAŁE ŻYCIE
"Jest Pani w ciąży "
Nie płaczesz, po prostu jesteś w ogromnym szoku. Wracasz do domu osłupiała i nie wiesz co masz zrobić. Los na prawdę chce Ci dać po dupie bo ktoś dzwoni do domu. Otwierasz drzwi a w nich stoi zadowolony Louis. Witasz się z nim sztucznie i zapraszasz do środka, On cały czas coś do Ciebie mówi,ale Ty myślami jesteś gdzie  indziej i jedynie co jakiś czas potakujesz. W końcu chłopak potrząsa lekko Tobą i pyta czemu jesteś taka zamyślony, długo się zastanawiasz co masz powiedzieć, ale w końcu uważasz że prawda będzie najrozsądniejsza i wyjawiasz mu czego się dowiedziałaś. Chłopak opuszcza głowę. Ty wstajesz i idziesz do swojej sypialni. Siadasz na parapecie i bez jakikolwiek uczuć spoglądasz w okno. Po 10 minutach słyszysz dzwięk otwierających się drzwi, nawet na nie nie zerkasz. Czujesz nad sobą oddech Louis'a po chwili chłopak łapie Cię za dłonie
[L]- ej poradzimy sobie, ja Ci we wszystkim pomogę obiecuje
Wszystko się odwróciło. Po tej całej sytuacji zaczeliście się umawiać, a po 2 miesiącach Louis prosił Cie o chodzenie. Media się o tym dowiedziały i był wielki krzyk, który stał się jeszcze większy gdy wszyscy dowiedzieli się ze jesteś w ciąży. Tobie to nie przeszkadzało miałaś to wszystko w dupie, układało się wszystko dobrze do pewnego momentu. W 8 miesiącu dowiedziałaś się że ciąża jest zagrożona i lekarze kazali na natychmiast przyjechać do szpitala i spędzić tu czas aż do porodu. Nie mogłaś uwierzyć że nie zrobisz zakupów świątecznych i nie spędzisz świat z rodziną i Louisem. Byłaś załamana bo termin porodu miałaś dopiero w styczniu więc cały grudzień miałaś spędzić w szpitalu zupełnie sama. Louis odwiedzał Cię tak  często jak mógł, ale on tez miał swoje sprawy koncerty, wywiady, spotkania z fanami. 24 grudnia obudziłaś się z okropnym bóle brzucha lekarze natychmiast wzięli Cie na sale operacyjną. Po Kilku godzinach obudziłaś się a koło Ciebie był Louis z małym synkiem Tommy. Louis spojrzał na Ciebie i powiedział "To najpiękniejszy prezent " 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

  • Jak zabierałam się do pisana to w mojej głowie wyglądało to o wiele lepiej, ale no cóż ;/ 
  • Tak mało świątecznie mi wyszło :/




piątek, 30 listopada 2012

Zawieszam Bloga

Z przyczyn Losowych muszę zawiesić Bloga najprawdopodobniej do końca roku, ale jeszcze dokładnie nie wiem. Mam ostatnio dużo na głowie i mam parę spraw z którymi muszę się uporać. Bardzo przeprasza ♥

niedziela, 18 listopada 2012

♥ IMAGINE ♥ Harry

Gdy byłam małą dziewczynką byłam zupełnie sama,inne dzieci bawiły się w dużych grupach a ja siedziałam i starałam się być cichutko aby im nie przeszkadzać i aby się nie narazić.  Nie mam pojęcia dlaczego tak było, po prostu nikt mnie nie rozumiał i wszyscy uważali mnie za dziwaka co było okropnie przykre.
Ale pewnego dnia pojawiła mi się malutka iskiereczka zwana Pegge. I wtedy wszystko uległo zmianie. Nie byłam już sama, miałam ją. Byłam zabawna, inteligentna, słodka, miła a za razem wredna i pewna sibie. Z początku nie rozumiałam dlaczego wybrałam właśnie mnie za obiekt do przyjaźni ale potem wszystko się wyjaśniło. Zmieniła mnie nie do poznania, stałam się pewna siebie, przestałam się bać a nawet zaczęłam stawiać czoło problemom. Nie miałyśmy za dużo znajomych a o innych przyjaciołach to już nawet nie wspomnę. Zawsze byłyśmy jedynie we dnie. Gdy skończyłyśmy 18 lat wyjechałyśmy z rodzinnego miasteczka aby wszystko zacząć od początku i obiecałyśmy sobie jedno :

ŻE NIC ANI NIKT NIE ZMIENI NASZEJ PRZYJAŹNI 

Niestety wszystko zmienił jeden chłopak. Brunet z burzą loków na głowie i zielonymi oczami zawrócił mi w głowie.Ale ten temat nie jest jakiś rzadki i zdarza się dość często,  całe życie do góry nogami przewraca jednej chłopak.Niech teraz każdy się zastanowi i sam sobie odpowie na pytanie "Czy wybrała bym przyjaciółkę czy chłopaka marzeń " Sądzę ze zdania będą podzielone. Bo każdy ma inne priorytety. Ale okey teraz przejdźmy do konkretów.
Ja postąpiłam  jak chyba 80% zdesperowanych dziewczyn/kobiet chyba nie muszę tłumaczyć że wybrałam jego. Chłopaka z bajki z najśmielszych marzeń. Osoby które wybrały by przyjaciółkę zastanawiają się dlaczego ? Pomyślcie sobie tak !!!!!
Czy z przyjaciółką można iść na randkę ???
Można się całować ?
Można spędzać romantycznie wieczór ?
Można uprawiać seks ?
MOŻNA ????
NIE, Nie da się dlatego wybrałam jego, obiekt moich westchnięć i mojego wpojenia. A co stało się z przyjaciółką  Do tej pory nie wiem co wtedy robiła, rozpłyneła się jak kostka lodu w lecie.
Harry był troskliwy, opiekuńczy, spontaniczny i dawał mi dużo....szczęścia. Był moim powietrzem i moją opoką. Kochałam ten stan gdy budziłam się rano i widziałam jego zielone tęczówki wpatrujące się we mnie. Uwielbiałam gdy zostawaliśmy sami w domu i mogliśmy prowadzić wielogodzinne igraszki, Hazz był bardzo delikatny i czuły a za razem agresywny i stanowczy podczas seku co budziło we mnie wiele miłych czynników. Codzienne powtarzające się słowa "KOCHAM CIĘ" jego zachrypnietym głosem doprowadzały mnie do euforii. Ale po kilku latach wszystko zaczęło być za bardzo idealne. Nie da się żyć do końca w bajce......i miałam rację. Harry zmienił się nie do poznania nie chodzi o to że bił mnie albo coś nie, chodzi o to że robił wokół siebie barierę obronną, pytanie dlaczego ? Po pewnym czasie doszło do mnie że mnie zdradza. Szczerze nawet nie byłam zdziwiona czy zła. Nie po prostu bez słowa wyprowadziłam się, hahaha tylko gdzie miałam zamieszkać. Początkowo do półki starczało mi funduszy mieszkałam w hotelach, pensjonatach aż pewnego dnia zadzwonił do mnie znajomy numer. Moja przyjaciółka. Moja Pegge. Zaprosiła mnie na herbatę bo bardzo mnie zdziwiło. Powiedziała że od początku przewidywała taką przyszłość dla mnie i Harre'go ale nie chciała abym sądziła ze mi zazdrości. Czekała aż przeczyta że nasz związek się rozpadnie i aż znowu się połączymy.
A ja dopiero wtedy poznałam prawdziwe znaczenie słowa przyjaźń i zrozumiałam że można mieć milion facetów, ale żaden nie będzie nam tak oddany jak prawdziwa przyjaciółka.

------------------------------------------------------------------
Imagin wyszedł mi trochę do dupy dlatego bo chciałam go napisać na siłę, gdyż dawno nie wstawiałam niczego nowego i nie miałam weny. Więc przepraszam ;( 

środa, 24 października 2012

♥ IMAGINE ♥ Niall

Wszystko się skomplikowało. Chciałam zapomnieć, ale mi się nie udało. Chciałam pogodzić się z sytuacją, lecz to był za trudne. Sama nie wiem co sobie wtedy myślałam. Byłam w stanie zrobić wszystko aby go odzyskać. I nie mogłam pogodzić się w myślą że mnie zostawił.
 Nikt nie jest przygotowany na takie upokorzenie. Szczególnie gdy wszystko układa się jak w bajce a chłopak po długim związku mówi Ci "Przykro mi z nami koniec" ale może zacznę wszystko od początku to tak będzie łatwiej zrozumieć wszystkim sens mojego tragizmu.

Spotykałam się z Niall'em od 3 lat. Wiadomo najpierw byliśmy przyjaciółki potem przerodziło się to w szczerą miłość. Aż nie mogłam uwierzyć że ktoś może dawać mi tyle szczęścia. Każde jego spojrzenie rozbrajało mnie.  Każdy jego dotyk sprawiał że całe moje ciało drżało, a my nim motyle nie opuszczały mojego brzucha. Codziennie zakochiwałam się w nim na nowo.
Miał cudowny talent ( to znaczy nadal ma ) jego śpiew i gra na gitarze poruszała wszystkich. Razem ze znajomymi uważaliśmy że powinien go wykorzystać i wysłaliśmy go do programy X-Factor co zmieniło jego całe życie łącznie z naszym. Przeszedł finał i oboje się cieszyliśmy. ALE potem wszystko się zmieniło.
Gdy zaczął śpiewać w grupie One Direction i zaczął odnosić sukces zmienił się nie do poznania. Przestał dostrzegać wszystkich starych przyjaciół  razem ze mną i oddalił się od nas. Bałam się bardzo tego co będzie dalej i miałam rację. Tak jak powiedziałam stało się i Niall po prostu spotkał się ze mną któregoś dnia złapał delikatnie za dłoń i powiedział "Przykro mi z nami koniec" i odszedł jak gdyby nigdy nic a ja nie wiedziałam co zrobię i jak mam się zachować.  To jak by ktoś zabrał mi tlen potrzebny do życia. Bez jakichkolwiek wyjaśnień zostawił mnie i w jednej chwili moje całe życie straciło sens.
Wróciłam do domu, położyłam się na łóżku i chciałam zapomnieć. Wymazać ze wspomnień wszystko związane z Niall'em tak jak gdybyśmy w ogóle się nie znali, tak jakby w ogóle się nie urodził. Lecz nie dałam rady. Przez miesiąc siedziałam zapłakana nie ciesząc się wakacjami tylko myśląc o tym co zrobiłam źle i jak mogę naprawić ten błąd. Nie wierzyłam że to może być definitywnie koniec. Dopiero moi przyjaciele (wcześniej nasi) uświadomili mi że nie mam już na co liczyć z jego strony i pomogli mi zagoić złamane serce. Przychodzili do mnie i robili wszystko abym zapomniała o wszystkim związanym z chłopakiem. I w sumie wszystko się udało, gdy minęły wakacje i zaczął się rok szkolny byłam gotowa zacząć wszystko od nowa.
Niestety ten facet na górze miał inne plany wolec mnie i mojego życia.

Weszłam do sali w której miałam pierwsza lekcję razem z przyjaciółmi niestety moja "paczka" liczyła 2 chłopaków i 2 dziewczyny czyli ja musiałam usiąść sama, w sumie nie miałam z tym większego problemu. Oni zajęli miejsca wcześniej a ja zaraz za nimi na samym końcu, to było moje ulubione miejsce. Gdy zaczęła się lekcja organizacyjna ja pomyślałam sobie "Będzie dobrze" i wtedy do sali wszedł ON i wszystko poszło do diabła. Przeprosił za spóźnienie i usiadł koło mnie tak jakby nigdy nic się nie stało. Cała klasa spojrzała na nas a ja jedynie zarumieniłam się i spuściłam głowę. Pod czas lekcji mówił coś typu
* MUSIMY KONIECZNIE POGADAĆ
* BYŁEM GŁUPI
*DAJ MI TO WSZYSTKO WYTŁUMACZYĆ
A do mnie nadal nie do chodziło to co się właśnie zdarzyło. Razem z dzwonkiem wyszłam szybko z sali, błagając aby Niall nie poszedł za mną lecz ponownie Bóg chciał czego innego i mój były podbiegł do mnie i złapał mnie za dłoń prosząc o szanse na wytłumaczenie tego wszystkie. A mi poleciały łzy i zaniemówiłam. Wtedy podeszli moi przyjaciele i kazali mu odejść od de mnie i więcej nie podchodzić. Nie wiem co działo się potem, bo wyszła ze szkoły i nie chciałam z nim gadać. Wróciłam jedynie do domu. Po kilku godzinach zastanawiania się co dalej dostałam sms'a od własnie niego "Proszę tylko jedna rozmowa, daj mi szansę" po długim zastanawianiu się odpisałam "Niech będzie, spotkajmy się w parku o 20"

Teraz siedzę na łóżku i nie wiem jak to będzie. Za 10 minut muszę wyjść aby zdążyć a najgorsze jest to że nie wiem czego mam się spodziewać. Poprawię tylko wygląd i pójdę a potem zobaczę co będzie. Nauczyłam się tylko tego aby cieszyć się chwilą i Nigdy Nie Mówić Nigdy 

Na spotkanie przyszedł w garniturze i z bukietem czerwonych róż. Podszedł do mnie i pocałował mnie w dłoń.
[N]- dziękuje że przyszłaś
[Ja]- spoko
[N]- to dla Ciebie / i wręczył mi bukiet kwiatów
[J]- dziękuje, nie musiałeś
[N]- dla Ciebie wszystko
[J]- nie chce być niegrzeczna, ale możesz mi powiedzieć po co mnie tu ściągnąłeś
[N]- przepraszam że wtedy zachowałem się jak palant, ale musiałem. Tak kazał mi menager mi kazał. Powiedział że to bardzo szkodzi i że nie powinienem się spotykać się z Tobą. Uwierzyłem mu i zrobiłem co kazał. To była najgorsza rzecz jaką zrobiłem, cholernie za Tobą tęskniłem... po pewnym czasie zrozumiałem swój błąd dlatego musiałem Ci powiedzieć co do Ciebie czuje. Ja Cię Kocham, Kochałem i już na zawszę będę Cie Kochał / wtedy zbliżył swoje wargi do moich i i spojrzał mi w oczy a ja go pocałowałam.






Aktualnie jestem jego narzeczoną i nie myślę o przyszłości. Niall zabiera mnie ze sobą na wszystkie koncerty i powtarza mi że Kocha mnie bardziej niż jedzenie. ;-D Poznałam chłopaków i wszystkich bardzo polubiłam. Mój ukochany pogodził się z dawnymi przyjaciółmi i raz w miesiącu widzimy sie z nimi na spotkaniach ;)






==============================================================
Imagin dodany troszkę wcześniej niż planowałam, ale dlatego że miałam więcej czasu i dlatego że były komentarze ;-)
Jak Wam się podoba ?
Co o nim sądzicie ?
Macie jakieś zastrzeżenia ?

niedziela, 21 października 2012

♥ IMAGINE ♥ Zayn

Nauczyłam się żyć normalnie. Minęło już dobrych kilka lat od śmierci Zayna. A ja nie pogodziłam się z jego śmiercią ale nauczyłam się żyć z tą świadomością. Mimo wszystko dalej życie, mam cudowną córeczkę Zurii którą wychowuje z Niallem który jest aktualnie moim mężem i pracuje z szpitalu jako pielęgniarka. A od tego wszystko się zaczęło. Poznałam Zayna już jako chorego, od początku wiedziałam że ma guza. Ale nie zwracałam na to uwagi, jako jedyna nie traktowałam go jak jajko, a jako normalnego zdrowego 20 latka. Nie wiedziałam że zakocham się w nim tak samo się stało. Jak zwykle los szykował coś czego się nie spodziewałam. Spędzałam z nim wiele czasu w szpitalu a potem po za nim. Poznaliśmy się i bardzo polubiliśmy. No wiadomo wzięłam z nim ślub i urodziłam córeczkę a wtedy wszystko zaczęło się psuć. Zdrowie Zayna się pogorszało aż w końcu któregoś a mój kochany mąż umarł i zostawił mnie i córeczką i listem. 
Kochanie nie dług mnie tu już nie będzie. Ale Ty musisz pamiętać że bardzo Cię kocham i naszą maleńką Zurii. Musisz wiedzieć że oprócz mnie jest jeszcze jeden mężczyzna który bardzo Cię kocha, mianowicie Niall. Wiem też że on nigdy nie był Ci obojętny dlatego pragnę abyście oboje stworzyli Zurii kochającą się rodzinę. Przepraszam że nie mogę być przy was aby Bóg chciał czegoś innego. Chce abyś była szczęśliwa i tylko wtedy ja trafie do raju. Popieram każdą twoją decyzję ponieważ chce abyś była szczęśliwa. Wiem że moja wypowiedz jest bardzo zagmatwana ale nie wiem co mam powiedzieć, bo to nasza ostatnia rozmowa o ile można to tak nazwać. Kocham WAS  ♥
XoXo ZAYN  
Tylko tyle mi po nim zostało. I zastosowałam się do tego co napisał. Po pewnym czasie zaczęłam spotykać się  Niallem i teraz on jest moim Zaynem, ponieważ gdy patrze na niego widzę Ciebie mojego kochanego Zayna 
--------------------------------------------------------------
Bardzo krótki wiem, ale nie miałam weny dlatego wyszedł mi trochę do dupy ;/
Najprawdopodobniej zawieszam bloga, ale dokładne dane podam w przyszłym tygodniu
Jak zwykle proszę o komentarze ;)

niedziela, 14 października 2012

♥ IMAGINE ♥ Harry


Dzisiaj pierwszy raz od 5 lat wracasz do Londynu. I wszystkie wspomnienia wracają. Wtedy byłaś wystraszoną 18 latkom, bez przyszłości, w ciąży z celebrytą. Dzisiaj masz 23 lat, stałą pracę,własny dom, córeczkę Darcy i wszystko sama utrzymujesz. Wracasz do Londynu jedynie na prośbę rodziców, którzy nigdy nie widzieli jeszcze wnuczki (ponieważ kiedy dowiedziałaś się że jesteś w ciąży wyjechałaś z Londynu) 
Podróż trwała 2 godziny. Darcy całą drogę była grzeczna. Gdy podjechaliście pod dom rodziców na chwilkę stanęło Ci serce. Rodzice wybiegli przed dom 
[Ta]- Witaj córeczko 
[Ma]- Kochanie w końcu 
[T]- Hej / powiedziałaś nie pewnie 
[Ta]- pokaż naw w końcu wnuczkę 
[T]- już,już
Otworzyłaś tylne drzwi, rozpiełaś córkę i wziełaś ją na ręce. 
[T]- to jest Darcy/ pokazałaś córkę 
[L]- dzień dobry 

[M i T]- hej słoneczko 
Chciałaś pokazać Darcy okolicę więc zabrałaś ją na plac zabaw. Ona od razu ruszyła do piaskownicy z zabawkami a Ty wszystko sobie przypomniałaś. 
Poznałaś Harre'go 7 lat temu na ich koncercie.Wśród tylu dziewczyn On wybrał właśnie Ciebie na scenę. Zaśpiewał Ci 3 piosenki a potem zabrał za kulisy. Czekałaś tam na niego po koncercie. Zaczeliście się spotykać. Początkowo to była zwykła przyjaźń która przerodziła się w miłość. Po 2 latach zaszłaś w nieplanowaną ciąże mimo że miałaś 18 lat a on 19 nie widziałaś Was razem wychowujących wspólnie dziecko. Zależało Ci bardzo na Harry'm ale nie chcąc mu niszczyć kariery ani życia postanowiłaś o niczym mu nie mówić. Pewnego dnia po prostu spakowałaś się i wyjechałaś informująć jedynie rodziców. W tym partu pierwszy raz się całowaliście nawet na tej ławce. Ale to wszystko to jedynie wspomnienia. 
Twoją uwagę przykuł chłopiec bawiący się z twoją córką. Brunet z wielkimi zielonymi oczami.Rozejrzałaś się aby zobaczyć kto może być jego rodzicem. Nie mogłam uwierzyć w co zobaczyłam a raczej kogo 2 ławki dalej. W własnej osobie Harry Styles a koło niego długonoga blondynka. Wkurzona poszłam do Darcy, zabrałaś jej zabawki, złapałaś ja za rękę i chciałaś już iść kiedy wypadł Ci telefon.Gdy odwróciłaś się po niego za tobą stał Harry z Twoim telefonem w ręku
[H]- proszę / uśmiechnął się podając i telefon
[T]- dziękuje
Chciałaś już odejść, ale złapał Cię za rękę
[H]- to Ty [T.I]
[T]- Fuck, am no tak
[H]- dawno Cie nie widziałem, dlaczego wyjechałaś ? To twoje dziecko ?
[T]- długo by opowiadać. Nieee to koleżanki
[Darcy]- mamusiu pić mi się chce
[H]- mamusiu ?
[T]- no fakt, zapomniałam, jednak moje
[H]- zapomniałaś ?...wiesz am bo ja.........
[Blondynka]-Harry idziemy Tommy jest zmęczony
[T]- ooo to ja też spadam papa
Pomachałaś i odeszłaś i Lili. Wsiadłaś do samochodu, nie wytrzymałaś i łzy same Ci popłyneły
[Darcy]- mamuś dlaczego płaczesz
[T]- co cieszę się że mam tak wspaniałą córeczkę
Wróciłaś do domu, oddałaś Darcy pod opiekę rodziców a sama poszłaś wziąć długą kąpiel a potem położyłaś się do łózka zastanawiając czy długonoga blondynka to dziewczyna, narzeczona a może żona Harre'go i czy to jego dziecko.. Koło 20 rodzice musieli wyjść a Ty zostałaś z Lili. Włączyłaś jakieś bajki i obje je oglądałyście. W pewnym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Wstałaś z fotela i w krótkim t-shirt i majtkach otworzyłaś drzwi w których stał Harry.
[H]- musimy pogadać
[T]- o czym ?
[H]- o wszystkim
[T]- dobra wejdź
Wpuściłaś go ale aby przejść do Twojej sypialni należało przejść przez duży pokój w którym siedziała Darcy. Harry stał jak wryty i patrzył się na nią
[T]- idziemy ?
[H]- tak
[T]- to o czym chcesz pogadać ?
[H]- ile Twoja córka ma lat ?
[T]- oj tam, nie ważne, może pochwalisz się swoim dzieckiem i dziewczyną ?
[H]- kim ?
[T]- byłeś z nimi w parku
[H]- chodzi Ci o Lucy i Tomm'iego ?. Oni nie są moją rodziną. Lucy to żona Louisa który wyjechał na parę dni a Tommy to jego syn. Zostali sami dlatego opiekuje się nimi,
[T]- aha / uśmiechnełaś się sztucznie
[H]- to powiesz mi coś o sobie ?
[T]- a co chcesz wiedzieć ?
[H]- dlaczego wyjechałaś ? dlaczego akurat teraz wróciłaś ?
[T]- musiałam zacząć wszystko od początku, rodzice chcieli poznać Darcy
Do pokoju weszła nagle Darcy
[D]- mamo, mamo nudzi mi się
[H]- Darcy ile ty masz lat ?
[D]- 4
[H]- a dlaczego akurat Darcy ?
[D]- mamusia opowiadała mi że to ulubione imię moje tatusia
[H]- a gdzie on jest
[D]- na całym świecie ?
[H]- jak to ?
[D]- bo on koncertuje
[H]- a wiesz jak on się nazywa Harry Sty....
[T]- DOŚĆ natychmiast. Darcy idź oglądać bajki
[D]- dobrze mamusiu
[H]- Darcy jest moją córką ?
Nic nie odpowiedziałaś jedynie odwróciłaś się
[H]- [T.I] dlaczego mi nic nie powiedziałaś ?
[T]- ja....nie chciałam niszczyć Ci życia, gwiazda taka jak Ty ma mieć dziecko z kimś takim jak ja ?
[H]- to chyba moja decyzja, nie Twoja. Gdy tylko Cię zobaczyłem wiedziałem że jesteś tą jedyną
[T]- teraz tak mówisz, ale to już bez znaczenia, świetnie daje sobie sama rade w wychowywaniu córki
[H]- mówisz tak, ale nie myślisz o córce która nie ma pełnej rodziny. Ja Cię Kochałem, Kocham i bede Kochać. I nigdy bym cię nie zostawił samą gdybym wiedział że jesteś w ciąży.
Pojedyncza łza spłyneła Ci po policzku
[T]- muszę iść położyć Darcy
[H]- mogę też iść ?
[T]- tak
Zawołałaś córkę która była już w piżamce. Położyłaś ją na łóżku między sobą i Harrym
[T]- To jaki dzisiaj numer
[D]- 4
[T]- okey
Wziełaś telefon i włączyłaś nr.4 piosenki zespołu One Direction. Leżeliście tak koło 30 min. Potem Darcy zasneła, więc wy wyszliście z pokoju
[H]- chce być częścią waszego życia
[T]- jak ?
[H]- tak
Wyjął z marynarki czerwone pudełeczko klęknął i otworzył pudełeczko w którym był pierscionek
[H]- [T.I] czy  uczynisz ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną ?
[T]- CO ?
[H]-chiałem to zrobić 5 lat temu ale Ty wyjechałaś, teraz możemy zacząć wszystko od początku
I tak też  się stało. Przyjełaś oświadczyny. 2 lata później wzieliście ślub na którym byłaś ponownie w ciąży tylko tym razem z bliźniakami.


============================================================

 Co o nim sądzicie ? 
Taki hmn...inny za czasów TY 

niedziela, 7 października 2012

Prośba ...xd

Powiedzcie mi co mam robić abyście pisali komentarze ???? Niby liczba odwiedzających przekracza 200 czasami 300 dziennie ale i tak jest bardzo mało komentarzy, więc nie wiem czy chodzi o to że IMAGINE Wam się nie podobają czy... no sama nie wiem. 
:(   ;-(   ;/   :-< 

niedziela, 30 września 2012

♥ IMAGINE ♥ Louis


Dzisiaj w programie "GOOD MORNING LONDON" witamy gościa który dokładnie 10 lat temu występował u nas jako Weronika Górka 18 letnia zwykła dziewczyna. A dzisiaj przychodzi do nas jako VexaTomlinson-Sykes Po jej akta z przed 10 lat
IMIĘ I NAZWISKO - Weronika Górka
PSEUDONIM - brak
WIEK - 18 lat
STATUS -  w związku z Louis Tomlinson
ZAMIESZKUJE - Polska ( Warszawa )
ZNAKI SZCZEGÓLNE - kolczyk w nosie i ustach oraz mały tatuaż na nadgarstku
ZAWÓD - brak ( uczennica )
Hobby - słuchanie muzyki, czytanie i rysowanie

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Zobaczcie ją teraz po 10 latach

IMIE I NAZWISKO - Wexa Tomlinson - Sykes
PSEUDONIM - Wexa
WIEK - 28 lat
STATUS -  wolna
ZAMIESZKUJE - Wielka Brytania ( Londyn )
ZNAKI SZCZEGÓLNE - 3 tatuaże na nadgarstku, szyii i kostce
ZAWÓD - piosenkarka i aktorka
Hobby - pisane piosenek

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opowiedz nam co się stało że twoje życie uległo tylu zmianą.

Więc gdy siedziałam to dokładnie 10 lat temu miałam jeszcze jedynie Polskie obywatelstwo i przyjechałam to do narzeczonego którym wtedy był Louis Tomlinson. Mieszkałam w Polsce w Warszawie i uczyłam się w technikum fryzjerskim. Z Louis spotykałam się osobiście 2 razy w miesiącu, ale on leciał do Polski albo ja leciałam do UK. W wieku 19 lat wziełam ślub a w wieku 20 lat przeprowadziłam się do UK gdzie mieszkałam z Louisem i chłopakami z One Directon. Bardzo często wychodziliśmy i oni zapewniali mi wszystko. Nie musiałam nic robić, ani nie pracowałam. nie sprzątam i nie gotowałam. Moje życie przez 2 lata było bajką potem wszystko stopniowo zaczęło się psuć. Louis poznał mnie z chłopakami z The Wanted a ja poczułam coś do Nathana. Gdy on wyjeżdźał w trasę ja spotykałam sie z Nathem. Chodziliśmy do kina, teatru, opery, na rolski, rower gdzie tylko się dało. Ale wszystko miało swoją granice do pewnego czasu. Miałam 3 rocznice ślubu z Louis i bardzo chciałam go zobaczyć do długich 3 miesiącach rozłąki. Spóźniał się już 2 godziny. Gdy do niego zadzwoniłam powiedział tylko 

                   " Sorry dzisiaj już nie dam rady przylecieć "

I się rozłączył. Byłam zła i zrozpaczona, dlatego.......coż poszłam do Nathana i przespałam się z nim. Wiem podłe w rocznice ślubu uprawiałam seks z innym facetem, ale wtedy nie było to dla mnie złe. Louis o niczym nie wiedział. A tak własnie zaczął się mój romans. Kochałam jednego i drugiego tak samo. Prowadziłam podwójne życie. Nie przeszkadzało mi to wtedy. Nawet dzieki znajomością dostałam role w filmie, potem w nastepnym i nastepnym. A to wszystko dzieki Nathowi. Louisowi również zawdzięczam kariere tylko ze jemu wokalną. Nagrałam z nimi pare piosenek a potem jakas wytwurnia podpisała ze mną kontrakt. I takim cudem miałam już 25 lat 2 wspaniałych facetów i kariere. Moje szczęście nie trwało zbyt długo i Louis przyłapał mnie z Nathanem w łóżku no wiadomo kazał mi się wynosić i złożył papiery rozwodowe. A ja suka nie walczyłam od niego. Po 3 miesiącach nie bylismy już małżeństwem. A po kolejnych kilku miesiącach Zostałam Panią Sykes Znowu miałam co chciałam czyli wszystko. Nie stety okazało sie że Nathanowi chodzi o coś więcej niż mi. Chciał załozyć rodzine miec dzieci a ja już nie. Kilka lat temu zrobiła bym wszystko aby byc matką 3 pociech, ale przez sławe zrobiłam się egoistyczna i nie chciałam tego. Udawałam że nie moge zajść w ciąże. I zażywałam tabletki ale coś poszło nie tak. Hahaha i nu nie chodzi o to że mąż dowiedział się że blefuje nie. Proszki były nie skuteczne a ja zaszłam w ciąże. Bez jakiek kolwiek kinsultacji usunęłam ją. Na moje nieszczęście dowiedział sie o tym Nathan i..popełnił samobójstwo. A ja zostałam sama. Chciałam wrócić do Louis bo bałam się samotności, ale on był juz w związku. Plotki o Larrym okazały sie prawdą i Louis spotykał się z Harrym a mnie ogarneła depresja. Wylądowałam w psychiatryku w którym siedziałam 8 miesięcy. Od momentu kiedy wyszłam minęło koło roku i czuje sie juz lepiej. Aktialnie mieszkam z najlepsza przyjaciólką Sarą której zapieprzyłam życie ( ponieważ narzeczony poprosił ja o rękę, zgodziła się ale nie chciała z nim zamieszkać gdyż chciał się mną opiekować a on postawił jej ultimatum i wybrała mnie) Teraz skupiam się na karierze. Nagrywam nową płytę i jest lepiej. Ale nigdy nie zapomnę jaką krzywdę wyrządziłam najbliższym. 



---------------------------------------------------------------------------------------------------
 I co sądzicie ???
Proszę o komentarze bo wtedy wiem ze ktoś to czyta, dla Was to chwila a dla mnie znaczy to wiele ♥

niedziela, 23 września 2012

♥ IMAGINE ♥ Liam

To super perspektywa wiedzieć że możesz pospać sobie do 10 bo nie idziesz rano do pracy. Moje oczęta ujrzały świat dzienny właśnie koło tej godziny. Mimo tego byłam bardzo zmęczona dlatego podniosłam swoje zmęczone ciało i ubrana jedynie w skąpą bieliznę poszłam do kuchni. Zupełnie zapominając że aby dostać się do kuchni należy przejść przez salon w którym spał Liam. Gdy doszłam do kuchni otworzyłam szafkę, wyjęłam kawę i kubek po czym włączyłam czajnik. Czekając na wodę postanowiłam pójść się umyć i gdy odwróciłam się w jej stronę ujrzałam Liama
[L]- ja wiem że nie powinienem, ale gdy Cię ujrzałem to nie mogłem się powstrzymać / i wpił się w moje usta. To był najwspanialszy pocałunek na świecie. Oczywiście nie skończyło się na jednym buziaku. Liam uniusł mnie do góry a ja oplątałam swoje nogi wokół jego bioder. Zaczeliśmy demolować kuchnie, namiętnie się całować i pieścić. Nasze igraszki przeszły przez salon, przedpokój i garderobę aż doszły do sypialni gdzie zakończyliśmy zabawę. Cały dzień spedziliśmy tam wtuleni w siebie. 
Następne dni mijały bardzo szybko rano praca a wieczorem życie nocne z Liamem. Moje życie wyglądało tak przez dobre 1,5 roku. A co było potem ??? WSZYSTKO :) 
Najpierw Liam mi się oświadczył z początku nie wiedziałam co mam odpowiedzieć. Ja miałam 20 lat on 22 i już ślub nie wiedziałam co sądzić ale w podjęciu decyzji pomogła mi mała osóbka która siedziała we mine przez 9 miesięcy. Kilka dni po oświadczynach dowiedziałam się ze jestem w ciąży więc od razu zgodziłam się na ślub który odbył się w 3 miesiącu ciąży. Potem już chrzciny. 
Aktualnie mała Louisa ma 5 latek, ja prowadzę szkołę tańca a One Direction  nadal koncertują ;-)

----------------------------------------------------------
Wiem miał być dłuższy, ale nie miałam żadnego innego pomysł
Następny będzie z Harrym a potem z Zaynem
A jak podoba się Wam ten imagin ???

niedziela, 16 września 2012

NOWY BLOG, NOWE OPOWIADANIE

Zapraszam na mojego nowego bloga i nowe opowiadanie z przygodoami ONE DIRECTION. Będzie to coś nowe ponieważ będą tak wątki fantastyki, obyczaju, romansu i problemów z dorastaniem
Serdecznie zapraszam http://future-one-direction-andsisters.blogspot.com/

sobota, 15 września 2012

♥ IMAGINE ♥ Liam


Dzisiaj miała nadzieje że wrócę trochę szybciej do domu, chciałam poznać okolcie, wynająć jakiś dom i ogólnie zaaklimatyzować się. Rano miała zgłosić się do szefa x-factor podobno wczoraj spodobała się im i chcą podpisać ze mną kontrakt na sezony programu. Praca może nie dawała jakiś kokosów, ale była sprawiała mi ogromną przyjemność pokrywała podstawowe rachunki. Wyszłam ubrana w  http://stylistki.pl/bez-nazwy-192314/ i doszłam w 15 minut. Udałam się do biura szefa głównego który tak jak sądziła Alice zaproponował mi kontrakt. Bez głębszego namysłu podpisała go i ruszyłam do garderoby, aby się przebrać i ruszyć do grupy tanecznej.
Dzsiaj było super, chłopcy są bardzoo sympatyczni. Próbowali z nami tańczyć,a le jakoś nie za bardzo mi to wychodziło. Mają nie ziemski głos i są utaletnowani. Poznałam nawet ich imiona który były dla mnie trochę dziwne ponieważ nigdy nie miała do czynienia kto miał by takie imiona jak oni. Ponownie zauważyłam że przystojniak o imieniu Liam przyglądał mi się uważnie. Bardzo mi to imponowała, lecz nie zamierzałam robić pierwsze kroku tym bardziej że nie po to leciałam taki kawał aby sobie po flirtować. Moim naczelnym cele jest osiągniecie szczytu możliwości jako tancerka. Po 18 zostaliśmy wypuszczeni do domu. Razem z chłopakami przebierałam się w jednej garderobie. Nie robiło to na mnie większego wrażenie. Weszłam i po prostu zaczełam sie przebierać. Widać było jednak że chłopcy nie podchodzili do tego tak samo jak ja. Cała piątka przyglądała się bacznie każdej dziewczynie po kolei. Ja stałam najdalej dlatego wiedziałam że będę ostatnia. Pomyślałam sobie że nie dam się im tak łatwo i starzłam się jak najszybciej ubrać. Kiedy ich wzrok zbliżał się do mnie stałam już przebrana z torbą na ręku. Serdecznie się uśmiechneła i im pomachałam, następnie opuściłam sale i wyszła z budynku. Szłam bardzo szybko ponieważ było dość zimno a ja miała na sobie jedynie bluzeczkę i sweter. Usłyszałam za sobą kroki, natychmiast się odwróciła i ujrzałam Liama
- heej Daniel / powiedział słodko 
- hi Liam / odpowiedziałam
- bo wiesz w szatni wyszło głupio i chciałem Cię przeprosić, mam nadzieje że się nie gniewasz 
 - Liam jasne że nie, nawet to było zabawne patrzeć na Was gapiących się i śliniących. Ale muszę już lecieć bo jest mi bardzo zimnoo / odpowiedziała 
- hahaha, rozumiem. Wiesz co trzymaj załóż to będzie Ci ciepło, a co byś odpowiedziała gdybym Cię odprowadził ??? / spytał podając mi kurtkę 
- będzie mi bardzo miło / uśmiechnęłam się i założyłam kurtkę na siebie
Szliśmy do hotelu cały czas śmiejąc się i gadając. Liam dużo o sobie opowiadał,  ja raczej wolałam się. Gdy doszlismy na miejsce, zaprosiłam chłopaka do środa. Zrobiłam kolacje i włączyłam jakiś film. Było bardzo miło i wydawało się że znamy się od lat. Po jednym filmie włączyłam jeszcze jeden i następny i kolejny. Następnymi przekąskami zajął się Liam który świetnie gotuje. Gdy spojrzałam na zegarek była 2;40 a.m. Zaproponowałam więc aby Liam przenocował u mnie. Po chwili namysłu zgodził się.  Położył się w salonie a ja poszłam spać do sypiali. Długo o nim myślałam i chyba mnie zauroczył.


-------------------------------------------------------
Cz esc trochę krótka a;le następna będzie dłuższa. 
Następny imagin  będzie już ostatnią częścią 
Co byście powiedzili na kolejny imagin z HARRYM ????
Aha i jak Wam podoba się ta część, chyba nie za bardzo mi wyszła ?????

niedziela, 9 września 2012

♥ IMAGINE ♥ Liam

Każdy ma jakieś marzenie. Moim było tańczyć na wielkiej scenie. Od dziecka kochałam tańczyć. Uwielbiałam balet, taniec nowoczesny, taniec towarzyski, ale niestety moi rodzice mieli inne priorytety. Mianowicie nauka. Chcieli bym w przyszłości odniosła podobny sukces co oni. Mój ojciec znany w całym Nowym Jorku jak słynny prawnik a moja mama znana jako słynny chirurg. Miałam do wybór zostać lekarzem i ratować ludziom życie, ale bronić ludzi w sądzie jako prawnik. Moja historia początkowo jest taka sama jak każdego dziecka żyjącego ambicjami rodziców. Kiedy skończyłam 10 lat rodzice uznali że z tańcem koniec i nie pozwalali mi już uczęszczać na lekcje tańca. Nie poddałam się i po kryjomu chodziłam na różne kursy i zajęcia. Moi rodzice nie widzieli tego że nie nadaje się do ich wymarzonego przedmiotu z przyczyn losowych. Ja nie byłam mądra. Musiałam siedzieć przed książkami godzinami aby zrozumieć jaki kolwiek temat. Po za tym medycyna i prawo nie należało do moich zainteresowań. Dlatego postanowiłam sprzeciwić się rodzicom. Na początku chciałam wszystko załatwić łagodnie. Mając 18 lat dostałam szansę wyjazdu jako tancerka w programie X-factor . Chciałam wytłumaczyć im że to dla mnie wielka i że mogę na razie poczekać z nauką. Ich reakcja była dla mnie zaskakująca. Wykrzyczeli mi że kiedy wyjdę to moja stopa więcej nie postanie w ich domu. Po ty słowach spojrzałam im jedynie w oczy i poszłam się pakować. Kiedy byłam spakowana wyszłam z domu bez słowa trzaskając drzwiami. Od razu udałam się do banku w którym przelałam pieniądze z konta które rodzice dla mnie założyli na konto które założyłam ja i którego nie znali aby nie zabrali mi tych pieniędzy. Suma która była na koncie to około 80 tyś. dolarów więc nie tak mało. Kiedy załatwiłam już wszystko udałam się na lotnisko prosto do Londynu. Lot był bardzo meczący nie wiem ile trwał bo praktycznie cały przespałam. Kiedy się obudziłam była godzina 9 p.m . Szybko zamówiłam taksówkę i udałam się do najbliższego hotelu. Zamówiłam jakiś pokoik i poszłam od razu spać.
NASTĘPNEGO DNIA 
Ubrałam się szybko i umyłam o godzinie 10 a.m byłam gotowa do wyjścia. Szłam zgonie ze wskazówkami mojej przyszłej szefowej. I po 20 minutach byłam na miejscu. Studio było ogromne. Pokazałam przepustkę a ochroniarz zaprowadził mnie do Alice która była szefową grupy tanecznej.Wyjaśniał mi wszystko i od razu zaczęłam pracę. Na początku były próby suche tz. bez muzyki. Uczyliśmy się jedynie choreografi. Potem doszłam muzyka i artyści. Przez ten jeden dzień nauczyłam się choreografi do piosenki Cher jutro miałam uczyć się tańca pod zespół One Direction. Zmęczona wyszłam o 7 p.m ze studia. Usiadłam u pobliskim parku i rozmyślałam o rodzica i o decyzji którą podjełam aby wyjechać. W pewnym momencie zauważyłam że zbliża się do mnie kilku chłopaków tak w moim wieku. Przechodzili gęsiego obok mnie jeden z nich bacznie mnie obserwował a ja jedynie się uśmiechałam. Był całkiem przystojny miała proste brązowe włosy, był dość wysoki i szczupły. Nie zwróciłam uwagi na oczy gdyż było dość ciemno. Gdy chłopcy byli już znacznie dalej ode mnie. Wstałam i udałam się w stronę hotelu. Szłam szybko bo chciałam prędko znaleść się u łóżku. Kiedy już doszłam zmęczona wykąpałam sie i poszłam spać.

--------------------------------------------------------------------------
Jak Wam się podoba
To 1 część z 2 albo 3 jeszcze nie wiem.
Proszę komentujcie ;-)
Dla Was to tak nie wiele a dla mnie znaczy to dużo ;* ;* ;*

środa, 29 sierpnia 2012

♥ IMAGINE ♥ Zayn

 "Zoe zejdź na dół czekamy na Ciebie" oznajmił mi tata. Zeszłam po drewnianych krętych schodach na dół gdzie czekał na mnie tort, prezenty, świeczki i goście a raczej moi współlokatorzy tata z Perrie, wujek Louis z Hannah,wujek  Liam z Daniel,  wujek Niall z Demi i wujek Harry z Cher. Wszyscy po kolei podchodzili do mnie składali mi życzenia i wręczali prezenty. Potem podeszłam do cudownego tortu i zanim zdmuchnełam świeczki  pomyślałam życzenie. Wszyscy zaczęli klaskać. Kiedy podzieliliśmy się tortem tata wziął mnie na bok i wręczył mi list.
- to list który obiecałem że przekaże Ci w imieniu mamy  na 16 urodziny
- mogę go teraz przeczytać
- jasne, leć na górę. A jak będziesz mieć pytania po przeczytaniu to na wszystkie Ci odpowiem
- okey
Poszła na górę do swojego pokoju, zamknęłam drzwi i usiadłam na łóżku. Kiedy otworzyłam list poczułam zapach  perfum mamy które wielokrotnie wąchałam.Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam czytać list na który czekałam całe życie.
Córciu Kochana ♥♥♥
Sama nie wiem co mam Ci w tym liście napisać. Przede wszystkim chciała być Cię przeprosić za to że prawdopodobnie wychowujesz się bez matki i ojca. Mieszkasz pewnie teraz razem z babcią w jakiejś nędznej ruderze, nie chciałam tego dla Ciebie.
Tak w ogóle to jeżeli ten list w padł w Twoje posiadanie to mnie już tu nie ma. Odeszłam i jestem tam gdzieś gdzie patrzę na Ciebie z góry. Przykro mi że tak dowiesz się jak to sie stało, ale prawda jest bolesna a ja nie miałam innego wyboru. Więc teraz odpowiem na Twoje pytania którymi zapewne zatruwasz sobie główkę.
Kiedy miałam 16 lat poznałam jego, szatyna z ogromnymi brązowymi oczami. Nigdy nie pomyślała bym ze ktoś taki jak Zayn Malik zainteresuje się kimś takim jak ja. Byłam zwykłą pospolitą jasną blondynką z niebieskimi oczami. Nie byłam ani szczupła nie gruba. Mój ubiór nie należał ani do modnego a tym bardziej nie do seksownego. Nie wyróżniałam się z tłumu. On był miły i jakimś cudem zwrócił na mnie uwagę. Spędzaliśmy masę czasu razem. Kino, teatr, park, lody, kręgle, bilard wszystkie rozgrywki nawet te z którymi powinniśmy zaczekać. Tak mówię o seksie. Ja byłam za młoda a on zbyt nie odpowiedzialny. Zaszłam w ciążę a kiedy mu powiedziałam o dziwo zareagował zaskakująco. Był zadowolony i podekscytowany. Ale z początku nikt nie wiedział. Kiedy byłam w 3 miesiącu nadal nie było niczego po mnie widać. Pewnego cholernego dnia podszedł do mnie chłopak który nienawidził Zayna. Zaczął opowiadać że wie że jestem w ciąży i wszystkim powie, ale najpierw .......... pocałował mnie na oczach Zayna. Byłam bezbronna. Podparł mnie do muru i trzymał za ręce. Gdy przestał ,uśmiechnął się szyderczo i odszedł. Chodziło mu jedynie aby zdenerwować Zayna który obserwował tą całą sytuację. Zapłakana chciałam mu wszystko wyjaśnić, ale on powiedział że to koniec i że to na pewno nie jego dziecko. Bez słowa odeszłam i wróciłam do domu. ON był moim światem, moim powietrzem nie mogłam w to uwierzyć. Chciałam zapaść się pod ziemie. Po długiej rozmowie z mama doszłam do wniosku że najlepiej będzie jak wyjadę do ojca który mieszkał w Kanadzie. Spakowałam się i wyjechałam. Nie chodziłam do szkoły w oczekiwaniu na Twoje narodzenie. Chciałam zacząć wszystko od początku. Tata obiecał że mi pomoże przy opiece przy Tobie. Lecz nie wszystko poszło zgodnie z planem. W 7 miesiącu lekarz oznajmił mi że są problemy. Potrzebowałam kilku operacji które były bardzo kosztowe. Mój kochany tata pracował na nie dniami i nocami. Ale kwota była zbyt duża więc musiałam podjąć ryzykowną decyzję. Pożyczyłam pieniądze od dilerów. Potem już wszystko było dobrze. Opiekowałam się Tobą tylko 2 dni. Potem dilerzy chcieli abym oddała im kasę, kiedy poprosiłam o więcej czasu wyśmieli mnie i na moich oczach zabili mojego ojca. Byłam zagubiona dlatego...... postanowiłam uciec jak tchórz i wrócić do Londynu do mamy. Udało mi się, ale wiedziałam że nie ucieknę. Po długich namysłach podjęłam tą trudną decyzje która zaważyła zarówno na mojej jak i Twojej przyszłości. Spakowałam się, napisałam list do Zayna w którym powiedziałam że go kocham i że nigdy nie przestane. Wysłałam mu list. Pożegnałam się z Tobą i mamą i zostawiłam Cię tam. Musiałam, gdybyś wróciła ze mną prawdopodobnie nie dożyła byś 1 urodzin i na pewno nie wychowywała byś się w gronie rodziny. Teraz mieszkasz z babcią, ale jesteś cała i zdrowa A co do mnie ? Ja popełniam samobójstwo. Wolałam zasnąć i nigdy się nie obudzić niż zostać zasztyletowana przez dilerów. Moja śmierć nie była straszna. Wiem że pewnie uważasz mnie za tchórza, ale nie chciałam aby ktoś mnie zabił. Wolałam sama sobie odebrać życie. Kocham Cię i patrzę na Ciebie z góry 
Buziaczki Mama XoXo
Gdy skończyłam czytać list nie mogłam powstrzymać się od łez. Miałam tyle pytań do taty, od razu zbiegłam po schodach i by z nim porozmawiać. Tata jak zwykle chwycił mnie za rękę i wyprowadził na ogródek. Tam usiedliśmy na hamaku i zaczeliśmy najtrudniejszą rozmowę w moim życiu
- czytałeś ten list ?
- tak
- dlaczego mama uważa że jestem teraz u babci ?
- bo nie wiedziała że pojawię się w Twoim życiu. Kiedy dostałem list chciałem wszystko z nią obgadać. Chciałem nawet tego samego dni gdy ujrzałem ja z Joshem, ale nie miałem już jak. Wyjechała. Gdy dostałem list od razu poszedłem do jej mieszkania. Do drzwi podeszła jej zapłakana matka z dzieckiem na rękach, wpuściła mnie i pokazała list który zostawiła jej Twoje mama. W liście napisała że lepiej Ci będzie z nią, że obie Was bardzo kocha, ale musi ponieść konsekwencje swoich czynów. Napisała że jesteś moja córką,ale Twoja babcia miała mi tego nie mówić. Sam biłem się z myślami że to wszystko moja wina. Że to ja ja zabiłem. Długo rozmawiałem z Twoja babcią aż doszliśmy do kompromisu. Oznajmiła mi że jeżeli zrobię testy na ojcostwo i wyjdą pozytywnie to mogę Cię zabrać ze sobą. Inaczej miał bym zniknąć z Twojego i jej życia. Testy wyszły pozytywnie. Zabrałem Cię do domu a chłopcy pomogli mi Cię wychować
- a jak poznałeś Perrie ?
- byłem z Tobą w parku, to były nasze początki. Moje i Twoje. Zaczęłaś płakać a ja nie umiałem Cię uspokoić. Ona podeszła i mi pomogła. Potem zaczęliśmy się spotykać i ona razem z chłopakami pomogła mi Cię wychować na taką cudowną osobę.
- myślisz że Perrie mnie lubi ?
-  nie, myślę że ona Cię Kocha jak własna córkę, przecież dobrze o tym wiesz.
- ja ją też. Mimo że nie ma mamy jestem szczęśliwa.

----------------------------------------------------------------------------
A te wypociny jak Wam się podobają ???
Ja jestem bardzo zadowolona z tego imaginu ;-)
Dawno nie wciągnęło mnie ta pisanie. Całość z wymyśleniem i napisanie zajęło mi 2 dni



niedziela, 26 sierpnia 2012

♥ IMAGINE ♥ Niall

Dzisiaj lekcje zostały skrócone. Zamiast kończyć o 14;00 kończymy o 12;00 jeah. Ale oczywiście  haczykiem była  wizyta jakiś nowych "SPECJALNYCH" uczniów który mieli zacząć uczęszczać do naszej szkoły. Dokładnie o 12;00 cała szkoła siedziała na sali gimnastycznej w oczekiwaniu na uczniów. Byłam cholernie ciekawa czym różnią się ONI od nas i czemu specjalnie dla nich dyrektora przygotowała apel. Usiadłam razem z 2 przyjaciółkami ( Mey i Jess ) na samym końcu pod ścianą i oczekiwałam kiedy szopka się rozpocznie. Po 20 minutach gadania jaki to wielki zaszczyt dla naszej szkoły że gościmy takie gwiazdy i w ogóle bla bla bla bla bla na scenę wyszło jakiś 5 chłopaków. Wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć i krzyczeć. Nauczyciele powtarzali że mamy traktować ich jak zwykłych uczniów i że mają oni takie same prawa jak my. Z lenistwa nie wstałam aby zobaczyć o kogo chodzi, ale Mey nie wytrzymała i wstała po czym szybko usiadła. Po 5 minutach w końcu oznajmiła nam że szanowna 5 to.
Harry Styles
Liam Payne
Louis Tomlinson
Zayn Malik
Niall Horan
Sama nie wiem co wtedy pomyślałam. Wielokrotnie słyszałam ich piosenki bo dziewczyny ze szkoły co chwilę puszczały ich muzykę  która była w miarę fajna ale nie należałam do grona fanek. Nie chcąc przepychać się opuściłam sale gimnastyczną praktycznie ostatnia. Wychodząc ze szkoły razem z dziewczynami zostałyśmy zatrzymane przez nauczycielkę która zadała nam pytanie czy mamy ochotę oprowadzić chłopaków z 1D po szkole. Zdziwiona spytałam  dlaczego akurat my, nauczycielka wyjaśniła nam że jesteśmy nie liczną grupa dziewczyn które nie są ich fankami i że psychofanek nie poprosi o oprowadzenie po szkole. Dziewczyny się zgodziły, ja nie miałam za bardzo na to ochoty, więc odmówiłam Mey miała oprowadzić Liama a Jess Nialla. Poczekałam z dziewczynami na chłopaków którzy zostali zawołani przez nauczyciele która wyjaśniła im iż dziewczyny je oprowadzą. Nauczycielka przedstawiła nas sobie i wyjaśniła ze oprowadzanie zacznie się jutro. Dziewczyny całe podjaranie pożegnały się i wróciłyśmy do domu. W domu czas minął mi szybko i nadszedł następny dzień i kolejny.
Dziewczyny od 2 dni pomagały zaklimatyzować się chłopakom. Ich oprowadzanie miało zając 5 dni. Od poniedziałku do piątku. Na razie był wtorek . Chłopcy byli całkiem spoko, no może po za Niallem który cały czas patrzy się na mnie. Wielokronie o różne rzeczy pytał się mnie a nie Jess. Ale no cóż, w środę odbyła się wycieczka na którą jedzie połowa szkoły w tym nasi "SPECJALNI" uczniowie. Wycieczka była pod namioty do lasu. Ognisko i takie tam. Rano wszyscy czekaliśmy na Jess która po 20 minutach spóźnienia zadzwoniła do wychowawczyni z informacją że zachorowała i nie przyjdzie. Żeby było śmiesznie wcisnęła jej kit że gadała ze mną i zgodziłam się za nią zająć się Niallem. Myślałam że zabije ją. Rozszarpię ją a jej zwłoki rozrzucę i spale a potem zszyje i ożywię i tą czynność będę powtarzać cały czas. Kiedy złość już mi minęła. Wsiadłam do autokaru i zastanawiałam się jak to będzie wyglądało....
Kiedy dojechaliśmy byłam w ogromnym szoku bo nauczycielka oznajmiła nam że ona wybiera kto jest z kim w namiocie. Nie mam pojęcie jak to jest możliwe że w namiocie może być chłopak z dziewczyną, ale ja miałam być z Niallem, Liamem i Mey. Nasz namiot wyglądał ta khttp://img1.cokupicstatic.pl/c_big2286436.jpg . Ja z Niallem w jednej części a Jess z Liamem w drugiej. Kiedy dowiedziałam się o tym myślałam że powieszę się na drzewie i się podpale. Od pomysłu odwiodła mnie Mey która zgłosiła nas do przyniesienia drewna. Kiedy myślałam że gorzej być nie może usłyszałam 2 okropne słowa które należały do Nialla " POMOGĘ DZIEWCZYNĄ" I myśli samobójcze wróciły. Taka wściekła to dawno nie byłam. Ale Mey przekonała mnie do tego abym dała mu szansę. Muszę przyznać że przy bliższym poznaniu to świetny chłopak. Jest miły, słodki i czarujący. Pomógł nam z niesieniem drewna, nie dał nam się przedźwigać. Przy ognisku opowiadał śmieszne historie. A kiedy nadszedł czas aby iść do namiotu było ciężko. Okropnie się bałam tych wszystkich odgłosów i ciemności. Wtedy chłopak oznajmił że zostawi latarkę zapaloną na całą noc i że mogę go złapać za rękę kiedy będę się bała. To urocze z jego strony. Następnego dnia obudziłam się wtulona w niego. Lekko zdjęłam jego ramie ze swoich pleców, wtedy Niall obudził się. I spytał jak mi się spało, cała rozpromieniona odpowiedziałam ze przy nim świetnie i chyba to głupio zabrzmiało bo Niall zaczął się śmiać a ja zaczerwieniłam się. Nawzajem zaczęliśmy się ubierać ( tz, jedno wyszło drugie się ubierało ) Potem nie mam pojecie co się ze mną ale nie łaziłam za nim cały czas. Cały czas byliśmy razem, wszystko robiliśmy RAZEM. Kiedy nadszedł piątek ostatni dzień było mi bardzo przykro że to koniec. Nie mogłam uwierzyć że przez kilka dni można przyzwyczaić się do kogoś tak bardzo. Rano na kiedy odwróciłam się nie było Nialla tylko kartka
" Czekam nad jeziorem XoXo Niall "
Z uśmiechem na twarzy ubrałam się i popędziłam na wybrane miejsce. Kiedy dotarłam zobaczyłam łódkę, kwiaty i Nialla, który zaprosił mnie do łódki. Długo pływaliśmy. Kiedy dobiegała pora obiadu postanowiliśmy przerwać super zabawę i wrócić. Kiedy dopłyneliśmy Niall podał mi rękę i zbliżył swoje usta do moich. Nasz pocałunek był cudowny. Potem oznajmił że "Od pierwszego wejrzenia zakochał się we mnie i wiedział że musi zrobić wszystko abym była jego dziewczyną" Potem wróciliśmy do grupy. W autobusie siedzieliśmy razem.Kiedy wróciłam podziękowałam Jess za udawaną chorobą ;-)

=============================================================
No jak Wam się podoba.
Mi tak średnio ;/
Proszę o komentarze ;)

czwartek, 23 sierpnia 2012

IMAGINESY

Czy Wam w okóle podobają się moje imaginesy. Bo ostanio widzę że mniej komentujecie i mało osób wchodzi na stronę ;/  Może po prostu wypaliłam się i już nie umiem pisać. Napiszcie PROSZĘ co myślicie. TYLKO TAK SZCZERZE !!!!!!!!!!

czwartek, 16 sierpnia 2012

♥ IMAGINES ♥

Harry
Spotykałaś się z Harrym już od 3 lat. Aktualnie byłaś razem z nim, chłopakami z 1D, Perrie i Daniel w trasie koncertowej. Cały czas im towarzyszyłyście. Pewnego dnia menager chłopaków oznajmił że ma dla nich niespodziankę. Kazał się Wam przygotować ( przebrać w wyjściowe ciuchy) i o 18 mieliście być gotowi. Razem z dziewczynami zastanawiałyście się o co chodzi. Ale w ogóle nie byłyście blisko odkrycia prawdy. Pod hotel przyjechała po Was limuzyna która zabrała Was do ekskluzywnego baru. Tam czekały na Was miejsca w strefie VIP. Kiedy zbliżaliscie się do miejsc zaułważyłaś Justina Biebra. Byłaś bardzo podekscytowana, ale mniej niż Niall który zaczął krzyczeć i piszczeć. Po zakończeniu jego eufori wszyscy usiedliście przy wielkim stole. Chłopcy gadali o muzyce a Ty z dziewczynami postanowiłaś wyrwać na parkiet. Tańczyłyście we 3. Zauważyłaś że Justin bacznie Ci się przygląda. Nie rozbiłaś sobie z tego nic i dalej kontynuwałaś taniec. W pewnym momencie do każdej z Was podszedł wasz chłopak. Harry zaczął tobą wywijać i kręcić. Zaczeliście się całować i wasz taniec zmienił się w macankę. Potem zmęczeni zamówiliście sobie drinki i wróciliście do stolika.Justin nie spuszczał z Ciebie wzroku. Powoli denerwował Cię ten fant. Ale po paru kolejnych drinkach przestałaś na to zwracać uwagę. Zbliżała się godzina 3 postanowiliście wrócić do Hotelu. Chłopcy poszli jeszcze do toalety z Ty z dziewczynami i Justinem wyszliście z baru. Źle się czułaś dlatego odeszłaś od nich i usiadłaś na ławce która była oddalona od baru. Justin podążał za Tobą. Usiadł koło Ciebie i zaczął prawić Ci komplementy. W pewnej chwili spojrzał Ci w oczy i zatopił swoje usta w Twoich. Odepchnełaś go od siebie. I wstałaś zauważyłaś że Harry widział całą sytuację i podbiegłaś do niego. Bałaś się że Ci nie uwierzy. Lecz On od razu podbiegł do Justina i zaczął go bić. Bijatyka przeniosła si na ulicę. Wszyscy zaczeliście krzyczeć aby zeszli z jezdni, ale oni Was nie posłuchali. W pewnej chwili zaułważyliście samochód chciałaś podbiec do Harrego, ale Lous Cię zatrzymał. Samochód uderzył o obu. Justin w ciężkim stanie trafił do szpitalu a Harry zmarł na miejscu. Nie mogłaś sobie darować, obwiniałaś się za całą sytuacje. Justin zakończył karierę a wszystkie jego fanki obwiniał Ciebie. Spadło na Ciebie za dużo. Śmierć ukochanego, fanki które Cię hejtowały przez zakończenie kariery JB i 1D ( którzy nie mogli kontynuować kariery bez Hazza ) Miałaś tego dosyć. Postanowiłaś że popełnisz samobójstwo. Napisałaś prośbę aby powali Cię z Harry i abyście razem mieli pogrzeb. Kartkę zostawiłaś na stole w kuchni. Chłopcy wyszli i mieli wrócić koło 20 więc spokojnie miałaś 2 godziny. Wyszłaś z domu i pokierowałaś się w ulubione miejsce Twoje i loczka. Był to wodospad. Stanęłaś nad nim i chciałaś skoczyć, ale ktoś złapał Cię za ręce. Gdy odwróciłaś się zobaczyłaś Louis.
[T]- co Ty tu robisz ?
[L]- ratuje Cię od największego błędu w życiu
[T]- Co ?
[L]- posłuchaj mnie. Wiedziałem że to wasze miejsce bo Harry często mi o nim opowiadał. Dużo o Tobie rozmawialiśmy. Kiedy zgodziłaś się z nim być dał mi tą kartkę i prosił abym przekazał Ci ją gdyby coś mu się stało. Proszę  - i podał mi mała białą karteczkę
Kochanie gdyby coś mi się stało bo wiesz jaki jestem chcę abyś była szczęśliwa. Najbardziej bolesną rzecz jaka mogła być zrobić mi i sobie to do końca życia tkwić w żałobie. Musisz zaczął wszystko od nowa. Znam kogoś kto Ci pomoże. Louis kochał się w Tobie od początku. To dobry człowiek więc życzę Wam szczęścia. KOCHAM WAS OBOJE BARDZO MOCNO ♥ ♥ ♥  Wasz na zawsze Harold 
Ta karta zmieniła Twoje całe życie. Teraz minęły już 4 lata. Jesteś od 2 lat żoną Louisa i masz z nim 3 wspaniałych dzieci. Najstarszy syn nazywa się Harry . Jesteś szczęśliwa ale w głębi serca nadal najbardziej kochasz Harolda
----------------------------------------------------------------------------
 Następny rozdział wstawię po 6 komentarzach.
Możecie nawet napisać że Wam się nie podoba. Byle byście wyrazili Waszą opinię.
Wracam w poniedziałek, wiec jak będą komentarze to tego samego dni wstawię następny imagin. Piszcie z kim chcecie ;)
Ten taki trochę nieudany bo na szybko ;/

wtorek, 14 sierpnia 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz2

Wyjazd po woli się kończy. Ty i Louis bardzo się do siebie zblirzyliścię. Cała rodzina prócz rodziców była do Ciebie przychylnie nastawiona. Rodzice Louisa obserwowali Twój każdy ruch, jak by czekali aż powinie Ci się noga i zrobisz coś źle. Na szczęście Ty byłaś ostrożna i ani razu nie ośmieszyłaś się. Dzisiaj jest Wasz ostatni dzień tutaj. A jutro rano wracacie do domu. Gdy wstałaś rano zobaczyłaś na łóżku karteczkę
" Pojechałem z ojcem do sklepu, niedługo wrócę XoXo Louis "
No tak  zostałaś sama z rodziną Louisa. Postanowiłaś że  skoro to ostatni dzień i wszystko musi być  idealnie. ALe nie wiedziałaś że Lou ma inne plany. Wstałaś i szybko się ubrałaś i umyłaś. Kiedy jadałaś śniadanie do domku weszła matka Louisa. Wkurzało Cię że wchodzi tak bez pukania, ale to w sumie jej domek.
[M]- dzień dobry [T.I]
[T]- dzień dobry
[M]- smacznego, pomyślałam że skoro nasi mężczyźni pojechali to może my lepiej się poznamy. Co TY na to ?
[T]- am...okey
Betty zadawała Ci mase pytań. O drugie imie, o imiona i wiek rodziców, o rodzeństwo. Twój stan zdrowotny, wykształcenie, alegrie, ulubiony kolor, numer buta. A Ty wkurwiona całą sytyacja po kolei odpowiadałaś jej na pytania. Którę czasami były bezsensowne. Na Twoje szczęście męki nie trwały tak bardzo długo bo po pewnym czasie do domuku przyszedł Lou.
[L]- mamo co Ty tu robisz ?
[M]- a tak gadam sobie z twoją przyszłą......
[L]- mamo wyjdz, natychmiast
[M]- dobrze już idę
[T]- o co chodziło Twojej mamie ?
[L]- one z deczka jest taka wiesz , walnięta i gada bzdury
[T]- aahaa
[L]-  dobra chodz mam niespodzianke
Łouis złapał Cię za ręke i prowadził do molo. Tam czekała na Was łódka która była pięknie ozdobiona Twoimi ulubionymi kwiatami. Płyneliście  na drugi przeg. Tak znajdowała się polana, która była ozdobiona kolorowymi światełkami. Były tak dwa leżaki a po między nimi mały stoliczek z jedzeniem i napojami. Kawałek dalej zanjował się rzutnik i prześcieradło.
[T]- to takie słodkie i urocze
[L]- Ty jesteś słodka i urocza a to, to taka mała niespodzianka
[T]- dzieekuje
[L]- nie ma za co / i zatopił swoje usta i Twoich.
Oboje usiadliście i oglądaliście Wasze trzy ulubione filmy, przy czym zajadaliście pyszne jedzenie które przygotował Lou. Popijając czerwonym winem. Kiedy skończył się ostatni film Louis uklepnął i wyjął z czerwonych spodenek czerwone pudełeczko.
  [T.I] czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną ???
[T]- Lou oczywiście / założył Ci na palec pierścionek a Ty zaczęłąś go całować.
Nie skończyło się na jednym całusie. Louis zaniusł Cię do przyczepy którą wynają i tam spędziliście cały dzień i noc na jednej i powtarzającej się czynności. Rano wróciliście do rodziny. Kiedy mama Lou zobczyła was spytała tylko
[M]- zgodziłas się ?
[L]- taak
A Ty zrozumiałaś czemu się tak zachowywali.
---------------------------------------------------------------------------------------
Ten imagin jakoś mi nie wyszedł. Wyobrażałam go sobie zupełnie inaczej.
Przepraszam za wszelkie błędy
Piszcie z kim chcecie następny imagin
Wstawie kolejny jak będzie 5 komentarzy, bo ostanio nie komentujecie i nie wiem czy ktoś to czyta ;/

środa, 8 sierpnia 2012

♥ IMAGINE♥ cz 1

 Louis
Spotykasz się z Louisem już od ponad 2 lat. Tworzycie świetna parę, każdy wam tak mówi. Niestety są jeszcze dwie osoby których jeszcze nie poznałaś a które chcą Cię poznać. Mianowicie rodzice Lou. On od dawna próbował namówić, Cię na spotkanie z nimi, ale ty zawsze się wykręcałaś. Lecz tym razem nie dałaś rady i musiałaś jechać z nimi na wakacje. Tomlinsonowie zabiorą Cię do prywatnego ośrodka przy samym jeziorze na jakiejś wsi. Bałaś się perspektywy spędzenia z nimi 10 dni. No ale czego nie robi się z miłości. Dzisiaj nadszedł ten trudny dzień. Wstałaś o 10;00 i po godzinie byłaś gotowa, o 11;15 Lousi przyjechał po Ciebie abyście razem dojechali do rodziców którzy byli już na miejscu. Jechaliście przez jakieś lasy i pola to był dla ciebie inny widok ponieważ urodziłaś się i wychowałaś w Londynie a na wakacje jeździłaś do Egiptu, Tunezji, Grecji i na oczy nie widziałaś wsi i takich klimatów. Podróż trwała 3 godziny, podczas niej za dużo nie gadałaś z Louisem. Odezwał się dopiero kiedy dojechaliście " To już tu skarbie " A ty byłaś pod wielkim wrażeniem tego co ujrzałaś. Ogromny ośrodek z drewnianymi domkami. A do jeziora było 15 metrów. Posiadłość była cudowna i miała ogromną przestrzeń. A kiedy przestałaś się jarać obiektem zobaczyłaś ogromne skupisko ludzi
[T]- Louis co to do cholery znaczy ? mieliśmy tu być tylko w 4-rkę
[L]- takk wiem, nie denerwuj się. Nie mam pojęcie dlaczego tu jest połowa mojej rodzimy

[T]- połowa, Boże to jaka liczną Ty mas rodzinę
Kiedy dojechaliście nie pewnie wysiadłaś z samochodu. Najchętniej została byś w nim przez kolejnych 10 dni. Louis podszedł do Ciebie i Cie przytulił usłyszałaś "Będzie dobrze"  i podeszliście do grupy osób
[L]- moja liczna rodzino chciałem Wam przedstawić moją dziewczynę to jest [T.I] - a ty się uśmiechnełaś i pomachałaś
Po kolei podchodziliście do ludzi i Louis tłumaczy Ci kto jest kim. Poznałaś jego rodziców
rodzice : mama Betty, ojciec Christopher
rodzeństwo : brat Hubert, siostra Louisa
siostra mamy i jej mąż : Anny i Arthur
ich dziecko : Carl 
brat ojca z żoną : Monica i Ceasar
i ich dzieci : Alex i Veronica

Wszyscy byli bardzo sympatyczni. A potem jego brat zaprowadził Was do waszego domku, który był super. Taki cały drewniany i w starym stylu. Kiedy weszliście Louis uśmiechnął się cwaniacko i szepnął Ci "Przepraszam , jeżeli chcesz mogę Ci to wynagrodzić " przyciągnął Cię do siebie i zaczął namiętnie całować, ty wplątałaś ręce w jego włosy. Nagle ktoś wszedł do domku. Odkleiliście się od siebie i zobaczyliście mamę Louisa    

[M.L]- przepraszam, nie chciałam przeszkadzać. Jak skończycie to dołączcie do nas na molo 
[L]- jasne mamo - i patrzyła się na nas 
[L]- wiesz , możesz już iść. Zaraz przyjdziemy 
[M.L] - aaa, no tak idę - i wyszła a my wybuchliśmy śmiechem 
[L]- to na czym skończyliśmy ? - i zaczął Cie całować 
[T]- o niee, nie chce narażać się Twojej rodzinie. Nie chce aby ktoś znowu nas zobaczył w takiej sytuacji. Odsunęłaś się od niego  i poszłaś zobaczyć resztę domu. Znalazłaś sypialnie która była ogromna, najbardziej spodobało Ci się wodne łóżko na które od razu się rzuciłaś. Zaczęłaś skakać i bawić się jak małe dziecko, los chciał że t tym momencie do pokoju wszedł Louis 
[L]- hahaha mój dzieciaczek - i pocałował Cię w czoło 
[T]- no tak Twój, Twój - i namiętnie go pocałowałam 
[L]- miało już nie być takich sytuacji - uśmiechnął się szyderczo 
[T]- no wiem, ale jak na Ciebie patrze to nie mogę się powstrzymać 
[L]- oj moja Ty marcheweczko -  przyciągnął Cię do siebie i znowu zaczeliście się całować. Lecz tym razem sytuacja powtórzyła się znowu bo do sypialni przyszedł ojciec Louisa. 
[O]- dzieciaki czekamy już na Waaas.... o przepraszam - ponownie się od siebie odkleiliście i poszliście z nim na kolację. 
Wszystko było w miarę dobrze, pomijając fakt że wszyscy się na Ciebie patrzyli, a Ty nie przepadałaś za takimi sytuacjami. Lecz ignorowałaś to i udawałaś że wszystko jest w największym porządku. Po kolacji wszyscy poszliście do wody. W wtedy zapomniałaś o całej sytuacja. Położyłaś się wygodnie na leżaku i wylegiwałaś w blasku słońca, co nie trwało długo bo Louis wpadł na pomysł że powinnaś się ochłodzić i wrzucił Cię do wody. Ty nic sobie z tego nie zrobiłaś tylko korzystałaś z momentu że nikt na was nie patrzy i pocałowałaś go wtedy spojrzał się na Ciebie cwaniacko 
[L]- wiesz czego zawsze chciałem spróbować ? 
[T]- nie, bo nie czytam Ci w myślach. Ale jestem ciekawa 
[L]- pocałunku pod wodą
[T]- głupek,ja się boje
[L]- skarbie jestem przy Tobie / i mnie przytulił
Louis dokładnie powiedział Ci krok po kroku co zrobicie. Przerażona posłusznie zrobiłaś co zaproponował chłopak. Pocałunek okazał się boski, najwspanialsze uczucie jakie kolwiek doświadczyłaś. Wyszliście cali rozbawieni z wody, a rodzice Lou bacznie was obserwowali już do końca wieczoru.
---------------------------------------------------------------
Ten imagin powstał dzięki mojej wakacyjnej wycieczce. Ona dała mi pomysł na ten imagin ;)
Komentujcie czy Wam się podoba ;>

                            

czwartek, 2 sierpnia 2012

Blog który znalazłam ;)

Znalazłam bloga nie jakiej ♥ Darci ♥ który jest świetny. Są tam fajne rzeczy o niej i opowiadanie która zaczyna o JB. Jeżeli lubicie go to serdecznie polecam tego bloga. Na prawdę blog zapowiada się rewelacyjnie ;) A dziewczyna która go pisz jest bardzo sympatyczna i urocza. Dawno przez internet nie poznałam kogoś takiego ;]
Oto link do bloga
http://blog-about-my-life-darci.blogspot.com/
Piszcie czy Wam się podoba ;>

poniedziałek, 30 lipca 2012

♥ IMAGINES Cz. 5 ♥



Hej Jade  ;*W ostatniej wiadomości skończyłam tak nagle bo wszystko potoczyło się bardzo dziwacznie.Przepraszam też że nie pisałam od  3 miesiący. To mój ostatna widoomość do Ciebie opisujący nietypową sytuacje ponieważ kończę te życie i zaczyna zupełnie inne. Nie wracam już do "rodzinnego miasta" Zostaje w Londynie ;-) Mam nadzieje że nie stracimy ze sobą kontaktu. Dobra to może opowiem co się wydarzyło 
Po usłyszanych słowach I LOVE YOU stanęłam jak jakaś kretynka i patrzyłam się na Harolda z niedowierzaniem. Nie umiałam niczego z siebie wydusić. Ja patrzyłam się na niego a on na mnie i zapanowała nie zręczna cisza. Która po chwili skończył Loczek 
[H]- przepraszam, nie powinienem tego mówić / i odszedł ode mnie 
[J]- zaczekaj..../ pobiegłam za nim
[H]- wiem że to bez sensu co Ci powiedziałem bo znamy się tak krótko,ale serce nie sługa. Nie mam wpływu co się z nim dzieje i co do kogo czuje. Tylko się ośmieszyłem / mówił tdo odwrócony do mnie plecami 
[J]- Tak masz racje, nie mamy wpływu na nasze uczucia. Ale to nie prawda że się ośmieszyłeś. Ja nigdy nie miałam nawet chłopaka haha to dopiero żałosne ale pomijając to. Ja na razie nie umiem powiedzieć co do Ciebie czuje, wiem tylko tyle ze jestes dla mnie bradzooooo WAŻY i uwielbiam z Toba spedzać czas / na te słowa Harry się odwrócił 
[H]- to nie jest żałosne, tylko urocze / i pocałował mnie 
Potem wróciliśmy do hotelu. 


Przez najbliży tydzień spędzaliśmy ze sobą 24h/24h wszędzie razem bla bla bla. Potem stało się coś co zmieniło moją sytuacje z Harry. Pocałował mnie przy WSZYTKICH. To znaczy gdy byliśmy w wesołym miasteczku ja,On,mama,Tom,Louis,Zayn,Liam , Niall i pełno fanów. Po prostu siedzieliśmy na karuzeli a ja strasznie sie bałam i wtuliłam sie w niego. Kiedy zeszliśmy po prostu spojrzał mi w oczy i mnie pocałował. Wtedy oznajmiłam sie jestem gotowa i szepnełam mu I LOVE YOU TOO a On uśmiechnał się i krzyknął głośno I LOVE MY GIRLFREND LILI ♥  i wtedy właśnie staliśmy sie parą. Teraz aktualnie mieszkamy z Harrym i chłopakami u nich w domu w Londynie i tam chodzę do szkoły a kiedy będą mieć koncery będę jeżdźić razem z nimi . Aha zmieniło sie również to że nie jestem jedynie dziewczyną Harrego a jego narzeczoną. Ahm i za 7 miesięcy nasza rodzina się powiekszy ponieważ zaszłam w ciąże. Ten głupek cieszył sie bardziej niz ja byłam pewna że zareaguje zupełnie inaczej a on pocałował mnie i zaczął wykrzykiwac BĘDĘ MIEC MAŁEGO STYLES'A. Moja mama nie zareagowała jakos tragicznie ponieważ sama młodo zaszła ze mną z wiąże. Dobra to na tyle. Pokaże Ci jeszcze pare zdjęc i do zobaczenia w sobote i  mam nadzieje że przyjedziesz do mnie i mnie odwiedzisz BUZIACZKI LILI ;* ♥"* 
 Mamuśka z Lux 


Na spacerze ze mną



Bardzo podoba mi się to zdjęcie sama robiłam

================================================
To już ostatnia część tego imaginesu ;-)
Podoba Wam się ??????????????????





środa, 25 lipca 2012

Huehuehue

Moi kochani rodzice pochwaliła się ze pisze bloga. Jestem ciekawa czy Łukaszowi uda się znaleść bloga. Jeżeli tak to jesteś niesamowity i naprawdę Cię podziwiam. Szczególnie ze nie widziałeś o czym pisze. Zna jedynie mój pseudonim huehuehue ;* ;* ;*

sobota, 21 lipca 2012

Przerwa...

Jestem na Mazurach i nie bede pisała na razie nowych postów do 29 lipca. Chyba że jakimś cudem znajdę czas.....

czwartek, 19 lipca 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz.4

HejO Jade ♥
BaBy  przepraszam,ale nie pisałam przez jakiś czas. Tyle się działo, że nawet czasu już nie miałam. No zaczne od tego że jestem naprawdę blisko z Haroldem. Tylko że trudno ocenić na czym stoimy. Raz trzymamy się za rękę, przytulamy, całujemy, macamy ( bez mocniejszych skojarzeń ) ale oficjalnie parą nie jesteśmy i zachowujemy sie tak jedynie przy małej liczbie osób i pod warunkiem że w pobliżu nie ma mamy i Tom’a. Ja go chyba Kocham. Kiedy jestem w jego pobliżu moje ciało przeszywa nieziemskie uczucie. A już nie wspomne co dzieje się ze mna kiedy sie na mnie patrzy, albo kiedy coś do mnie mówi. A gdy już jesteśmy bez 'rodziców" i fanów to rozpływam się kiedy mnie dotyka. I tu zaczyna się problem, ponieważ wydaje mi się że on doskonale wie jak na niego reaguje. Kretyn jedynie się uśmiecha, przegryza wargę i dalej robi to co wcześniej ( czyli doprowadza mnie do szału ) I teraz zastanawiam się czy przypadkiem się mną nie bawi. Gdyby mu na mnie zależało to......sama wiesz. Okazał by to jakoś chyba, pokazał że mu na mnie zależy. Ale do cholery pokazuje. No HELLO nie maca i nie całuje się z kimś kto jest nam obojęty. Ale może naprawdę jestem dla niego zabawką. No dam Ci przykład. Siedzimy na plaży ja, Hazz, Louis, Liam, mama , Tom i Lux. Louis i Liam pływają, mama i Tom bawią się z Lux a my za nimi siedzimy i opalamy się z Harrym który widząc że Lux i Tom nie zwracaja na nas uwagi, ani wiekszość osób nie patrzy, jeździ palcem po moim ramieniu a potem po dłoni, którą potem łapie i bawi się nią. Kiedy zwraca uwagę że Tom do nas podchodzi puszcza ją i wraca do opalania. Tom informuje nas że razem z mama wracają do hotelu bo Lux jest zmęczona i rzuca tekst typu " Harry opiekuj się Lili"  on jedynie patrzy na mnie i puszcza mi oczko obiecując się mną zając. Kiedy odchodzą na tyle daleko że nie widzi ich, podnosi mnie i kładzie na sobie z tekstem
" No to muszę sie Toba zająć" zagryza wargę i zaczyna mnie całować. Jego ręce na początku lekko masują moje plecy, ale po chwili londują na moim tyłku. Takie nie wiem jak to nazwać trwało do mometu kiedy Lou i Liam nas nie rozdzieli tz. Louis wział mnie na ręke i wrzucił do wody a Liam ciagna do samego morza Hazza, który od razu podpłyna do mnie i oznajmił mi że zawsze chciał czegoś spróbować. Hueheuhue mianowicie każe złapać mi oddech i się zanużyć się, kiedy juz tak robie całuje mnie pod wodą. Gdy ludzie zaczynają domyślać sie że to chłopcy z 1D loczek oznajmia " muszę iść" i wychodzi w wody zostawiająć mnie samą. I to nie pierwsz taka akcja. Potem wieczorny spacer jedynie ja i Harry. Chłopcy mieli iść z nami, ale w ostatniej chwili zrezygnowali. A w sumie wszytko przez Tom'a który poprosił chłopaków aby coś ze mna zrobili bo chiał spędzić romantyczy wieczór z mamą, a nie chciał żebym się nudziła. To zapewnił mi atrację. Wyszliśmy z hotelu koło a ten od razu złapał mnie za ręke, poruszalismy się bardzo wolno. Żadne z nas nic się nie odezwało. Nagle staneliśmy tak bez przyczyny ,nie wiem dlaczego.On złapał mnie do tyłu, przysunął do siebie i przytulił a ja jedynie się uśmiechnełam i wtedy CHOLERNY czar prysł. Jakies laski zaczeły krzyczeć Hazz, Harry, Harold a on mnie muścił i odunął się tak jakbyśmy szli osobno. Kiedy te dziewczyny do nas podeszły udawał że mnie nie zna węc odeszła od nich i szybkim krokiem udałam się przed siebie. Doszłam do jakiegoś parku, tam usiadłam na ławcę i zamknełam oczy. Siedziałam tak koło 15 minut. Potem Hazz sobie o mnie przypomniał i gdy miałam zamkniete oczy pocałował mnie. Byłam wkurzona jego zachoaniem więc nie odwzajemniłam pocałunku i odsunęłam się wtedy złapał mnie za ręke, stanął na ławcę i zaczął śpiewać 

From the moment I met you everything changed
I knew I had to get you whatever the pain

I had to take you and make you mine
(Take you and make you mine)

I would walk through the desert I would walk down the aisle
I would swim all the oceans just to see you smile

Whatever it takes is fine
(Whatever it takes is fine)

Oh oh oooh oh so put your hands up
Oh oh oooh oh cause it's a stand up
And I won't be leaving 'til I've finished stealing every piece of your heart
Every piece of your heart


A ja idiotka rozpłakałam się i o wszystkim zapomniałam.Teraz słuchaj o następnej takiej akcji. Dyskoteka a raczej Dancing wszytko o 23;00. Wieczór (noc) świecący księżyc, reflektory, migające światła, masa ludzi, świetna muzyk. Mama zgodziła się bym poszła, no oczywiście nie sama a z chłopakami. Louis od razu wyrwał mnie do tańca ( bo Loczek nie nawidzi tańczyć ) na poczatku narmalnie tańczyliśmy za to potem taka troczę ocieranka i macanka. Doszły do tego jeszcze drinki. Harold cały czas się jedynie na nas patrzył. Oboje z Louisem nie zwracaliśmy na niego uwagi i jedynie tańczyliśmy. W pewnym momęcie Louis zaczął szeptać mi do ucha jakieś głupoty a ja lekko wstawiona zaczęłam sie śmiać jak wariatka i wtedy Harry nie wytrzymał. Wstał i podszedł do nas,uderzył Louisa w twarz i odszedł w drugim kierunku. Nie wiedziałam co zrobić. Od rzu pobiegłam za nim i spytałam o co do choleru mu chodzi on podszedł do mnie i pocałował mnie jak nigdy jeszcze ,to było namietne, spontaniczne i czułe a potem powiedział trzy słowa których się nie spodziewałam " I LOVE YOU

wtorek, 17 lipca 2012

♥ IMAGINES ♥ Cz3

4)
Heej Kochana ♥
Dobra to tak przepraszam, ale nie wrócę na wakacje do Londynu bo okazało się że mama, Tom i chłopcy zabierają mnie w krótką trasę. Będą koncerty, autografy i podpisywane płyt. Nie mogę uwierzyć jak moje życie zmieniło się o 180 stopni,a to podobno nie wszystko. Aha i ojciec się mnie wyrzekł. Śmieszne prawda, oznajmił mojej mam że jeżeli nie przywiezie mnie 1 sierpnia to nie mam po co wracać. Wkurwiłam się na maksa,ale mama powiedziała że wszystko załatwi. Pewnie zmiękczy ojczulka. To wredne,ale czasami żałuje że to Tom nie jest moim ojcem. Mam dużo lepsze z nim relacje, bardzie go lubię, ma zawszę dla mnie czas i mogę na niego liczyć. Hahaha a ojciec daje mi jedynie kasa i od kąt mama wyjechała sama się wychowywałam. Aha i nawet dowiedziała się że znalazł sobie jaką laskę hahaha ciekawe czy jest świadoma tego że ma 16 letnią córkę. Na dodatek przysłał mi zdjęcie 
O jak słodko porzygać się można ;/



                     Mojego tatę Matt'a kojarzysz chyba 

                         A to moja nowa mamusia Elena 



Ale nie będę się o tym rozpisywać bo nie ma sensu, a po za tym wiem że bardziej chcesz o chłopakach posłuchać a dosłownie poczytać. Ostatnio Ci pisałam jak zasnęłam podczas oglądania filmu. Koło 10;00 Harre'mu zadzwonił telefon,ale on twardo spał i się nie obudził. Zaczęłam się kręcił i ogarnęłam całą sytuację. Loczek zasnął również, bo kiedy się obudziłam byłam odwrócona w stronę ściany,a on leżał koło mnie odwrócony w tą samą stronę jedną rękę miał ponad moją głową, na której lekko leżałam. Za to drugą obejmował mnie. Nie mogłam uwierzyć w tą całą sytuację. Mój idol spał zaraz koło mnie i do tego dotykał mnie, a ja mogłam oddychać tym samym powietrzem co on. Jedyne co przeszkadzało tej piękne chwili to ten cholerny telefon. Wkurwiona zaczęłam się kręcić, lecz przez cały czas miała zamknięte oczy. Harry obudził się i odebrał telefon usłyszałam urywek z tej rozmowy 


  •  Tak,obiecałem i pilnuje jej
  • Wiesz że możesz mi zaufać
  • Tak mam ją cały czas na oku, nawet w nocy / i w tym momencie mnie przytulił 
  • Jasne, to o której będziecie 
  • Dobra to do zobaczenia 
No i tyle było z pięknego dnia. Pocałował mnie w policzek, spytał jak mi sie spało i powiedział że mam iść się umyć i przebrać aha i dał mi limit 30 minut. Wyrobiłam się, włosy zostawiłam rozpuszczone a założyłam http://stylistki.pl/misz-masz-xd-189142/. Potem nudy. Śniadanie a potem dojechała mama, Lux i Tom i nie była już z chłopakami sam na sam. No dobra może byłam przez chwilkę z Harrym bo z tego czegoś bo nie wiem gdzie byliśmy polecieliśmy tym samym samolotem na Hawaje. Rozumiesz ja nigdy nie wyjeżdżałam z UK a tu nagle Hawaje. JARAM SIĘ JAK LOUIS MARCHEWKAMI. W samolocie za dużo nie gadaliśmy , powiedział mi tylko że ma nadzieje że poznamy się bliżej i że ma nadzieje że spędzi ze mną więcej czasu.....aha i mały szczegół. Podziękował mi za wspaniała noc, nie będę wnikać w to co się działo. Teraz cały czas lecimy,a WSZYSCY ŚPIĄ, ale nie ja. Dobra kończę PAPA ;* 


5)
Heeeeej BaBy ♥♥♥
Bez wstępów powiem co się działo od momentu mojego snu.  
Powoli zaczęłam się budzić, kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam Herolda wpatrzonego we mnie 


  • [J]- na co się tak patrzysz 
  • [H]- na kogoś pięknego, słodkiego i uroczego 
  • [J]- to powiem o kogo chodzi to też się na niego popatrzę
  • [H]- to podaj mi lusterko 
  • [J]- nie mam przy sobie 
  • [H]- dziewczyna bez lusterka to rzadkość 
  • [J] -ja nie należę do typowych dziewczyn 
  • [H]- hahaha, najważniejsze aby być sobą 
  • [J]- dokładnie 
  • [H]- a jak się spadło ?
  • [J]- dobrze, nawet bardzo, wiedząc że jesteś nie daleko 
  • [H]- oh dziękuje
  • [J]- zauważyłeś że ostatnio często zadajesz mi te pytanie ?
  • [H]- bo każdą noc spędzasz ze mną 
  • [J]- nooo
  • [H]- ale mi tak się podoba a Tobie ?
  • [J]- nie narzekam 
I oboje wybuchliśmy śmiechem, który obudził Niall i biedak zgłodniał. Lot potrwał jeszcze 30 minut. Potem wysiedliśmy z samolotu udaliśmy się do hotelu wyglądał niesamowicie.
Potem zameldowaliśmy się. Chłopcy mieli pokój na przeciwko naszego. Bardzzzo się cieszyłam, z tego że było późno, od razu poszłam się znowu położyć spać. Huehue ja mogę długo spać...xd 
Rano ktoś zapukał do pokoju, nic nie odpowiedziałam, spać mi się chciało. Ten ktoś usiadł mi na łóżku więc nie chętnie się odwróciłam w jego stronę nie otwierając oczu 
  • [J]- kimkolwiek jesteś, czego Twoja dusza ode mnie pragnie ?
  • [T]- LilO ?
  • [J] tak, Tomo ? / poznałam po głosie i tylko On tak do mnie mówi LilO
  • [T]- mam proźbę 
  • [J]- jaką ?, czego dotyczy ?
  • [T]- chciał bym zabrać dzisiaj Lou na romantyczną kolację i w ogóle / zaczął się rumienić 
  • [J]- co Ty kombinujesz ?
  • [T]-ale się nie wygadasz ?
  • [J]- no ba że nie, opowiadaj 
  • [T]- no, Twoi rodzice mają rozwód ?
  • [J]- taak, już od dawna, a co ?
  • [T]- bo wiesz że oświadczyłem się Twojej mamie 
  • [J]- noo, zrobiłeś to przy mnie, przed narodzinami Lux 
  • [T]- no to teraz chciał bym wziąć ślub z Twoją mamą na Hawajach 
  • [J]- ooo to uroczę, ale Ona oczywiście o niczym nie wie 
  • [T]- niee, dzisiaj chce z nią pogadać,ALE....
  • [J]- nie macie z kim zostawić Lux
  • [T]- dokładnie, zajmiesz się nią 
  • [J]- jasne, a kiedy ?
  • [T]-teraz, oczywiście nie zostawię Cię samą z nią
  • [J]- okey, yyy jak to ?
  • [T]- Harry Ci pomoże 
  • [J]- dam sobie radę
  • [T]-Yhm...widzę jak się cieszysz, tylko może się przebież bo będzie za 10 minut
  • [J]- wiesz że Cię uwielbiam / przytuliłam go i poleciałam do łazienk
Szybko się ogarnęłam, włosy standardowo, lekki makijaż ( podkład, tusz, rusz i błyszczyk) i ciuchy http://stylistki.pl/bez-nazwy-191479/. Kiedy wyszłam z łazienki usłyszałam głośne odgłosy z salonu ( czy jak to tam się nazywa w hotelu) oczywiście się tam udałam. Zobaczyłam Louisa i Harre'go bawiącego się z Lux a 'rodzice' już się szykowali, kiedy mnie zobaczyli wyszli. A chłopcy przywitali się ze mną buziakiem w policzek. Nie chcąc im przeszkadzać, wróciłam do swojej sypialni i zadzwoniłam do taty. Po 2 sygnałach odebrał 
  • [Tata]- o hej skarbie co tam ?
  • [J]- dobrze, nawet super a u Ciebie ?, co robisz ?
  • [T]- również dobrze, siedzę z Eleną w kawiarni. Musisz koniecznie ja poznać. Jak wrócisz w Sierpniu to koniecznie musimy gdzieś w 3 się wybrać. Co powiesz na Hawaj. To pomysł Eleny
  • [J]- super 2 razy na Hawajach w ciągu jednych wakacji
  • [T]- jak to. To gdzie ty do cholery jesteś ? / i zaczął krzyczeć 
  • [J]- nie drzyj się na mnie. Teraz jetem na Hawajach
  • [T]- kurwa pięknie. Twoja matka już pewnie zapewniła Ci super wakacje to do mnie nie musisz przyjeżdżać. Daj mi ją do telefonu 
  • [J]-Ogarnij się, nie ma jej teraz 
  • [T]- nie mów do mnie takim tonem Lilian, szlaja się kurwa nie wiadomo gdzie i jeszcze Cię zostawia, pewnie z tym swoim przydupasem 
  • [J]- nie mów do mnie Lilian bo ja Lili jestem. Ale ten przydupas jak go nazwałeś jest dla mnie lepszym ojcem niż Ty / wrzasnęłam głośno
  • [T]- jak tam możesz mówić, to ja jestem Twoim ojcem 
  • [J]- chyba jedynie na papierku / i wyłączyłam się, rzuciłam telefonem o ścianę, położyłam się na łóżku i zaczęłam płakać. 
Usłyszałam tylko że w drugim pokoju ucichło i ktoś wszedł do mnie do sypialni. Położył się koło mnie i mnie przytulił. Odwróciłam się a koło mnie leżał Harry. Spytał co się stało, nie chciało mi się o tym gadać,ale on zaczął mnie łaskotać, więc w końcu się poddałam i powiedziałam mu wszytko. Przez długi czas nic nie powiedział, jedynie patrzył mi się w oczy. Potem lekko zaczął się do mnie przysuwać. Nasze usta dzieliły milimetry wtedy powiedział  " Nie mamy wpływu na czyni innych, ale odpowiadamy z swoje" spojrzał się moje usta, uśmiechnął i mnie pocałował. To był  najwspanialszy i najdłuższy pocałunek w moim życiu. Nagle wszedł Louis z Lux na rękach a wtedy odsunęłam się od Harre'go który był zdezorientowany moją czynnością. Louis zaczął się jąkać i powiedział że chyba trzeba przebrać Lux, od razu wstałam wzięłam od niego siostrę i poszłam z nią do łazienki. Słyszałam za sobą jedynie, jak Harry zaczął wrzeszczeć na Louisa.
Szybko przewinęłam Lux i wróciłam do chłopaków. Zaproponowali abyśmy zeszli na śniadanie. Wzięłam tylko butelkę z mlekiem dla siostry i poszłam z chłopakami na dół do restauracji. Louis zamówił jajecznice na bekonie z tostami. Harry naleśniki z serem i truskawkami. A ja gofry z bitą śmietaną i czekoladą. Lux miała mleko w butelce. ŁaŁ, ale zaszalałam z jej posiłkiem. Widziałam ten dziwny wzrok ludzi na naszą całą 4. Po śniadaniu Louis zaproponował abyśmy poszli na basen. Zgodziłam się chłopcy poszli się przebrać a ja przebierałam Lux, potem oni zaczęli się nią opiekować a ja poszłam się przebierać w http://i.pinger.pl/pgr269/4e79190f000640984dc00ce2/  potem w 4 poszliśmy na basen. Chłopcy od razu rzucili się do wody a ja usiadłam na leżaku i zaczęłam bawić się z Lux leżącą koło mnie w wózku. Widziała jak dziewczyny gapią się na chłopaków, jak piszczą i błagają o zdjęcia i autografy i trochę im współczułam. Najbardziej wkurwiające były laski wyginające się przed Harrym. Udawałam że nie zwracam na to uwagi, ale rzeczywistość była inna po 30 minutach siostrzyczka zasnęła a ja położyłam się wygodni i cieszyłam piękną pogodą. Po pewnym czasie ktoś zasłonił mi słońce na dodatek ten ktoś położył się na mnie i był cały mokry a ja nagrzana od słońca 
  • [J]- ZIMNO / krzyknęłam i otworzyłam oczy którym ukazał się Harry
  • [H]- ale Ty jesteś gorąca / przekręcił się  tak że leżał brzuchem na moim brzuchu a głowę miał na moich piersiach 
  • [J]- bo się opalałam, Ty jesteś lodowaty 
  • [H]- od ciebie bucha taki płomień że zaraz się ogrzeje, a tak wgl. jesteś bardzo wygodna 
  • [J]- dziękuje a Ty ciężki
  • [H]- przepraszam / i zszedł że mnie, ale położył się obok na moim leżaku który był ogromny 
  • [J]- nie było tak źle nawet przyjemnie / i uśmiechnęłam się 
  • [H]- mi również / nasze usta znowu zaczęły się zbliżyć aż się pocałowaliśmy
Tylko że tym razem nie trwało to tak długo bo Lux się obudziła i zaczęła płakać, więc oboje odsunęliśmy się od siebie. Ja wstałam i wzięłam siostrę na ręce aby się uspokoiła. Kiedy w końcu ponownie zasnęła położyłam ją do wózka i wróciłam na leżak.
  • [H]- piękna jesteś, patrz jak ludzie zazdroszczą mi że siedzę sobie tutaj z Tobą 
  • [J]- dziękuje, ale ludzi patrzą się jedynie dlatego że ktoś taki jak Harry Styles pocałował kogoś takiego jak ja. Zwykłą dziewczynę 
  • [H]- nie jesteś zwykła, jesteś wyjątkowa 
  • [J]- nie prawda 
  • [H]- udowodnić Ci
  • [J]- jak ?
  • [H]- wiem że to może małe pocieszenie, ale na świecie jest  milion dziewczyn, ale moje serce wybrało właśnie Ciebie. Od kiedy pierwszy raz Cię ujrzałem zaczęło mocniej i szybciej bić a przestaje kiedy koło mnie nie ma Ciebie. Nie wiem czy to miłość, ale wiem że nigdy do nikogo nie czułam tak silnego uczucia. Wspaniale się czuje, ale jedynie kiedy Ty jesteś obok i to właśnie sprawia że dla mnie jesteś wyjątkowa. 
  • [J]- Harry ja....  / nie mogłam wydusić, ani słowa 
  • [H]- nie musisz nić mówić, nie oczekuje abyś mi cokolwiek powiedziała po prostu musiałem Ci to powiedzieć.
  • [J]- nie mogę uwierzyć że to stało się na prawdę 
  • [H]- co masz na myśli 
  • [J]- od kiedy Cię poznałam śniło mi się że coś takiego mi powiesz, ale jak dotąd sny nigdy mi się nie spełniały, a raczej marzenia bo to było moje największe marzenie 
  • [H]- a jednak / i przytulił mnie, 
Siedzieliśmy tak z 2 godziny. Potem Louis wyszedł z basenu i zajął się Lux a my weszliśmy do wody i bawiliśmy się jak małe dzieci. Kiedy zrobiło się chłodno udaliśmy się do pokoi gdzie sie przebraliśmy. Potem cała piątka przyszła do mojego "apartamentu" gdzie graliśmy i kalambury Harry, Louis i ja przeciwko Zayn'owi, Liam'owi i Niall'owi. Kiedy nam się znudziło włączyliśmy jaki film a ja ponownie po paru minutach filmu usnęłam wtulona w Loczka. 

==========================================================
O ILE WAM SIE PODOBAŁO KO KOMENTUJCIE PROSZĘ, BO CHCĘ ZNAĆ WASZE ZDANIE NA TEMAT IMAGINU. BĘDZIE JESZCZE JEDNA, ALBO DWIE CZĘŚCI ;-)